2018-09-22, 22:46:38 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
    Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1   Do dołu
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: Fenix HL30  (Przeczytany 13471 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
laferty
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
Miejsce pobytu: Zamość
wiadomości: 28





Ignoruj
« : 2013-01-06, 23:07:31 »

Witam wszystkich i zachęcam do zapoznania się z moją amatorską recenzją latarki czołowej Fenix HL30 Smiley

Na początek zapraszam do zerknięcia na dwie ciekawe stronki traktujące o przedmiotowej latarce:
http://www.fenixlight.com/viewproduct.asp?id=167
http://www.light-test.info/pl/czolowki/132-fenix-hl30-cree-xp-g-2xaa

Dane techniczne (źródło - producent):
- dwie diody: Cree XP-G R5 + Nichia redlight;
- tryby: stałe (200 lm - 100lm - 45 lm - 4 lm), SOS (45 lm), światło czerwone (nie wiem jaka jasność);
- zasilanie: 2 baterie AA (preferowane akumulatory Ni-MH, ewentualnie baterie alkaliczne lub litowe, brak możliwości zasilania akumulatorami 14500), pełna stabilizacja;
- wymiary patrząc od frontu: 70mm (szerokość) x 55,7mm (wysokość) x 37,8 mm (grubość);
- waga:85,6 gram (bez baterii oraz pasków);
- wodoodporność IPX-6.


1. Pierwsze wrażenie.

Latarkę otrzymujemy zapakowaną w papierowo - plastikowym blistrze. Kolory klasyczne dla produktów Fenixa: czarno - żółte. Nic specjalnego. Nie przepadam za blistrami, gdyż otwarcie latarki wiąże się ze zniszczeniem opakowania (nie wiem jak w takim przypadku sklepy internetowe traktują ewentualne zwroty zakupionych towarów, które nie spełniły oczekiwań nabywcy). Wewnątrz opakowania znajdują się: latarka, taśmy na głowę, dodatkowa uszczelka oraz jakieś papiery.


http://img69.imageshack.us/img69/4830/dscf8214l.jpg
Fenix HL30



Szybkie otwarcie blistra za pomocą noża, chwila na przeglądnięcie zestawu i zmontowanie wszystkiego w całość. Biorę latarkę do ręki i myślę sobie - to chyba jakaś atrapa aparatu fotograficznego. Prezentuje się nawet ciekawie, jednak mając do porównania leżący obok model LD12, to wygląda ona trochę jak zabawka. Jest taka trochę plastikowa/trochę aluminiowa, trochę szara/trochę kolorowa, lekka i w ogóle w rączkę Wink

Podsumowując pierwsze wrażenie - średnie raczej pozytywne. Rozbudza ciekawość, jak się ją będzie użytkowało w praktyce.


http://img32.imageshack.us/img32/5864/dscf8232001.jpg
Fenix HL30



2. Budowa lampki.

Głowica.
Budowa Fenixa HL30 jest lekka i zwarta. Wygląd intrygujący. Sama głowica, tak jak piszę wyżej, przypomina trochę mały aparat fotograficzny. Wykonana jest z połączenia elementów plastikowych (szarych) i aluminiowych (w moim egzemplarzu wykończonych w kolorze zielonym). Wydaje się, że budowa latarki jest przemyślana. Tam gdzie elementy mogą się nagrzewać od diody jest aluminium, cała reszta to plastik.

Plastik jest niezłej jakości, miękki i elastyczny. Prawdopodobnie będzie dobrze znosił  upadki, uderzenia oraz czynniki atmosferyczne (np. mróz). Przyciski znajdujące się na górze obudowy są całkiem spore, osłonięte niewielkimi wyrostkami przed przypadkowym przełączaniem np. gałęzią, czy ekwipunkiem kiedy latarka znajduje się w plecaku/kieszeni.  Ich używanie nie sprawia żadnych trudności. Jest proste i intuicyjne nawet w lekkich zimowych rękawiczkach - jest bardzo miło. Niestety osłony przełączników nie chronią ich w 100% przed przypadkowym włączeniem latarki w trakcie transportu. Może zdarzyć się tak, że podróżując z latarką w plecaku po wyciągnięciu jej okaże się, że akumulatory zostały wyczerpane, gdyż światełko włączyło się o np. kant termosu i wyczerpało całe zasilanie. Na to zdecydowanie należy zwracać uwagę.

