Niskobudżetowa latarka Xenon 6000K

Started by Strowger, 2012-11-05, 12:58:19

Previous topic - Next topic

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Strowger

2012-11-05, 12:58:19 Last Edit: 2012-11-08, 15:56:17 by Strowger
Jako, że jestem tu nowy to na początku witam wszystkich :-)
Już od dawna chodził mi po głowie pomysł zbudowania lub kupienia latarki xenonowej, niestety koszty skutecznie mnie odstraszały (szczególnie koszty gotowych rozwiązań). Widziałem tutaj na forum domowej roboty latarki xenon na bazie MacTronic JML 2940 i sam planowałem takie coś zrobić na bazie takiej latarki, jednak ciągle odkładałem projekt bo były inne wydatki a MacTronic JML 2940 do tanich nie należy.
Tak pewnie byłoby jeszcze przez długi czas, bo przecież zawsze znajdą się inne wydatki (niestety), jednak w ostatni piątek wpadła mi w ręce latarka no name z halogenem H3 zasilanym z 6V. Latarka niekompletna, tzn bez akumulatora, który i tak nie przydałby mi się, bo przecież przetwornice do xenonów zasila się z 12V.
Tak się złożyło że od dłuższego czasu zalegały mi różne palniki xenonowe, m.in H1, H3, H4 bi Xenon w barwach 4300K oraz 6000K + przetwornica do ich zasilania więc zaraz po zdobyciu tej latarki zabrałem się do roboty. Po pierwszej próbie palnika H3 wmontowanego w reflektor tej latarki okazało się, że ogniskowanie jest raczej kiepskie więc trzeba było wymyślić coś aby to poprawić. W rupieciarni wygrzebałem różne metalowe podkładki i zacząłem testować cofanie palnika w głąb odbłyśnika aby ogniskowanie poprawić. Udało mi się uzyskać dość dobry efekt jednak planuje jeszcze trochę ogniskowanie poprawić i przede wszystkim kupić nowy palnik H3, gdyż ten co mam ma lekko ułamany talerzyk przez co nie trzyma się idealnie na środku. Przetwornicę umieściłem wewnątrz obudowy latarki zamiast akumulatora (którego jeszcze nie mam) a przewody do zasilania przetwornicy wyprowadziłem na zewnątrz przez otwór po gniazdku ładowania. Póki co latarkę zasilam zasilaczem sieciowym 12V/10A, docelowo zostanie ona wyposażona w złącze zdolne wytrzymać prąd jaki pobiera przetwornica od xenonu i w przewód z wtyczką do gniazdka zapalniczki samochodowej, oraz zewnętrzny akumulator 12V który będzie przenoszony w futerale na pasku, dzięki czemu będzie można latarki używać w terenie ;)
Na koniec prezentuję kilka zdjęć latarki (nie jest to jeszcze wersja finalna, bo dodane będzie złącze w miejscu z którego obecnie wychodzi przewód, oraz poprawione zostanie ogniskowanie):

Ogólnie tak to wygląda





Wnętrze



I w akcji :)







Plama światła na suficie, latarka postawiona była na podłodze



I jeszcze jedno ujęcie latarki w akcji ;)



Pozdrawiam i proszę o komentarze, zarówno te pozytywne, jak i konstruktywnie krytyczne ;D

Kazik

Gratuluję wzięcia się za projekt. Teraz będzie juz z górki. :)

Jesteś pewien co do pomysłu noszenia akusa przy pasku? Wydaje mi się to dalekie od wygody. ;) Teraz można kupić fajne akumulatory Li-Ion - np. trzy takie:
http://www.swiatelka.pl/viewtopic.php?p=95442&sid=20ac1535b8207f339e7976c26c5db4bc#95442
+ ładowarka i jesteś ustawiony. Koszt da się zmieścić w 140zł choć nie wiem czy to Twój budżet. Ale nie liczyłbym na zmieszczenie tego wszystkiego w obudowie - robiłem HIDa w podobnej budzie i musiałem kombinować, mam jedną ścianę wyciętą i zastąpioną powertapem. ;)
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko i nic nie działa
Praktyka jest wtedy kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego


Strowger

No właśnie nie chciałbym obcinać obudowy i później uzupełniać jakimiś taśmami itp :)
Myślę, że akumulator w futerale noszony na ramieniu (mam futerał po rozwalonym mierniku induktorowym IMI-3 i dość konkretny a przy tym niezbyt ciężki aku tam sie zmieści) + odpowiedniej długości przewód będzie OK :) Aku przy pasku od spodni to rzeczywiście by nie było za dobre wyjście ;D
Co do budżetu to ciągle mam problemy finansowe, na hobby mogę przeznaczać naprawde niewielkie pieniądze więc dalsze prace przy latarce nie nastąpią zbyt prędko (no oprócz złącza zasilania i przewodu z wtykiem zapalniczkowo samochodowym). Zastanawiam się jakiej pojemności akumulator zastosować i czy żelowy będzie OK.

Pozdrawiam :)

Kazik

Żelowy to straszny kloc, ale chyba jedyna opcja w takim przypadku... Prostownik / ładowarke rozumiem masz?
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko i nic nie działa
Praktyka jest wtedy kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego


Strowger

Ładowarkę mam CTEK XS3600 Multi i ona ogarnia akumulatory żelowe z tego co czytałem w instrukcji :)
Udało Ci się zogniskować porządnie xenona w reflektorze takiej latarki (bo z tego co widziałem body masz identyczne) ? Jeśli tak to podaj mi proszę grubość dystansu.

Pozdrawiam.

