Nasze oceny sklepów internetowych

Started by Esthan, 2007-06-05, 09:38:36

Previous topic - Next topic

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

macmac

Oki Pawelsz. Nie jestem stanby przy kompie, dlatego reaguję z opóźnieniem, sorry:-)
Powtarzam, że nie wiem czy można nazwać to wypadkiem przy pracy. Rozmawiam zawsze (no, ostatni raz z pracownicą) z szefem firmy. Śmiem więc twierdzić, że kierownictwo firmy nie tylko wie o sprawie, ale odpowiada personalnie za tę konkretną sprawę i nie można tu zrzucić odpowiedzialności na nierzetelnego pracownika:-)
 

Grzesss

Dzieki Pawelsz  , bo juz zaczynalem sie martwic ze zamowionego kilka dni temu jetbeama nigdy nie dostane...
Swoja droga zapowiada sie dluzsze czekanie - w zamowieniu caly czas widnieje "preparing".

Calineczka

Quote from: pawelsz on 2007-10-04, 07:18:41, ahha- i trzymać link z poczty po zapłaceniu- ino dzięki temu zobaczysz status przesyłki.


a to ciekawe, ja od nich zadnego maila z potwierdzeniem nie dostalem, i nie pamietam zebym w czasie kupowania dostal jakikolwiek numer czegokolwiek oprocz numeru transakcji-ale to juz od PayPala...gdzie sie tam mozna zalogowac/sprawdzic cokolwiek?Sklepik wyglada na toporny...jesli chodzi o konstrukcje witrynki oczywiscie...
nie odpowiadam  na PW.

Grzesss

Ja akurat dostalem maila z nr zamowienia. Sprawdz moze filtr antyspamowy.
Fakt stronka jest bardzo prosta, chyba nie ma dostepu do szczegolow zamowienia z poziomu strony.  Skoro dostales maila z paypala to jestes w domu.
Wklej podany nizej adres do przegladarki i na samym koncu dopisz trzycyfrowy kod faktury - bedzie w mailu od paypala.
Potem wystarczy sie zalogowac i masz szczegoly :)

http://www.supertactical.com/unlimitshop/account_history_info.php?order_id=

pawelsz

2007-10-04, 14:39:37 #49 Last Edit: 2007-10-04, 14:46:37 by pawelsz
Wiesz Grzesss trochę trza poczekać, ale zawsze można pocztę wysłać- odpowiadają po 1-2dniach.
I tak rekordzista jest kaido- teraz nawet ich strona zdechła, a na niektóre towary czekam na zmianę statusu z preparing już 2tygodnie i dupa ,a niby były na stanie
ps
A jeśli chodzi o BJ znaczy nie jest tak do końca ładnie, skoro wiedzą o problemie Klienta i go zlewają, w dodatku długi czas

Grzesss

Wiem wiem, ważne że juz ktoś od nich brał i przesyłka dotarła. Mam zamiar zacząć się denerwować dopiero po ok 3 tyg ;)

pawelsz

spokojnie- powinien się statu zmienić na stronie- podają wtedy link do trackingu przesyłki na pocztę z HK- ja tak miałem- tez czekam na info, jak się nic nie zmieni do pon. , to napiszę
tracking zajebista sprawa- ino kończy się na wylocie z HK, ale wiadomo,że od tego czasu kole 4-5dni i masz

Calineczka

Quote from: Grzesss on 2007-10-04, 14:27:38
Ja akurat dostalem maila z nr zamowienia. Sprawdz moze filtr antyspamowy.
Fakt stronka jest bardzo prosta, chyba nie ma dostepu do szczegolow zamowienia z poziomu strony.  Skoro dostales maila z paypala to jestes w domu.
Wklej podany nizej adres do przegladarki i na samym koncu dopisz trzycyfrowy kod faktury - bedzie w mailu od paypala.
Potem wystarczy sie zalogowac i masz szczegoly :)

http://www.supertactical.com/unlimitshop/account_history_info.php?order_id=



Pięęęękne dzięki!!!


Smiga az miło, jestes wielki ;D
nie odpowiadam  na PW.

BJ System

Jak wygląda sprawa z macmac:
rok 2005
- otrzymaliśmy timer bez adresu zwrotnego, telefonu i jakiejkolwiek informacji - tylko urządzenie.
Po stemplu pewne miasto nad morzem.

- macmac dzwonił kilka razy, a my czekaliśmy na części.

- we wrześniu 2005 było wiadomo że NIE dostaniemy części - specjalizowanego wyświetlacza LCD.

- ostatnia rozmowa w 2005 - miał być przesłany list z adresem. Tak aby była dla nas podstawa i dowód dlaczego na ten, a nie na inny adres odsyłamy!

- żadnego listu nigdy ad macmaca nie dostaliśmy! (do tej pory)

- w grudniu 2005 timer trafił do naszego złomu elektronicznego.

W każdym serwisie elektronicznym sprzęt nie odebrany po pewnym czasie (zwykle 3 miesiące) jest złomowany albo utylizowany w jakiś sposób, chyba po pół roku mogliśmy to zrobić? ale dalej...