W głowicy zamontowano dwie diody. Główna dioda XP-G R5 jest w części centralnej i znajduje się za plastikową (?) soczewką rozpraszającą, nad nią znajduje się dioda Nichia świecąca w kolorze czerwonym.


http://img99.imageshack.us/img99/1236/dscf8226a.jpg
Fenix HL30



Regulacja kąta nachylenia głowicy odbywa się na zasadzie plastikowych ząbków, które stopniowo blokują latarkę w kolejnych pozycjach. Stopnie są nieźle dobrane, regulacja działa dobrze i nie sprawia problemów, przynajmniej dla mnie. Moja Małżonka na podstawie własnych doświadczeń z tym światełkiem poinformowała mnie, iż osoby o długich włosach/grzywce mogą mieć kłopot z włosami włażącymi w tryby regulacji, które boleśnie są zaciągane podczas pracy. Ona tak miała i stwierdziła, że ją to wkurzało.


http://img59.imageshack.us/img59/9512/dscf8221k.jpg
Fenix HL30


http://img703.imageshack.us/img703/4122/dscf8250p.jpg
Fenix HL30



Taśmy.
Taśmy to coś, czym Fenix się chwali, że są dopracowane, komfortowe, oddychające. Szczerze powiedziawszy nie mam za bardzo porównania. Bezpośrednio mogę je odnieść tylko do taśm z czołówki biedronkowej i rzeczywiście wydają się zdecydowanie lepsze. Na początku trochę denerwuje system regulacji. Zaskakuje fakt, że praktycznie przy każdym założeniu latarki trzeba je dopasowywać. Lecz po jakimś czasie to co było wadą zamienia się w zaletę. Ja, gdy chodzę z lampką na głowie zauważam, że z upływem czasu "bania mi puchnie" Wink i rozmiar, który wcześniej był ok zaczyna trochę cisnąć. W przypadku Fenixa nie ma problemu, żeby swobodnie regulować taśmy już na głowie. I o dziwo, po regulacji ich na głowie zachowują swoje ustawienia, chociaż po ściągnięciu z głowy swobodnie się przesuwają. W porównaniu do taśm z czołówki biedronkowej te z Fenixa wydają się mniej gumowe, bardziej miękkie, pluszowe i aksamitne.


http://img202.imageshack.us/img202/3535/dscf8247i.jpg
Fenix HL30



Fenix HL30 jest wyposażony w system dwóch taśm - obejmującej głowę i biegnącej nad głową (stabilizującej latarkę). Można oczywiście nosić latarkę tylko na głównej taśmie, lecz ja tego nie próbowałem. Zaraz po zakupie założyłem komplet i tak zostało. Jest dobrze - po co kombinować?

Waga latarki jest stosunkowo niewielka, dzięki czemu nosi się ją wygodnie. Plastikowe powierzchnie przylegające do głowy są wyprofilowane i od głowy oddziela je jeszcze warstwa taśmy, co podnosi komfort użytkowania.


http://img577.imageshack.us/img577/4103/dscf8215001.jpg
Fenix HL30



Zmiana baterii.
I tutaj niestety nie pochwalę Fenixa. Zmiana baterii nie jest prosta. Samo dostanie się do zasobnika wymaga akrobatycznych zdolności, no i jeszcze trochę szczęścia, żeby wszystko poszło ok. Może ja coś źle robię, może źle przeczytałem instrukcję, ale dobieram się do baterii za pomocą jakiegoś popychacza, którym wypycham tylną osłonę. Może to być np. otwieracz Vicka, drugi koniec sztućca obiadowego, tępy śrubokręt lub coś w tym stylu. Po maksymalnym odchyleniu głowicy latarki wkładam przez ukazującą się dziurę narzędzie i na zasadzie energicznego "klik" tylna ścianka latarki odpada. Niestety za każdym razem po takiej operacji pozostają ślady na miękkim plastiku, co może razić estetów. Nie są one jednak groźne dla samej latarki.


