2018-08-15, 07:22:11 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
    Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza « 1 2 3 4 Ostatnia +   Do dołu
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: olight sr90 vs olight sr95  (Przeczytany 25266 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
sałron
Opinii: (63)
Mieszkaniec torch.pl
*****
Offline Offline

Wiek: 666
Miejsce pobytu: CIeŃ
wiadomości: 2 179


LorD CIemŃości




Ignoruj
« Odpowiedz #30 : 2016-07-30, 10:55:30 »

A przecież taka latarka musi mieć solidne zasilanie. Rozumiem że nabywca tego cuda jest skazany na używanie 4 ogniw zabezpieczonych i ładowanych w osobnej ładowarce a Latarka rozładowuje 4 litówki w szeregu bez żadnego nadzoru nad poszczególnymi ogniwami?

No ale po co nadzór, skoro ogniwa są zabezpieczone, a ładowanie przebiega tak czy siak poza latarką i każde ogniwo ładowane jest niezależnie?

Obecnie niemal wszystkie "duże" latarki są zasilane ogniwami w szeregu, więc wymagane są ogniwa zabezpieczone. Ze świeczką szukać latarek w których ogniwa są w układzie równoległym (elektrycznie). Jest to rozwiązanie wg. mnie niedoceniane, bo upraszcza sprawę dla nas - można używać ogniw niezabezpieczonych (przy kontroli napięcia po stronie latarki), które są tańsze i mają lepsze charakterystyki niż z płytkami PCB. Takie podejście wymagałoby jednak od producentów płodzenia bardzo dobrych driverów boostowych, ale im się nie chce, czego przykłady mamy obecnie masowe... :/
« Ostatnia zmiana: 2016-07-30, 11:09:18 wysłane przez sałron » Zapisane

Nadmiar światła umniejsza istnienie.   [Czesław Miłosz]

SPRZEDAMCZOŁÓWKA KLARUS TITANIUM H1A 550lm 1x 14500/AA
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #31 : 2016-07-30, 17:15:42 »

Te nowe diody wymagają teraz wyższych napięć i zasilanie kilkoma ogniwami w szeregu to konieczność. O ile projektowanie drivera dużej mocy powielającego napięcie to absurd o tyle ładowany akumulator powinien zabezpieczać wszystkie ogniwa oraz umożliwić sprawdzenie poziomu naładowania akumulatorków bez wyjmowania ich z latarki.

Moim zdaniem ta latarka to zabawka dla dzieci. Zabawa w ładowanie pojedynczych akumulatorków jest conajmniej niepoważna. W sr90 podłączam kabel i wszystko razem się ładuje. Przed wyjściem sprawdzam ile energii jest w aku i w drogę. To jest profesjonalne rozwiązanie. W tych nowych latarkach zabrali akumulator z bms i wskaźnikiem poziomu naładowania. Nie dają też ładowarki. Wiadomo skąd cena niższa. Za sposób zasilania ta latarka jest u mnie zdyskwalifikowana ale u mnie latarki nie służą do zabawy.
Zapisane
sp5it
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 45
Miejsce pobytu: Beeftown
wiadomości: 567





Ignoruj
« Odpowiedz #32 : 2016-07-30, 21:19:25 »

Taaa, bo my używamy latarek do ganiania pająków po ścianach.
Oszczędzaj tego Olighta, bo jak ci padnie na amen to zostaniesz z niczym wg twoich kryteriów doboru latarki.
EOT.
M
Zapisane

Surefire U2 MC-E, TK35@4A, Quark Mini Ti AA, Solarforce M3 XP-L HI@7A, Armytek Predator PRO 2.5, K40M@7A, Astrolux A01,
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #33 : 2016-07-30, 22:26:17 »

Spokojnie kupiłem drugiego na zapas:) Powinien wystarczyć do czasu aż poprawią te niedoróbki;-)
Zapisane
1984
Opinii: (15)
Mieszkaniec torch.pl
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 34
wiadomości: 1 784





Ignoruj
« Odpowiedz #34 : 2016-07-31, 02:23:29 »