2006 żadnej informacji

2007 telefon o jakiś timer, jaki, skąd kiedy???

W czasie drugiej albo trzeciej rozmowy z sekretarką wreszcie podaje adres ale nadal tylko przez telefon.
Czy tak się załatwia sprawy?
Czy wszystko macmac załatwia na przysłowiową "gębę"! bo my NIE! PISMO choć jedno na dwa lata to chyba nie jest za dużo!

Na szczęście w końcu mamy timer (były współpracownik zabrał trochę złomu elektronicznego i nie chciał oddać - ale to nasz problem - jak ktoś z forum niezbyt nam przychylny zauważył).

Finalnie timer został odesłany ale mieliśmy prawo wyrzucić na śmieci w 2005 roku!

Zepsuty timer nie ma wartości 120$ - to tak na marginesie. Telewizor czy monitor z zepsutym wyświetlaczem ile jest wart? zwykle 0.

Czy za chwilę nie zadzwoni do nas inny "macmac" że mamy mu odesłać timer? bo jest jego....

-----------------------------------------------------------------------
Takich klientów łącznie z macmac-iem mieliśmy 3 rodzaju A i kilku rodzaju B:

Rodzaj A - każdy wysłał coś bez adresu zwrotnego:
1. gogle  IX/2004 (do dzisiaj przez przypadek są, ale właściela nie znamy, mało tego wymieniona szybka)
2. timer - V/2005 (teraz wiadomo macmac)
3. latarka rzekomo SureFire 6P, a w rzeczywistości podróbka z Chin - Kiedy mamy wyzłomować? Czy trzymać dwa lata jak dla macmac-a - VII/2006

Rodzaj B - inne kurioza "klientów":
Trzy przypadki:
wpłata na konto jakiejś kwoty bez poinformowania nas o tym na co i dla kogo - bank podał nam na przelewie tylko imię i nazwisko, miasto (konto osoby fizycznej). Na szczęście możliwy zwrot na to samo konto bez dalszego wnikania.
Te sprawy się wyjaśniły w ten czy inny sposób.


Czy ktoś z forumowiczów czekałby 2 lata na zwrot? Bo ja nie. Wysłałbym co najmniej kilka listów z żądaniem zwrotu!
Sęk w tym że żadnego listu od macmac-a nigdy nie dostaliśmy! Gdzie mieliśmy odesłać nie naprawiony timer i komu?

Dalsze komentarze zostawiam forumowiczom!
Ja w tym wątku o tej sprawie choćby macmac nie wiadomo co napisał już nic nie mam zamiaru dodawać!

Przez dwa lata choć jeden list można wysłać, mało tego taniej niż nie jeden telefon!

Bohdan




Zespół BJ System

Mel

Quote from: BJ System on 2007-10-04, 20:08:31

Na szczęście w końcu mamy timer (były współpracownik zabrał trochę złomu elektronicznego i nie chciał oddać - ale to nasz problem - jak ktoś z forum niezbyt nam przychylny zauważył).



Trochę się pogubiłem w chronologii, ale to zdanie wyrwałem, bo wynika z niego, że macie timer. Jak już jest kontakt, to może da się go odesłać?
A propos nawiasu powyżej -- jestem Wam przychylny, ale też uważam, że relacja pracownik - pracodawca jest zupełnie poza zasięgiem klienta i *rzeczywiście* jest to problem/sprawa/odpowiedzialność (niewłaściwe skreślić) pracodawcy (o czym jako pracodawca kiedyś się przekonałem i już nie jestem pracodawcą :) ).

-- M.

BJ System

Quote from: Mel on 2007-10-04, 20:16:04

Trochę się pogubiłem w chronologii, ale to zdanie wyrwałem, bo wynika z niego, że macie timer. Jak już jest kontakt, to może da się go odesłać?
A propos nawiasu powyżej -- jestem Wam przychylny, ale też uważam, że relacja pracownik - pracodawca jest zupełnie poza zasięgiem klienta i *rzeczywiście* jest to problem/sprawa/odpowiedzialność (niewłaściwe skreślić) pracodawcy (o czym jako pracodawca kiedyś się przekonałem i już nie jestem pracodawcą :) ).

-- M.


Timer został odesłany.

Tak jest to prawda - z pracownikami i odpowiedzialności za nich i czasem nie pomoże tu nawet dobra pensja!

Bohdan
Zespół BJ System

voley

Quote from: BJ System on 2007-10-04, 20:22:22
Timer został odesłany.

Tak jest to prawda - z pracownikami i odpowiedzialności za nich i czasem nie pomoże tu nawet dobra pensja!

Bohdan

Są klienci i klienci- sam tego doświadczyłem znaczy nie ja ( i tu powinno paść słowo, które zna każdy i wkurza każdego bo wychodzi na to że z porządnego forum robie predszkole) i nie ma co tu się denerwować. Po prostu działać zgodnie z regulaminem, umową, jaką klient podpisał ze sprzedawcą w trakcie zamówienia przedmiotu.
Quote from: BJ System on 2007-10-04, 20:08:31
Jak wygląda sprawa z macmac:
rok 2005
- otrzymaliśmy timer bez adresu zwrotnego, telefonu i jakiejkolwiek informacji - tylko urządzenie.
Po stemplu pewne miasto nad morzem.