http://img132.imageshack.us/img132/544/dscf8252v.jpg
Fenix HL30



Naszym oczom ukazuje się zasobnik na baterie. Widać, że latarka jest naprawdę kompaktowo zbudowana, nie ma żadnego marnowania objętości. Sprężynki w zasobniku są złocone, jednak są długie i trzeba uważać przy zakładaniu baterii, żeby je odpowiednio ścisnąć. Dookoła tylnej ścianki założona jest uszczelka, która chroni latarkę przed wilgocią. Tylna ścianka nie trzyma się na żadnych gwintach, nawet nie jest zbyt solidnie wczepiana do korpusu latarki, ot po prostu przylega. Stąd najprawdopodobniej wynika norma wodoodporności IPX-6, która zabezpieczy nasz sprzęt przed silną ulewą, ale przed stałym zanurzeniem w wodzie już nie. Dla kogo to może mieć znaczenie? Dla grotołazów, ewentualnie zawodowców, którzy od swego sprzętu wymagają pełnej niezawodności. Dla zwykłego turysty, łazika, kempingowca norma IPX-6 wydaje się być wystarczająca. Ja swoją latarkę testowałem jak na razie w trakcie deszczów (ale nie były to jakieś monsunowe ulewy) i opadów śniegu. Przeszła testy zupełnie bezstresowo.


http://img255.imageshack.us/img255/5844/dscf8261m.jpg
Fenix HL30



W kwestii przemyśleń wynikających z praktycznego użytkowania mogę napisać, że budowa lampki zdeterminowana zachowaniem jej lekkości i zwartości, w konsekwencji sprawia trudność użytkownikowi w wymianie zasilania. W nocy, na deszczowym leśnym szlaku ta czynność może przysporzyć nam niezłego bólu głowy i napsuć trochę nerwów. Ale jednak coś za coś. Nie ma nic za darmo. Trzeba zauważyć zalety Fenixa przez które jest tak, a nie inaczej i postarać się po prostu taki stan rzeczy zaakceptować.

W pogodzeniu się z mało wygodną zmianą baterii na pewno pomoże nam fakt, że Fenix upakował w swojej lampce 2 baterie AA. I chociaż moce świecenia nie rażą jakoś lumenami, to jednak dzięki zwiększonej pojemności zasilania jego wymiany można ograniczyć dzięki wydłużonym czasom pracy. Przykładowo przewidując całonocne użytkowanie w wilgotnych warunkach (np. deszcz na leśnym szlaku) można nastawić się na świecenie w trybie 45 lumenów, co da nam wystarczającą ilość światła do swobodnego marszu i wykonywania wszystkich czynności obozowych przez okres około 10 godzin, czyli całą noc. Zmianę zasilania można odłożyć na dzień, w trakcie którego z dużym prawdopodobieństwem znajdziemy miejsce i chwilę, żeby w miarę bezpiecznie i komfortowo wykonać tą operację.


http://img15.imageshack.us/img15/6193/dscf8258q.jpg
Fenix HL30



3. Jak to świeci?

Najważniejszy element recenzji każdej latarki, czyli wrażenia z obcowania z emitowanym światłem. I tutaj właśnie niedociągnięcia, które wymieniłem powyżej bledną oświetlone pięknym promieniem wydobywającym się z tej czołówki Smiley

Recenzowany Fenix HL30 jest wyposażony w 2 diody. Główną białą XP-G R5 oraz czerwoną Nichię.