Spokojnie kupiłem drugiego na zapas:) Powinien wystarczyć do czasu aż poprawią te niedoróbki;-)

Jakie niedoróbki? Gdzie widzisz niedoróbki?
Zapisane

Wolność, Równość, Braterstwo

"Na­leżenie do mniej­szości, na­wet jed­nooso­bowej, nie czy­ni ni­kogo sza­leńcem. Is­tnieje praw­da i is­tnieje fałsz, lecz dopóki ktoś upiera się przy praw­dzie, na­wet wbrew całemu światu, po­zos­ta­je nor­malny. Nor­malnosć nie jest kwes­tią statystyki. "
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #35 : 2016-07-31, 10:31:44 »

Brak zintegrowanego zasilania z kontrolą poszczegórnych ogniw pakietu zasilającego. Jednocześnie zalecają niezabezpieczone ogniwa wysokoprądowe lub ogniwa zabezpieczone ale też nie byle co tylko wysokoprądowe na trzech mosfetach. Zabawa w ładowanie pojedyńczych akumulatorków i konieczność ich wyciągania z latarki jest conajmniej śmieszna. W takiej dużej latarce aż się prosi żeby rozwiązać to kompleksowo jak było w sr90 czy Nitecore Tm 36. Mogli dać jakiś woltomierz lub coś innego co pozwoliłoby na kontrolę akumulatorków. Ot taka zabaweczka do poświecenia sobie od czasu do czasu ograbiona z użytecznych funkcji dla pozornie niższej ceny. Mówiąc konkretnie produkt prymitywny jak na dzisiejsze możliwości i patrząc przez pryzmat tego co już było wielki krok wstecz. Zero innowacyjności poza użyciem nowego emitera. No i paska na ramię oczywiście też nie dali?
« Ostatnia zmiana: 2016-07-31, 10:33:25 wysłane przez lechowiec » Zapisane
Vigo
Opinii: (0)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 287




Ignoruj
« Odpowiedz #36 : 2016-07-31, 14:01:25 »

lechowiec, dla Ciebie, zatwardziałego fana SR90 jest tylko jeden ratunek... OLIGHT X9:

https://youtu.be/q4pbM9HR16E?t=3m53s

Zapisane
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #37 : 2016-07-31, 14:56:22 »

Ja jestem tylko zatwardziałym fanem jakości i funkcjonalności. Jak tu się godzić na takie zmiany kiedy stare lepsze ma być zastąpione przez nowe ogólnie patrząc jednak gorsze.
Zapisane
Vigo
Opinii: (0)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 287




Ignoruj
« Odpowiedz #38 : 2016-07-31, 16:43:01 »

Ja jestem tylko zatwardziałym fanem jakości i funkcjonalności. Jak tu się godzić na takie zmiany kiedy stare lepsze ma być zastąpione przez nowe ogólnie patrząc jednak gorsze.
Dedykowany akumulator ma swoje zalety i wady, jak dla mnie wady jednak przeważają zalety i takiego rozwiązania unikam.
Akumulator dedykowany pasuje tylko i wyłącznie do jednej latarki, ogniwo uniwersalne (lub ich wielokrotność) włożymy do każdej, która takowe akceptuje, a ja uniwersalność wielce sobie cenię.
Dedykowane są po za tym sakramencko drogie, a dodatkowo po kilku latach kiedy takie ogniwo zakończy swój żywot może się okazać, że są wielkie trudności z zakupem nowego, wtedy mamy w pełni sprawną i zarazem bezużyteczną latarkę.
Z resztą pojedyncze ogniwa w takim dedykowanym pakiecie też potrafią sobie zdechnąć, kiedy pozostałe są jeszcze w niezłej kondycji, nie pomoże balansowanie itd. to ja już przy którymś z kolei ładowaniu w zewnętrznej ładowarce wolę sam wyłapać to słabnące ogniwo i je wyeliminować z zestawu, zauważę to wcześniej, pozbędę się kłopotu szybciej i łatwiej.
Co prawda wielkich, ciężkich i mocnych potworów latarkowych mam kilka, ale nie używam ich permanentnie a w małych lampkach EDC ta kwestia wygląda nieco inaczej, akumulator dedykowany jest tam bezsensem, dlatego taka konfiguracja w małych, kieszonkowych latarkach występuję niezmiernie rzadko (nie bardzo mogę nawet sobie przypomnieć taki przypadek).
« Ostatnia zmiana: 2016-07-31, 16:52:56 wysłane przez Vigo » Zapisane
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #39 : 2016-07-31, 18:24:16 »

