EAGTAC DX3B Pro Mini, 2310lm neutral, 18650 i USB - recenzja latarki

Started by zieloczek100, 2018-11-17, 20:19:27

Previous topic - Next topic

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

zieloczek100

Witajcie,


Bohaterem dzisiejszej recenzji jest EAGLETAC DX3B Mini Pro.
http://www.eagletac.com/html/dx3bmpro/index.html

Format opakowania tego modelu zmienił się nieco w porównaniu do testowanego ponad rok temu PX30LC2-R czy całkiem niedawno TX3G Pro, którego opakowanie kolorystycznie nie nawiązywało do modelu np. PX30LC2-R, mimo to sposób umieszczenia informacji na opakowaniu jest prawie niezmienny











W opakowaniu znajdziemy:
- latarka
- instrukcja obsługi (nie warto jej czytać, nie dostałem dokładnej instrukcji do tego modelu), karta gwarancyjna
- kabel USB
- ogniwo 18350 1300mAh (wysoka pojemność)
- zakrętka na ogniwa 18650 (tylko w wersji PRO)
- dobrze wykonana twarda kabura
- smycz na nadgarstek
- zapasowy oring
- ładowarka 5V/1A












DX3B Mini Pro zasilana ogniwami 18650 mierzy 11,3cm i średnica około 2,2-2,3cm


Dioda w moim przypadku do XHP50.2 w wersji neutralnej, szkoda, że producent zastosował zimniejszą diodę niż w np. TX3G Pro, którego testowałem. Nie mam zastrzeżeń co do czystości czy jakości umiejscowienia diody w reflektorze.









Testując ponad rok temu PX30LC2-R (mam ją do dzisiaj) obawiałem się o wytrzymałość gumki, która zabezpiecza przycisk. Minął rok czasu i nic złego nie dzieje się z gumką. Czy coś zmieniło się w porównaniu do PX30LC2-R? zmieniła się dokładność pracy przycisku, teraz element przycisku jest bliżej gumki co pozwala na lepsze wyczucie jego pracy.
Zmienił się również nieco dźwięk, przycisk w EAGTAC nie należy do najcichszych, ale nie przeszkadza i działa tak jak powinien.




Po „przeciwnej” stronie producent umieścił port USB i informacje o maksymalnym prądzie ładowania. Niestety nie znajdziemy tutaj USB typu C znanego z innych modeli i niestety gumka zabezpieczająca port USB wystaje.
DX3B bez problemu przeszedł testy zanurzenia w wodzie, prawdopodobnie nie jest to port USB odporny na działanie wody bez gumki zabezpieczającej, a szkoda, ponieważ całość jest bardzo ładnie wykonana







Tuba środkowa pokryta bardzo niewielkim i słabo wyczuwalnym moletowaniem, bardziej wyczuwalny jest sam klips, duży, miękki i wygodny. Istnieje możliwość zdjęcia klipsa, ale wiąże się to z utratą miejsca do montażu smyczy na nadgarstek… tylko to mnie powstrzymuje ☹








Mamy do wyboru stosowanie jednej z dwóch zakrętek
- na ogniwa 18650
- na ogniwa 18350, zakrętka posiada wbudowany magnes – w wersji krótkiej wygląda jeszcze bardziej uroczo 😊







Nie wiem, dlaczego EAGTAC nie stosuje pozłacanych sprężynek, może to jakiś specjalny stop?


Gwinty po obu stronach należycie wykonane i nasmarowane (gwint przy główce nie jest klejony)




W mojej ocenie DX3B wygląda dziwacznie z tuba na ogniwa 18650, znacznie ciekawiej prezentuje się z tuba na 18350, chociaż w mojej ocenie 18650 to jedyne sensowne zasilanie latarek EDC (tak, to moje zdanie)









Sterownik:
Na wstępie – kolejny EAGTAC bez zabezpieczenia przed przypadkowym włączeniem!!!
Sterowanie banalnie proste:
- jeden klik włączy latarkę w zaprogramowanym trybie
- przy wyłączonej latarce przytrzymując przycisk wystartuje w TURBO
- tryby zmieniamy wciskając i przytrzymując przycisk
- do włączenia trybów błyskających musimy przytrzymać przycisk i poczekać aż dwa razy przejdzie przez wszystkie tryby.