Dioda główna jest schowana za soczewką rozpraszającą. Soczewka sprawia wrażenie plastikowej i poza minimalnie głębszym osadzeniem jej (może 1mm głębiej) nie jest niczym chroniona. Nie wiem, jaka będzie jej trwałość ale jest ona narażona na bezpośredni kontakt z ekwipunkiem podczas transportu latarki, gdyż Fenix nie przewidział żadnego etui na swoje światełko. A szkoda. Ja osobiście widziałbym osłonę na całą przednią część latarki wykonaną z anatomicznie dopasowanego miękkiego, transparentnego (lub mlecznego) plastiku, który przylegając do całego czoła latarki chroniłby zarówno soczewkę, czerwoną diodę, jak i osłaniał przyciski umieszczone na górze latarki nie pozwalając włączyć się jej przypadkowo bez naszej wiedzy. Ja kupiłbym taką osłonę nawet, gdyby była ona opcjonalna i trzeba było za nią zapłacić. Może jakiś kydeks mi ktoś dopasuje?  Wink


http://img51.imageshack.us/img51/9012/dscf8227.jpg
Fenix HL30



Latarka świeci światłem maksymalnie rozproszonym. Spot jest ledwie widoczny. Nie można w niej regulować skupienia. Czy to się sprawdza? Na pewno nie we wszystkich zastosowaniach ale jeśli ktoś jest tego świadomy przed zakupem Fenixa, to z efektu będzie naprawdę zadowolony. Ja kupiłem model HL30 do prac nocnych okołodomowych i nocnych spacerów leśno-łąkowych jako uzupełnienie LD12. Charakterystyka światła w tych zastosowaniach to bajka. Latarka daje szerokie, równomiernie rozproszone miękkie światło które nie razi w oczy i nie odbija się zbytnio (nawet przy 100 lumenach od śniegu). Po założeniu na głowę i odpaleniu jej, przed oczami ukazuje nam się efekt, jak ja go nazywam, tak jak by ktoś nam w pokoju włączył światło. Rozproszenie bezpośrednio przed nami jest takie, że kąty widzenia ludzkiego oka wydają się mniejsze niż kąt świecenia latarki. Nie ma niedoświetlonych boków. To naprawdę fantastyczne uczucie. Daje pewność marszu, komfort i bezpieczeństwo. Widać to w szczególności w bezpośredniej konfrontacji z innymi latarkami, nie tak bardzo rozpraszającymi światło.

Przykładem do porównania może być Fenix LD12, który zasilany 1 baterią AA świeci nieporównywalnie jaśniej w spocie i na dalszą odległość, jednak bardziej wąsko. Powierzchnię oświetlaną pod nogami przez LD12 można nazwać białą plamą, natomiast po włączeniu HL30 doznajemy efektu "zapalenia światła w pokoju" i nie trzeba specjalnie ukierunkowywać wiązki światła aby bardziej zorientować się w otaczającym nas terenie. Również subiektywne wrażenia, co do lumenów wystrzeliwanych z tych dwóch latarek diametralnie od siebie odstają. Nawet 200 lumenów z HL30 nie daje odczucia takiej mocy jak 100 lumenów z LD12.


http://img824.imageshack.us/img824/1849/dscf8239t.jpg
Fenix HL30



Barwa światła Fenixa HL30 jest biała, według mnie w miarę neutralna. Dość dobrze oddaje kolory i nie męczy zbytnio wzroku. W porównaniu do niej moja czołówka z biedronki rzuca światło w kolorze wręcz błękitnym. Dokładniej co do barwy niech może wypowiedzą się specjaliści od diod, których doświadczenia z różnymi odcieniami zdecydowanie przewyższają moje.

Fenix HL30 może pracować w 5 różnych trybach. Tryby ciągłe: 4 lumeny (140h), 45 lumenów ( 10h 30min), 100 lumenów (4h 30min) i 200 lumenów (1h 40 min). Warto wspomnieć, że tryb 200 lumenów zdefiniowany przez Fenixa jako Turbo ma ograniczony czas działania jednorazowego do  5 minut. Później latarka automatycznie zmieni tryb na High (100 lumenów). Ograniczenie to wynika najprawdopodobniej z zabezpieczenia przed przegrzaniem. Jest jeszcze tryb SOS, który będzie świecił z mocą 45 lumenów, producent nie chwali się jak długo.