I tu się właśnie kłania sposób użytkowania latarki. Kto np w firmie ochroniarskiej będzie się bawił w przekładnie i sprawdzanie akumulatorków. Latarka codziennie idzie na ładowarkę i nikogo nie obchodzi czy w środku jest jedno ogniwo czy kilka. Ma ta być proste w obsłudze i działać możliwie bezawaryjnie. A dobrze zrobiony akumulator na porządnych ogniwach będzie bezawaryjny przez kilka lat conajmniej.

Dlatego te nowe latarki acebeam są raczej chyba skierowne głównie dla hobbysty amatora, który faktycznie może sobie pozwolić na przekładnie ogniw między latarkami i ładowanie pojedyńczych ogniw. Ja takie rzeczy akceptuję tylko w latarkach zasilanych pojedynczymi ogniwami pod warunkiem że latarka ma mechanizm pozwalający ocenić poziom naładowania aku bez wyjmowania go z latarki. Dlatego ostatnio kupiłem np Nitecore Srt-7. Genialna latarka jak dla mnie.

W kwestii latarek zasilanych pojedynczymi ogniwami też pojawił się trend do wbudowania ładowarek w konstrukcję latarki. Ja takie rozwiązanie najbardziej doceniam dopuki w środku da się ładować zwykłe ogniwo.

Ten acebeam byłby ok gdyby miał woltomierz, akumulator z normalnym bms i ładowarkę w zestawie. O pasie na ramię już nie wspominam chyba że da się  to nosić na pasku spodni. Gdyby się postarali to dali by koszyk na ogniwa ale z wbudowanym bms. Wtedy ten kto by chciał wymieniałby sobie ogniwa bez ograniczeń a latarka nadawałaby się do zastosowań profesjonalnych.
Zapisane
Vigo
Opinii: (0)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 287




Ignoruj
« Odpowiedz #40 : 2016-08-01, 13:25:57 »

Ja jednak wolę mieć latarkę cały czas gotową do działania, jeżeli ogniwa są rozładowane to wymieniam je na pełne (zapasowy, naładowany zestaw zawsze mam w pogotowiu), a te "puste" w tym samym momencie wkładam do ładowarki, a latarką po takiej krótkiej wymianie mogę od razu działać.

Jeżeli natomiast akumulator jest dedykowany, niejako wbudowany i można go naładować wyłącznie w latarce to w czasie ładowania latarka leży, proces jednak trochę trwa, wtedy nawet taki profesjonalista zostaje bez sprzętu i musi czekać. To według mnie znacznie mniej wygodne rozwiązanie w zastosowaniach profesjonalnych również, a może szczególnie w takich.

Nowoczesne latarki często posiadają tzw. "voltomierz", nie jest to tak rozwiązane jak w SR90 (diodowy wskaźnik), ale w taki sposó, że napięcie zestawu zasilającego sygnalizowane jest np. kilkukrotnym mignięciem (najpierw ilość voltów, przerwa i mignięcia zliczające części dziesiętne, zasadniczo taką informację mamy podaną zaraz po włożeniu ogniw do latarki i przed jej włączeniem), po za tym przy słabnącym zasilaniu latarki standardowo zmieniają automatycznie tryb na niższy, często też poprzedzone jest to mignięciem sygnalizacyjnym.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-01, 13:30:23 wysłane przez Vigo » Zapisane
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #41 : 2016-08-01, 14:43:32 »