DX3B posiada zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem, przy około 3.4-3.5V zaczyna zbijać tryby, aż przy około 3.0V zostanie nam tylko jeden tryb. Nie jest tak, że „zabiera” tryby, ale jeżeli przy niskim poziomie naładowania ogniwa włączymy TURBO to sterownik potrafi zapiszczeć i jest to tym samym informacja, że zbliża się konieczność podmiany ogniwa.

Programowanie wybranego trybu w jakim latarka ma wystartować po jednym kliknięciu jest trudnym procesem i dla mnie mało zrozumiałym. Nie posiadam instrukcji, która dokładnie opisuje ten proces, ale wygląda to mniej więcej tak, że przy włączonej latarce robimy szybki – 3*klik i ustawiamy który tryb chcemy wybrać, czasami musimy zrobić to 2-krotnie, czasami latarka zaprogramuje się na inny tryb niż tego chcemy…metodą prób i błędów w kilka minut można ustawić tryb, który chcemy.


Warto wspomnieć o zabezpieczeniu przed zbyt wysoką temperaturą, latarka bez chłodzenia po około 30 sekundach zredukuje jasność, ale to nie jest zabezpieczenie znane z latarek np. Fenix czy Lumintop, Eagtac potrafi rozgrzać się do blisko 80°C).


Zasilając latarkę ogniwami 18350 TURBO działa przez jakieś 8min, potem gwałtowny spadek do około 50% i przed 20 minutą kończy się „prąd”.


Znacznie lepiej wygląda wykres, gdy stosujemy ogniwa 18650, jasność spada powoli ze 100% do 70% przez około 40 min. Dla diody XHP50.2 producent podaje 2310lm, więc nawet po spadku do 70% jest to ponad 1500lm.


Dopiero tutaj widać ogromną przewagę ogniw 18650 nad 18350


DX3B wśród świetnych braci, czyli TX3G i PX30LC2-R




A tutaj za TX3G wskoczył Lumintop ODF30


DX3G Pro w wersji Mini czyli z tubą na 18350


I trochę zdjęć z Emisar D4









Kilka zdjęć z ważenia, latarki na każdym zdjęciu wyposażone są w ogniwa.
Różnice pomiędy DX3B, PX30LC2-R i Emisar D4 wynoszą poniżej 10 gram, to świetny wynik












Dioda XHP50.2 pomimo, że świeci ładnie, a nawet bardzo ładnie mając na uwadze inne latarki z diodami XHPxx.2, pomimo to na białej kartce widać lekki nalot koloru zielonego.
Kartka kartką, na zewnątrz świeci super :)


Dla porownania cieplejszy TX3G z diodą XHP70.2 neutral



Zdjęcia w terenie, ustawienia aparatu ISO-200, f/2, 1s, balans bieli - Świetlówki H

DX3G Mini Pro – TURBO


TX3B Pro - TURBO


Emisar D4 – TURBO


Rofis MR50 – TURBO


DX3B Mini Pro – od niskiego do TURBO








TURBO świecone „niżej”