Oprócz diody XP-G R5 Fenix HL30 został wyposażony dodatkowo w diodę Nichia, która świeci słabym czerwonym światłem. Producent podaje danych, z jaką jasnością ani jak długo ów tryb działa. Zbyt dużo o tym trybie nie napiszę, bo szczerze powiedziawszy nie używam go często. W ciemnościach da radę świecić nim pod nogi i oświetlać przedmioty trzymane w ręku, dzięki niemu użytkownik ponoć nie traci zdolności zaadaptowanego do ciemności wzroku. Ja korzystam z niego głównie, gdy podczas nocnego spaceru chcę spuścić lub zapiąć psa na smycz. Po prostu unikam świecenia mu mocnym światłem prosto w oczy z bliska.  


http://img818.imageshack.us/img818/1636/dscf8234.jpg
Fenix HL30



Interfejs użytkownika (UI) w Fenixie HL30 jest prosty i przyjazny. Jestem zwolennikiem nowych rozwiązań stosowanych przez Fenixa w modelach typu LD12 (mam na myśli dodatkowy przełącznik do zmiany trybów). Kto zna to rozwiązanie bardzo szybko przyzwyczai się do UI w HL30. W skrócie: gdy latarka jest wyłączona, to jeden przycisk włącza/wyłącza  białą diodę, a drugi włącza/wyłącza czerwoną. Jeśli włączymy diodę białą, wtedy drugi przycisk zmienia kolejno tryby latarki low-med-high-turbo i tak w kółko. Banalnie proste i intuicyjne. Jeśli przy włączonej latarce chcemy dostać się do trybu czerwony/SOS wtedy przytrzymujemy przycisk zmiany trybów. Po kolejnym naciśnięciu przycisku zmiany trybów wracamy do znanej kolejki low-med-high-turbo. W praktyce sprawdza się to genialnie. Widać doświadczenie projektantów w przygotowywaniu przyjaznego użytkownikom UI. Oczywiście latarka została wyposażona w pamięć trybów.

Podsumowanie.
Fenix HL30 to czołówka nie-idealna i nie-dla każdego. Jednak znając jej wady i zalety można dokonać świadomego wyboru. Osoba, która potrzebuje tego rodzaju oświetlenia osobistego na pewno nie będzie żałowała wydanych pieniędzy. A komu mogę ją polecić? Wszystkim tym, którzy szukają pięknie rozproszonego światła oświetlającego teren wokół nich, niekoniecznie na daleką odległość. Ta latarka przyda się:
- osobom, które robią coś czasem wokół domu w nocy (o co w naszym klimacie w porze jesienno-zimowej nietrudno);
- wędkarzom (czas pracy wystarczy na całonocne wędkowanie);
- szwędaczom nocnym łąkowo-leśnym;
- turystom jeżdżącym na kempingi.

Zalety:
- rozmiar i zwartość obudowy;
- piękny i praktyczny rozkład światła;
- świetny interfejs użytkownika;
- zasilanie 2xAA;
- przyzwoite czasy pracy;
- wygoda noszenia.

Wady:
- brak osłony czołowej chroniącej soczewkę i przyciski w czasie transportu;
- małowygodny sposób zmiany baterii.

Good job Fenix!


« Ostatnia zmiana: 2017-07-24, 23:12:59 wysłane przez Dominik » Zapisane

Marcin
maba
Opinii: (1)
Mieszkaniec torch.pl
*****
Offline Offline

wiadomości: 1 150





Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 2013-01-06, 23:21:40 »

Świetna recka! Oby takich więcej. Dzięki Cheesy
Zapisane

Kazik
Opinii: (31)
Mieszkaniec torch.pl
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26
Miejsce pobytu: Wro :)
wiadomości: 3 069





Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 2013-01-06, 23:26:51 »