Profesjonalista ma kilka pakietów w zapasie jeśli wymagają tego potrzeby. Walające się garściami akumulatorki i duże ładowarki w zastosowaniach profesjonalnych nie mają racji bytu. Owszem różne latarki w różny sposób raportują poziom naładowania baterii ale czy ten acebeam to potrafi? W moim olighcie naciskam guzik i z marszu w każdym momencie wiem w jakim stanie jest aku.
Zapisane
HVT
HVT
Opinii: (14)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Gorzów Wlkp.
wiadomości: 101


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #42 : 2016-08-01, 15:51:37 »

Zabudowane aku razem z ładowarką trudno nazwać profesjonalnym sprzętem. Takie rozwiązanie ma swoich zwolenników ja do nich nie należę. Dlaczego?
1. Zabudowane aku mają z reguły znacznie niższą pojemność od aktualnego standardu. Jeśli przyjąć, że w tej chwili dla 18650 standard to 3000 mAh to producenci będą nas uszczęśliwiać ogniwami 2200
2. Zestawy akumulatorów są znacznie droższe niż gdyby samemu pokombinować i je polutować.
3. W zestawie wystarczy awaria jednego ogniwa i cały zestaw szlag trafia
4. Podczas ładowania latarka nie może być używana
5. Ładowarka i latarka może nie działać po włożeniu nieoryginalnego aku
6. Ładowarki mają ... no taką sobie jakość. Jeśli w normalnej ładowarce wszystkie elementy są porozkładane tak żeby utrzymać odpowiednią temperaturę to trudno to zrobić na 2 cm2. Obawiam się że żywotność aku jest znacznie niższa.
7. Awaria jednego podzespołu powoduje awarię całej latarki.
8. Nie nadają się na żadne wyprawy itp. Mniej więcej jak auto elektryczne - pojechać do pracy i na zakupy.
To chyba wszystko. Oczywiście dla wielu użytkowników takie rozwiązanie to zbawienie i OK.
I jeszcze uwaga co do wskazań naładowania - do 50% to jeszcze wierzę a później to ... Wystarczy wrzucić jakiś program turbo i napięcie leci jak głupie by po chwili wytchnienia na moonie znowu podskoczyć.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-01, 15:56:47 wysłane przez HVT » Zapisane

Latarki Armytek - dla tych, co się znają....
Vigo
Opinii: (0)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 287




Ignoruj
« Odpowiedz #43 : 2016-08-01, 15:55:19 »

Kiedyś miałem nawet okazję kupić SR90 w atrakcyjnej cenie, ot tak do kolekcji, (ktoś kupił właśnie do użytku zawodowego, ale kompletnie mu nie podeszła), ale akurat ten dedykowany akumulator mnie odstraszył i tego Olighta w moich oczach zdyskwalifikował. SR90 teraz to już jednak latarkowy zabytek z energiożerną diodą marnej jak na dzisiejsze standardy sprawności, choć latara w swoim czasie była zacna, a SST-90 mimo, że to spory emiter robił niezłą robotę w takim dużym refie. Teraz lepsze osiągi mają lampki trzy razy mniejsze i lżejsze, w sumie to nie wyobrażam sobie zawodowo targać takiego ponad półtorakilogramowego kloca.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-01, 15:58:29 wysłane przez Vigo » Zapisane
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 283




Ignoruj
« Odpowiedz #44 : 2016-08-01, 20:40:18 »