- macmac dzwonił kilka razy, a my czekaliśmy na części.

- we wrześniu 2005 było wiadomo że NIE dostaniemy części - specjalizowanego wyświetlacza LCD.

- ostatnia rozmowa w 2005 - miał być przesłany list z adresem. Tak aby była dla nas podstawa i dowód dlaczego na ten, a nie na inny adres odsyłamy!

- żadnego listu nigdy ad macmaca nie dostaliśmy! (do tej pory)

- w grudniu 2005 timer trafił do naszego złomu elektronicznego.

W każdym serwisie elektronicznym sprzęt nie odebrany po pewnym czasie (zwykle 3 miesiące) jest złomowany albo utylizowany w jakiś sposób, chyba po pół roku mogliśmy to zrobić? ale dalej...

2006 żadnej informacji

2007 telefon o jakiś timer, jaki, skąd kiedy???

W czasie drugiej albo trzeciej rozmowy z sekretarką wreszcie podaje adres ale nadal tylko przez telefon.
Czy tak się załatwia sprawy?
Czy wszystko macmac załatwia na przysłowiową "gębę"! bo my NIE! PISMO choć jedno na dwa lata to chyba nie jest za dużo!

Na szczęście w końcu mamy timer (były współpracownik zabrał trochę złomu elektronicznego i nie chciał oddać - ale to nasz problem - jak ktoś z forum niezbyt nam przychylny zauważył).

Finalnie timer został odesłany ale mieliśmy prawo wyrzucić na śmieci w 2005 roku!

Zepsuty timer nie ma wartości 120$ - to tak na marginesie. Telewizor czy monitor z zepsutym wyświetlaczem ile jest wart? zwykle 0.

Czy za chwilę nie zadzwoni do nas inny "macmac" że mamy mu odesłać timer? bo jest jego....

-----------------------------------------------------------------------
Takich klientów łącznie z macmac-iem mieliśmy 3 rodzaju A i kilku rodzaju B:

Rodzaj A - każdy wysłał coś bez adresu zwrotnego:
1. gogle  IX/2004 (do dzisiaj przez przypadek są, ale właściela nie znamy, mało tego wymieniona szybka)
2. timer - V/2005 (teraz wiadomo macmac)
3. latarka rzekomo SureFire 6P, a w rzeczywistości podróbka z Chin - Kiedy mamy wyzłomować? Czy trzymać dwa lata jak dla macmac-a - VII/2006

Rodzaj B - inne kurioza "klientów":
Trzy przypadki:
wpłata na konto jakiejś kwoty bez poinformowania nas o tym na co i dla kogo - bank podał nam na przelewie tylko imię i nazwisko, miasto (konto osoby fizycznej). Na szczęście możliwy zwrot na to samo konto bez dalszego wnikania.
Te sprawy się wyjaśniły w ten czy inny sposób.


Czy ktoś z forumowiczów czekałby 2 lata na zwrot? Bo ja nie. Wysłałbym co najmniej kilka listów z żądaniem zwrotu!
Sęk w tym że żadnego listu od macmac-a nigdy nie dostaliśmy! Gdzie mieliśmy odesłać nie naprawiony timer i komu?

Dalsze komentarze zostawiam forumowiczom!
Ja w tym wątku o tej sprawie choćby macmac nie wiadomo co napisał już nic nie mam zamiaru dodawać!

Przez dwa lata choć jeden list można wysłać, mało tego taniej niż nie jeden telefon!

Bohdan








Są klienci i klienci- sam tego doświadczyłem znaczy nie ja ( i tu powinno paść słowo, które zna każdy i wkurza każdego bo wychodzi na to że z porządnego forum robie przedszkole) i nie ma co tu się denerwować. Po prostu działać zgodnie z regulaminem, umową, jaką klient podpisał ze sprzedawcą w trakcie zamówienia przedmiotu, a jak się nie wywiąże klinent, to odesłać z kwitkiem nie bacząc na zasade "klient nasz pan" :)


Pozdrawiam,
Bartek

pawelsz

hmm- Bohdan bardzo precyzyjnie opisał przypadek- tak trzeba robić, bo sporo spraw staje się jasnych.
Wynika z tego ,że to klasyczny przypadek "przypomnienia sobie" po latach o naprawie czegoś gdzieś.
Domyślam się ,że timer był dany na gębę, bo w innym przypadku byłyby na kwicie dane klienta.
Cóż Bohdan:macmac 1:0

Grzesss

Wlasnie przyszla przesylka z supertactical. Od momentu zamowienia do doreczenia uplynelo 10dni. Wiec polecam w/w sklepi.
A teraz wybaczcie bo ide sie pobawic jetbeam'em ;)

pawelsz

kurna szybko masz:) ja jeszcze muszę poczekać