Też ją mam i denerwuje mnie jedna rzecz - żeby świeciła pod nogi zależy ją mocno odchylić, a wtedy robi się trochę "niestabilna" - nieco się gibie przy ruchach głowy. Pozatym śmiesznie wygląda. Wink
Zapisane

Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko i nic nie działa
Praktyka jest wtedy kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego

Krzysieq
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 10




Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 2013-01-07, 15:11:40 »

Też użytkuję tą czołówkę. Do powyższych, bardzo trafnych spostrzeżeń, dołożę dwa słowa  Wink
Na początku otwieranie pojemnika z bateriami też sprawiało mi problem - próbowałem używać jakiś dodatkowych narzędzi  Undecided
Jednak po kilku próbach otwierania palcem, doszedłem do wprawy i teraz jest to zupełnie proste  Smiley
Latarkę używam bez drugiej gumy idącej przez środek głowy - myślę, że jest ona potrzebna jedynie w przypadku silnych wstrząsów, powstających np. przy bieganiu, czy schodzeniu.
Zdecydowanie nie podoba mi się system pochylania czołówki. Widzę tu potencjalne źródło przyszłych problemów w postaci urwania się jednego z wąsów trzymających lampkę. Niby plastik wydaje się jakościowo porządny, ale elementy są zbyt cienkie i np zahaczenie o jakąś gałąź (dość prawdopodobne, bo czołówka w pozycji świecenia pod nogi mocno odstaje), spowoduje urwanie uchwytu. Drugi potencjalny problem, to wyrobienie się ząbków utrzymujących czołówkę w zadanej pozycji.
Jednak pragnę podkreślić, że póki co nic złego z czołówką się nie stało, a rozkład i jakość światła  (zarówno białego, jak i czerwonego) oraz sterowanie nim, bardzo mnie zadowala  Smiley
Zapisane
Kazik
Opinii: (31)
Mieszkaniec torch.pl
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26
Miejsce pobytu: Wro :)
wiadomości: 3 069





Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 2013-01-07, 17:22:29 »

Właśnie - warto zauważyć że czerwona w tym Fenixie autentycznie nadaje się do oświetlania, a nie sygnalizacji. Zwykle rozkład światła z takich wynalazków jest tak parszywy że uniemożliwia użycie, a tu jest OK i to się chwali. Smiley No i osobne uruchamianie tych źródeł, coby można bezpośrednio włączyć światło czerwone bez zabijania nocnej wizji. Smiley
Zapisane

Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko i nic nie działa
Praktyka jest wtedy kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego

laferty
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
Miejsce pobytu: Zamość
wiadomości: 28





Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 2013-01-07, 20:13:16 »

@Kazik odnośnie tej niestabilności mocowania o której piszesz, ilu taśm używasz? Może lubisz nosić latarkę lekko opasającą głowę? Bo ja raczej ciasno swoją zakładam i nie doświadczam żadnych problemów.

@Krzysieq co do ułamania "wąsów" może nie będzie tak źle. Dominik w swojej recenzji (link do niej na górze strony) pisał, że przy użyciu większej siły głowica dzięki elastycznemu plastikowi po prostu wyskoczy z tych "wąsów" co paradoksalnie może uratować cały system przed zniszczeniem. Mi nie zdarzyła się jeszcze taka sytuacja, więc ciężko coś o praktyce napisać Smiley W ogóle system regulacji kąta nachylenia głowicy jest maksymalnie prosto zbudowany, lecz dopiero czas pokaże czy w tej prostocie jest siła i czy rzeczywiście elementy ząbków nie będą się zbyt intensywnie zużywały prowadząc do powstawania luzów. To jednak plastik, no i dość miękki.


P.S. Edytowałem minimalnie reckę, żeby pozbyć się kilku literówek oraz kwiatków takich, jak m.in ten:

... nad nią znajduje się czerwona dioda Nichia w kolorze czerwonym.