Zabudowane aku razem z ładowarką trudno nazwać profesjonalnym sprzętem. Takie rozwiązanie ma swoich zwolenników ja do nich nie należę. Dlaczego?
1. Zabudowane aku mają z reguły znacznie niższą pojemność od aktualnego standardu. Jeśli przyjąć, że w tej chwili dla 18650 standard to 3000 mAh to producenci będą nas uszczęśliwiać ogniwami 2200
To jest całkowita nieprawda w sprzęcie z normalnej półki cenowej a dotyczy raczej produktów w przypadku których producent walczy o niskie koszty produkcji. Wszystko co kupiłem w ciągu ostatnich dwóch lat zasilane akumulatorowo miało w środku technologiczny max oczywiście dostępny dla cywila. Zresztą gdyby było tak jak piszesz to nie wydłubywalibyśmy z pakietów boscha NCR18650PF (stan sprzed dwóch lat bo teraz podobno dają już nowsze pojemniejsze ogniwa) tylko jakieś inne słabsze akumulatory. Producenci przecież konkurują w pojemności pakietów. Nikt by sobie nie pozwolił na montowanie jakiegoś padła. Pakiety składa się z tego co aktualnie produkują wiodący producenci ogniw.
2. Zestawy akumulatorów są znacznie droższe niż gdyby samemu pokombinować i je polutować.
Mam nadzieję, że nie liczysz ogniw po cenie z odzysku bo to byłoby nieporozumieniem. Selekcjonowane ogniwa, bms i obudowę które ktoś musiał zaprojektować dla czyjejś wygody nikt przecież nie da za darmo. Chcesz mieć taniej to kombinuj ale to przecież też będzie Twoja praca i poświęcony czas, oby tylko nie był stracony Evil

3. W zestawie wystarczy awaria jednego ogniwa i cały zestaw szlag trafia
Takie życie, ale od tego jest przecież gwarancja. Zresztą selekcjonowane pakiety zarządzane przez dobry BMS będą na pewno dłużej działały niż akumulatorki które będziesz rozładowywał bez nadzoru w latarce Acebeam K70.
4. Podczas ładowania latarka nie może być używana
No ale od czego jest zapasowy pakiet? Jeśli jeden pakiet nie wystarcza Ci na noc to dokupujesz drugi. Jeśli nie ma takiej potrzeby to każdy normalny pakiet naładuje się przez dzień.
5. Ładowarka i latarka może nie działać po włożeniu nieoryginalnego aku
Tego argumentu nie rozumiem. Nie po to kupuje się porządny sprzęt aby używać badziewnych akumulatorów do ich zasilania. Domyślam się, że kombinujesz by jak najtaniej zorganizować sobie akumulator. Niestety nie ma nic za darmo. Kupujesz oryginał lub kombinujesz na własną odpowiedzialność. Być może Ci się uda.
6. Ładowarki mają ... no taką sobie jakość. Jeśli w normalnej ładowarce wszystkie elementy są porozkładane tak żeby utrzymać odpowiednią temperaturę to trudno to zrobić na 2 cm2. Obawiam się że żywotność aku jest znacznie niższa.
To jest kwestia konkretnych rozwiązań jakie zastosował producent ale zapewniam Cię, że niech Cie głowa o to nie boli. Ładowarki dodawane teraz do sprzętu to są przeważnie zasilacze impulsowe a więc zminiaturyzowane układy zasilające dużej mocy. Całą robotę odwala BMS zintegrowany w pakiecie ogniw i to od jego jakości zależy ile pakiet podziała bezawaryjnie. O bezawaryjności pakietu decydują nie tylko cykle ładowania ale również i rozładowywania, więc BMS ma naprawdę co robić i jest NIEZBĘDNY A JEGO POMINIĘCIE W KONSTRUKCJI PAKIETU JEST NIEWYBACZALNE.
7. Awaria jednego podzespołu powoduje awarię całej latarki.
Tutaj też nie rozumiem o co Ci chodzi. Jeśli masz na myśli konieczność wymiany zużytego pakietu ogniw (bo o tym teraz głównie piszemy) to przecież żadnym problemem jest zastąpić go nowym sprawnym. Jak pokombinujesz to być może taniej sam go sobie zregenerujesz.
8. Nie nadają się na żadne wyprawy itp. Mniej więcej jak auto elektryczne - pojechać do pracy i na zakupy.
Nieprawda. Jak potrzebujesz dużej latarki na wyprawie to bierzesz zapasowy pakiet zamiast garści pojedynczych ogniw. Jest to moim zdaniem wygodniejsze i bezpieczniejsze. Nie pomieszasz np. przypadkowo ogniw naładowanych z rozładowanymi itd. Poza tym do takich urządzeń zaprojektowano kompaktowe ładowarki stacjonarne i samochodowe.
To chyba wszystko. Oczywiście dla wielu użytkowników takie rozwiązanie to zbawienie i OK.
Za praktycznie każdym Twoim argumentem stoi myślenie amatora. Oczywiście nic w tym złego. Twoje potrzeby są właśnie typowe dla amatora i podnosisz ku temu odpowiednie argumenty.
I jeszcze uwaga co do wskazań naładowania - do 50% to jeszcze wierzę a później to ... Wystarczy wrzucić jakiś program turbo i napięcie leci jak głupie by po chwili wytchnienia na moonie znowu podskoczyć.
To o czym piszesz jest typowe dla ogniw marnej jakości o dużej rezystancji wewnętrznej. Weź np ogniwa Panasonic NCR18650PF i sprawdź ile po  rozładowaniu pod dużym obciążeniem napięcie podskoczy. Tam praktycznie ten efekt nie występuje Smiley.

