Recenzja - chińska podróba Nebo CRYKET

Started by jaszczur, 2018-09-18, 13:54:20

Previous topic - Next topic

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

jaszczur

Witam,
niedawno opisywałem pobieżnie latarkę Nebo BIG CRYKET. Latarka posiada mniejszą wersję: Cryket, która z kolei posiada chińską podróbę do kupienia za niecałe 10$. Zamówiłem ją i poniżej przedstawiam kilka słów na jej temat.



Latarka paradoksalnie nie jest głupia i za chwilę postaram się to udowodnić. Na początek jednak kilka cech oryginału czyli Nebo Cryket:
- trzy tryby świecenia: spot, flood, czerwony flood
- płynna regulacja mocy świecenia "białych" trybów,
- zasilanie 4xAAA
- klips, magnes, wodoodporność itp.

Teraz chiński klon:
- cztery tryby świecenia: spot, flood, czerwony flood, migający czerwony,
- brak regulacji mocy świecenia,
- zasilanie 3xAAA lub 1x18650,
- klips, magnes, słaba jakość, raczej nie wodoodporna

W zestawie z klonem dostajemy tubę umożliwiającą zasilanie latarki z 1x18650


Latarka jest bardzo "zgrabna", fajnie leży w ręce. Natomiast nie wiem czy jest sens rozpisywać się na temat jakości jej wykonania. Nie rozlatuje się co prawda w rękach ale na pierwszy rzut oka widać, że jest to rasowy chińczyk: przeciętnej jakości plastik, bardzo lekkie (cienkie) aluminium itd. Ruchoma głowica niezbyt dobrze spasowana:





Odginający się klips:



Moc świecenia latarki jest niezła. Obliczyłem prymitywną metodą, że latarka ma około 250 lm (liczyłem porównująz z Big Cryketem, który ma równe 300 lm). Przycisk działa poprawnie, jest wyraźny klik. Głowica mimo, że lekko się rusza na boki to przeskakuje dosyć pewnie i spełnia swoje zadanie (możliwość użycia jako latarki kątowej).



Jedną rzecz należy zauważyć: klon ma dwie zalety, których jest pozbawiony oryginał:
- zasilanie 3xAAA lub 18650
- dodatkowy tryb migający czerwony

Totalnie nie rozumiem dlaczego oryginał jest pozbawiony tych rozwiązań, moim zdaniem są to bardzo uzasadnione i dobre opcje jeśli o tego typu latarkę (awaryjną).



Ogólnie rzecz ujmując: za niecałe 40 zł dostajemy latarkę o raczej słabej jakości wykonania ale za to z:
- ciekawą opcją przełączania spot/flood,
- uniwersalnym źródłem zasilania,
- ruchomą głowicą
- migającym czerwonym trybem, który moim zdaniem jest świetnym rozwiązaniem w sytuacji np awarii samochodu poza miastem,
- klipsem i magnesem.

Moim zdaniem - jeśli latarka nie zepsuje się "sama" po kilku użyciach to jak najbardziej będzie godna polecenia. Za parę złotych mamy brzydala, którego możemy schować głęboko w schowku auta, ale będzie tam akurat wtedy, kiedy będzie potrzebny. A jak się zniszczy, to bez większych sentymentów można go wywalić na śmieci i kupić drugiego takiego samego.
Także chyba polecam :)

1984

Quote from: jaszczur on 2018-09-18, 13:54:20
Za parę złotych mamy brzydala, którego możemy schować głęboko w schowku auta, ale będzie tam akurat wtedy, kiedy będzie potrzebny. A jak się zniszczy, to bez większych sentymentów można go wywalić na śmieci...

I to jest bardzo dobra konkluzja :)

Ale za $10 to już można jakiegoś Convoya "na promocji" kupić.
Wolność, Równość, Braterstwo

"Na­leżenie do mniej­szości, na­wet jed­nooso­bowej, nie czy­ni ni­kogo sza­leńcem. Is­tnieje praw­da i is­tnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy praw­dzie, na­wet wbrew całemu światu, po­zos­ta­je nor­malny. Nor­malnosć nie jest kwes­tią statystyki. "