 Shocked
Zapisane

Marcin
Kazik
Opinii: (31)
Mieszkaniec torch.pl
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 26
Miejsce pobytu: Wro :)
wiadomości: 3 069





Ignoruj
« Odpowiedz #6 : 2013-01-07, 20:24:57 »

@Kazik odnośnie tej niestabilności mocowania o której piszesz, ilu taśm używasz? Może lubisz nosić latarkę lekko opasającą głowę? Bo ja raczej ciasno swoją zakładam i nie doświadczam żadnych problemów.

Noszę ją na jednej dość ściśniętej. Może nie tyle lata co czuć ciężar w pewnej odległości od głowy - literalnie mówiąc czuje że coś dynda mi przed głową, w innych czołówkach nie miałem takiego uczucia. Wink
Zapisane

Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko i nic nie działa
Praktyka jest wtedy kiedy wszystko działa i nikt nie wie dlaczego

Pawel_P
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 5




Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 2013-02-18, 08:05:50 »

Witam, a ma ktoś z Was może taki problem, że czołówka czasem nie reaguje na przyciski? Zauważyłem, że np. jeżeli jest przez kilka godzin na mrozie, nawet leciutkim (-1,-2) to potem w domu latarka nie reaguje. I tu jest najdziwniejsza rzecz ponieważ wystarczy zdjąć tylną klapkę i nagle latarka odżywa, działa jak działała wcześniej. Ale nie tylko po mrozach tak jest, raz uderzyłem dość mocno czołówką w strop i zgasła - nie reagowała na przyciski. I znowu wystarczyło zdjąć tylną klapkę aby czołówka odżyła.
Ktoś ma jakiś pomysł o co chodzi? 
Zapisane
laferty
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
Miejsce pobytu: Zamość
wiadomości: 28





Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 2013-02-18, 10:02:03 »

Ja niestety nie spotkałem się z podobnym problemem. Jedyny brak reakcji na naciskanie przycisków, to przy rozladowanych akumulatorach brak trybów, ale i tak funkcjonalność latarki pozostaje normalna (przycisk on/off działa normalnie).

 Jeśli sytuacja którą opisujesz to nie pojedynczy przypadek, to chyba pozostaje Ci kontakt ze sprzedawcą i reklamacja latarki.

Może forumowi spece od elektroniki coś mądrego podpowiedza, bo ja tylko zwykły konsument jestem.
Zapisane

Marcin
Pawel_P
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 5




Ignoruj
« Odpowiedz #9 : 2013-02-18, 11:29:25 »

No właśnie opisałem w dziale "porady techniczne", liczę że ktoś będzie wiedział o co chodzi.
"Ja niestety nie spotkałem się z podobnym problemem" - raczej na szczęście Smiley
Zapisane
Azjatos
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 515




« Odpowiedz #10 : 2013-02-18, 18:44:39 »

Ostrze się na nią odkąd przeczytałem recke Dominika.
Teraz ostrze sie jeszcze bardziej ale że w firmie w której pracowałem okazałem sie zbędny to sie jeszcze troche poostrze  Grin

Pasuje mi w tej latarce wszystko, począwszy od zasilania skończywszy na tym ze nie jest to czołówka z "teleobiektywem" którym lubie zawadzać gdy np wkładam łeb w jakąś skrzynke zaciskową lub grzebie w samochodzie. Z tego wględu używam Latarki 1AA na pasku. Latarka jest z boku więc nie zawadza ale brakuje regulacji w pionie gdy świece na coś w zasięgu ręki.
Zapisane
laferty
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
Miejsce pobytu: Zamość
wiadomości: 28





Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 2015-09-19, 20:05:20 »

Co za pech! Mojej ulubionej Fenix HL30 się wzięło, spadło i zepsuło... Ułamało się jedno z dwóch oczek mocujących latarkę do płytki czołowej. Najsłabszy punkt tej latarki niestety. A tak dzielnie służyła od 2012 r. Cry

Napisałem już maila do Kolby, może coś poratują.

https://lh3.googleusercontent.com/--pLw7Hj8TMc/Vf2eQlK4QhI/AAAAAAAABFM/4tXpEyV-esU/s640-Ic42/P1010898-001.JPG
Fenix HL30


https://lh3.googleusercontent.com/-qiaiy-bIsMg/Vf2eRZm3ZtI/AAAAAAAABFQ/NbAQvbXD3qM/s640-Ic42/P1010901-001.JPG
Fenix HL30