Wskaźnik poziomu naładowania pakietu np. diodowy generalnie powinien uwzględniać rezystancję wewnętrzną ogniw które zastosowano w pakiecie. Piszę powinien bo przecież ma nam obrazować ile energii zostało w pakiecie a informacja ta jest w uproszczeniu jakąś pochodną napięcia i rezystancji wewnętrznej ogniw. W praktyce tak to jest realizowane, że na podstawie napięcia pakietu szacowana jest pozostała w nim energia przy założeniu, że rezystancja wewnętrzna ogniw jest stała i znana. W moim Sr90 i Sr95 działa to bardzo dobrze. Nie wyobrażam sobie porządnej latarki bez takiego urządzenia pomiarowego. Oczywiście preferuję voltomierz, gdyż odczyt napięcia pakietu jest dla mnie bardziej intuicyjny niż świecące diody. Z zazdrością patrzę na voltomierz w Nitecore Tm-36 i kupiłbym ją sobie gdyby nie fakt że zastosowano tam już przestarzały emiter.

Kiedyś miałem nawet okazję kupić SR90 w atrakcyjnej cenie, ot tak do kolekcji, (ktoś kupił właśnie do użytku zawodowego, ale kompletnie mu nie podeszła), ale akurat ten dedykowany akumulator mnie odstraszył i tego Olighta w moich oczach zdyskwalifikował. SR90 teraz to już jednak latarkowy zabytek z energiożerną diodą marnej jak na dzisiejsze standardy sprawności, choć latara w swoim czasie była zacna, a SST-90 mimo, że to spory emiter robił niezłą robotę w takim dużym refie. Teraz lepsze osiągi mają lampki trzy razy mniejsze i lżejsze, w sumie to nie wyobrażam sobie zawodowo targać takiego ponad półtorakilogramowego kloca.
Niezaprzeczalnym faktem jest, że SR90 to już przestarzały kloc. Nowszy SR95 jest odczuwalnie sporo lżejszy. Sam szukam następcy SR90/95 z nowoczesnym emiterem. Nie chciałbym jednak przy tych zmianach tracić tego co było dobre i dostępne już kilka lat temu.
« Ostatnia zmiana: 2016-08-01, 20:42:30 wysłane przez lechowiec » Zapisane
Strony: Pierwsza « 1 2 3 4 Ostatnia +   Do góry
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Olight SR90 Recenzje « 1 2 ... 5 6 » mar3 86 106557 Ostatnia wiadomość 2012-04-09, 02:35:39
wysłane przez lechowiec
Fenix TK70 vs Olight SR90 ??? Ogólny cristoforo 8 8434 Ostatnia wiadomość 2012-05-06, 13:28:01
wysłane przez lunatyk22
Olight s20 baton 550lm vs Olight r20 Seeker 600lm Latarki LED hemp88 3 5240 Ostatnia wiadomość 2014-09-10, 17:15:46
wysłane przez sokoleoko
Regeneracja akumulatora Olight SR90 Porady techniczne lechowiec 3 1825 Ostatnia wiadomość 2014-11-19, 22:19:06
wysłane przez lechowiec