TX3B Pro – TURBO, znacznie cieplszeja barwa


Emisar D4 – średni i TURBO



PX30LC2-R z diodą XP-L Hi neutral – TURBO


Rofis MR50 – TURBO


DX3B Mini Pro – od moon do TURBO










TX3B Pro – TURBO


Emisar D4 – TURBO


Rofis MR50 – TURBO



Kilka słów podsumowania,
Dla osób, które czytały recenzję TX3G Pro to zakończenie nie będzie żadnym zaskoczeniem.
DX3B Mini to świetna latarka EDC bez podstawowej funkcjonalności – zabezpieczenia przed przypadkowym włączeniem. Ja nauczyłem się, że wrzucając latarkę do saszetki muszę poluzować zakrętkę i nie ma problemu, ale… to droga latarka i dla programisty nie byłoby to żadne wyzwanie.
Mamy możliwość zaprogramowania tryby z jakiego włączymy latarkę, mamy możliwość przejścia bezpośrednio do TURBO (z wyłączonej latarki), proste sterowanie bez zbędnych trybów błyskających.
Na zakończenie... Szukasz niewielkich rozmiarów mocnej i świetnie wykonanej latarki z diodą dobrej jakości (wśród innych XHPxx.2) i wydajnym sterownikiem, nie przeszkadza Ci brak zabezpieczenia przed przypadkowym włączeniem i jesteś w stanie zapłacić za nią około 100USD – to propozycja warta uwagi, tym bardziej, że EAGTAC podobnie jak np. Armytek nie upodabnia się do innych marek, jest wyjątkowy.

Dziękuję za uwagę.
Eryk

Dominik

WTF ? 2310 led lumen a pod spodem 1700 ANSI lumen  ???

25% straty na refie i szkiełku ? Coś mi tu nie pasuje i to bardzo mocno - śmierdzi pomiarem chwilowym 1/100s na ledzie jak za starych dobrych czasów SSC-P4.

No dobra - ale jak by nie było - zieloczek100 będziesz musiał zmienić temat i kilka rysunków, bo w takim wypadku 2310 lumenów ta latarka nigdy nie miała  ;D

RBT

Dziękuję za ciekawą recenzję. Niestety nie jest to latarka dla mnie. Coraz bardziej zaczyna mnie denerwować wpychanie do prawie każdej latarki magnesów (w tym wypadku chyba nieusuwalnych) i ładowania ich przez port mini USB. Także wybór diody XHP50.2 (mocno karmionej prądem) chyba nie ma uzasadnienia w tak małej latarce. Nie jest to przecież sprzęt do oświetlania planów zdjęciowych! Taką latarką świecimy zazwyczaj blisko w zasięgu rąk, czasem do kilkunastu metrów. Na tych dystansach taka moc nie jest potrzebna (przy założeniu jak wyżej). Świecąc dalej nie potrzebujemy szerokiego strumienia, lecz raczej lepszego skupienia. Po cóż rozlewać ogrom światła szastając prądem i oślepiając się na przednim planie, by po kilkunastu sekundach latarka sama musiała ograniczać te widowisko?

Krul-Mateusz

Eryk, chyba nie rozpisałeś wszystkich trybów, albo gdzieś mi umknęły. Szkoda też, że nie zrobiłeś fotki DX3B na krótkiej tubie z moim Emisarem na długiej.

Quote from: RBT on 2018-11-18, 14:22:12
Także wybór diody XHP50.2 (mocno karmionej prądem) chyba nie ma uzasadnienia w tak małej latarce.

Ale wiesz, że poza turbo DX3B ma też inne tryby? :D Pozatym XHP-50.2 wykazuje większą sprawność od tych wszystkich XM-L2, XP-L itd.
Więc tak, obecność XHP-50.2 jest bardzo uzasadniona, tymbardziej, że latareczka domyślnie korzysta z ogniw 18350.

Inna kwestia to barwa XHP-50.2 - mowa oczywiście o widocznych zazielenieniach obecnych w drugiej odsłonie tej diody. Szkoda, że EagleTac nie pokusił się o wsadzenie czegoś cieplejszego - od 3500K w dół XHP50.2 ma już duv bliski zeru... Mogli też wsadzić starsze XHP-50.

To mi się bardzo podoba - przypomina spłonkę jakiegoś pocisku wielkokalibrowego.



Ehh te gumki. Mogli schować port w gwincie, albo zastosować magnetyczne ładowarki znane z latarek Armyteka i Olighta.

Pozatym DX3B wydaje się być bardzo fajną latareczką. Narawdę mi się podoba. Taki typowy maluch do noszenia na codzień - z niezłym wygarem.
"Mieć rację godzinę wcześniej niż inni: przez godzinę być uważanym za element aspołeczny." ~Antoine de Rivarol