Zapisane

Marcin
cebek
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 12




Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 2015-09-20, 20:53:09 »

Wtrącę swoje trzy grosze do tej recki. Mam tego fenixa i używam go codziennie od ponad dwóch lat. Nie ma lekko ale jakoś się trzyma.Poza rozciągniętym paskiem jedyna awaria to ułamany ząbek trzymający pasek. Poza tym  mam proste rozwiązanie żeby paska nie trzeba było regulować za każdym założeniem na głowę. Trzeba pasek zapiąć odwrotnie niż na zdjęciu. Stałe oczko ma być punktem na którym pasek zawija się o 180 stopni a klamerka z nacięciem ma działać na tarcie jako regulacja. To wystarczy żeby zakładając czołówkę pasek zawsze był w ustawionej pozycji Tongue
Zapisane
laferty
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 35
Miejsce pobytu: Zamość
wiadomości: 28





Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 2015-10-20, 17:49:19 »

Moja historia z ułamanym zaczepem zakończyła się happyendem Smiley

Dzięki uprzejmości naszego dystrybutora Fenixa - firmie Kolba - moja ulubiona czołówka dalej służy. Taka sytuacja cieszy mnie tym bardziej, że akurat mamy sezon na ciemności. Przez 3 lata użytkowania latarka spisuje się na medal, a trochę już ze mną przeżyła.

Jeszcze raz dzięki Kolba  Kiss

https://lh3.googleusercontent.com/AqCKqqrbZPVSbFQboiWNMl3R-m79yCOlbFPdmVEjS-4pYgLIPTTWDjjOkzbKK5IX3H4Esw6_GHcgCdwaSh4erpPiq6WcF7B_B9wN1BJqc8i9yc9ctWzfhBZ_fCTKWpB7efFBvE00BqYF8-qgka7_WzYUxN-886gH8122ps0EWW3vtQlOy1voiBm26HsLlR-bfyYTj6IdU0eYSiwKFaZE4hDsP0rDj-jFW9rVCVfUUl-KaBAj_A5trZlwQqSxMyzO8bJVctHNtiH9NnSo9XJhHqtix3yFd0jeWr7e5DNETuntxWrlMx9U3JD7cLgowxJrR4A7ukHPL3svt7hSY4ziTUuLBsd0CAZ3D2nOA6-51foCtkiJRApbYGFg80PTI92qO17IQ_n86su3b1PqEqOLVbT_t-Mz4ula0ns8iHXgEYhgw_6ftDyWGIOKbSDmz4Y6zpnIveu6jJTqVWHuwcf6mKWFyW9_QqrHR49MeWdLtbubdC0csD_-FIPCH2N8tR2q1y_6797jufwr7JeY80sCse9YG_olbrIRW2tey961fsk=w800-h450-no
Fenix HL30


Zapisane

Marcin
Strony: 1   Do góry
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Nowa czołówka HL30 wkrótce w kolba.pl Kolba.pl zespół_kolba.pl 5 4117 Ostatnia wiadomość 2012-07-11, 23:03:09
wysłane przez robertgl17
Fenix HL30 + Fenix LD25 ? dla grotołaza/kajakarza Porady w zakupie rustyrusty 3 5915 Ostatnia wiadomość 2012-10-12, 11:52:15
wysłane przez vrtel
Fenix HL30 - mała czołówka do łażenia :). Czołówki Dominik 4 3466 Ostatnia wiadomość 2013-10-28, 11:39:34
wysłane przez Kazik
Fenix HL30 Porady techniczne Pawel_P 5 2103 Ostatnia wiadomość 2013-02-18, 20:53:27
wysłane przez Azjatos
Fenix HL30- czas swiecenia. Ogólny Ronin74 3 1479 Ostatnia wiadomość 2015-05-12, 09:30:01
wysłane przez cebek