Kazik

Quote from: Strowger on 2012-11-05, 13:15:25
Jeśli tak to podaj mi proszę grubość dystansu.

Oj tu mnie zagiąłeś. :-[ Strzelam, że to okolice 5mm, ale musialbym dobrać się do lampki i ją rozebrać.
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko i nic nie działa
Praktyka jest wtedy kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego


Strowger

To jeśli możesz sprawdź mi to dokładnie :)
A co do akumulatora, to futerał który chcę wykorzystać do jego przenoszenia ma wymiary około 14x9cm więc myślę, że jakiś sensowny akumulator tam się zmieści ;D

nicco

gratulacje :)

zacna baza :) teraz tylko zasilanie i heja :)

pozdr

Strowger

Wczoraj popracowałem trochę nad ogniskowaniem i okazało się, że jednak muszą być pod palnikiem podkładki, ale nieco cieńsze niż miałem do tej pory. Teraz jest jeszcze lepiej, postaram się zapostować później jakieś fotki.
Znalazłem akumulator żelowy 12V 7.2Ah niestety chyba martwy, bo napięcie jakie zmierzyłem voltomierzem wynosiło około 250mV :(
Próbuje go od wczoraj wieczora naładować ładowarką CTEK Multi XS3600 i jak narazie bezskutecznie, czy to znaczy że już absolutnie nic z niego nie wycisnę ? Nie da się go jakoś zreanimować aby choć trochę trzymał ?

Pozdrawiam.

nicco

powital!

Sprawdzilem z ciekawosci kwestie ogniskowania palnika i u mnie poraz kolejny potwierdzilo sie ze na maxa wsunienty jest optymalnie, dawalem rozne podkladki, ale im bardziej cofalem palnik tym wiekszy paczek z tego sie robil.

Druga sprawa ktora zauwazylem to moj palnik jest krzywy, jak osadze go prosto w gniezdzie to mam przesuniente ognisko - wiec palnik siedzi krzywo zeby bylo prosto - coz oczekiwac od palnika za 15zl :)

Trzecia sprawa, ze niestety lustro pomimo ze metalowe, nie trawi zbyt dobrze temperatury palnika, wsumie lampka wyswiecila moze ze 2h-3h swiecenia, z czego najdluzej 45min ciaglego. Pojawily sie juz odbarwienia na lustrze w postaci zolto-fioletowych tecz, ciekawe ile to pociagnie....

tyle ciekawostek :)

Jak idzie dopracowywanie projektu?

Strowger

Narazie nie idzie, muszę kupić akumulator, bo ten co znalazłem to już jest 100% trup :zly:
Żelowca można bezpiecznie rozładować do jakiego napięcia? 11V, czy mniej (gdzieś czytałem chyba o 11V, ale pewności nie mam).

Pozdrawiam

nicco

http://www.cyfronika.com.pl/zelowe_instrukcja.htm

Nie należy rozładowywać akumulatora do napięć niższych niż podane w tabeli 1. Na przykład końcowe napięcie rozładowania 12-to woltowego akumulatora o pojemności 7 Ah, z którego pobierany jest prąd o wartości 0,7 A (0,1 C [A]) wynosi 10,5 [V] (6 ogniw * 1,75 [V/ogniwo]).

Z tabeli wychodzi ze im wyzszy prad rozladowania to mozna zejsc nizej na cele.

Moja przetwornica ma zakres napiecia od 9v w gore, wiec balansuje na granicy, ale i tak nigdy tak dlugo nie swiecilem zeby rozladowac na raz 7ah.  Max na raz to kolo 40min swiecilem.

Bazujac na tej charakterystyce rozladowania:



Nie mierzylem ile pobiera moj palnik, ale przetwornica bierze max 5,3a - zakladam ze po ustabilizowaniu (rozgrzaniu) sie palnika ciagnie te okolo 3 - 3,5a co by dawalo okolo 1,5h swiecenia. Wsumie od kwietnia ladowalem lampe 2x, i to tylko z tzw widzimisie - a nie dlatego ze nie startowala lub mrygala. Wyswiecone kolo 2-3h swiecenia i duzo razy wlaczana/wylaczana co wsumie dawalo wiekszy pobor niz swiecenie ciagle.

pozdr.

Strowger

W takim razie złożę jakiś prosty układ mierzący napięcie na zaciskach aku i w momencie gdy spadnie ono poniżej 10.6-10.7V odłączy zasilanie przetwornicy :)
No cóż, nie pozostaje mi nic innego niż rozejrzeć się przy najbliższym wyjeździe do Poznania za aku ;D

nicco

2012-11-11, 08:36:13 #13 Last Edit: 2012-11-11, 08:53:08 by nicco
wsumie to mozesz zrobic jednorazowy eksperyment, podlaczyc miernik pod aku i obserwowac napiecie podczas pracy przetowrnicy, bo wcale nie jest powiedziane ze Twoja przetwornica nie wykszaczy sie sama z siebie przy ~10v, a zawsze kasa ma uklad oszczedzona :)


edyta:

poswiecilem sie i zmierzylem pobor na aku

przetwornica zaraz po dopaleniu bierze okolo 4,8a-4,5a (spada szybko), po okolo 15-20sek  stabilizuje sie na 3,30a, czyli reasumujac moje strzelenie "na oko" bylo miarodajne :)

pozdro

Strowger

Ja moją mierzyłem i też mniej więcej taki prąd pobierała po "rozgrzaniu".
W zasadzie to mam zasilacz z regulacją napięcia i mogę sprawdzić przy jakim przestanie działać.
Jeśli to będzie powyżej 10,5V to odpuszczam sobie układ ;D