2018-12-10, 14:54:30 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
    Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 Ostatnia +   Do dołu
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: Mikroprocesorowy sterownik latarki  (Przeczytany 15682 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« : 2007-12-04, 20:43:09 »

Witam szanownych forumowiczów.
Jakiś czas temu zaprojektowałem i skonstruowałem od zera swój własny sterownik do latarki.
Wykonany on został na bazie mikrokontrolera Atmel ATtiny13v.

Chętnych zapraszam na stronę z opisem sterownika: http://flagiusz.republika.pl/flashlight/flashlight_5_controller.html

gdzie dość dokładnie go opisałem oraz na stronkę z opisem przeróbki latarki, w której został on zastosowany http://flagiusz.republika.pl/flashlight/flashlight_5.html

Pozdrawiam,
--
Flagiusz
Zapisane

Flagiusz
Mel
Kierownik
Opinii: (7)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 55
wiadomości: 654



« Odpowiedz #1 : 2007-12-04, 21:46:14 »


No stary, żeś wszedł na forum z takim projektem, co od razu humor poprawia! Świetny debiut.

-- M.
Zapisane
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 2007-12-04, 23:24:08 »

Dziękuję Mel,
choć dzisiaj wprowadziłbym tam kilka drobnych zmian.

Np. zamiast tranzystora bipolarnego dałbym MOSFET`a i zamiast 5mm ledów wsadziłbym coś mocniejszego (Luxeon lub Cree z odpowiednio wysokiego sortu).
Wróciłbym też do rozwiązania typu boost (step-up) sterowanego z procesora - wcześniej poległem na niesatysfakcjonującej sprawności i niewielkiej wydajności prądowej.

Niemniej jednak w późniejszym czasie powstała jeszcze jedna (testowa) wersja oprogramowania mikrokontrolera, która miała 3-cią grupę z możliwością nadawania kodów morse-a (naciskasz - świeci, puszczasz gaśnie) oraz jej pochodną dającą możliwość chwilowego "doświetlenia" max. mocą w jednym z dowolnych trybów ciągłych o niższej jasności.

Pomysłów miałem całe mnóstwo (np. w pełni programowalne sekwencje, płynna zmiana jasności, auto power-off, automatyczna zmiana trybu przy rozładowaniu baterii itp.), ale jak to w życiu bywa doba ma tylko 24h i czasu jak zwykle za mało.

Właśnie zupełnie niedawno czytałem sobie o FluPIC`ach - pomysł bardzo podobny, choć tam użyli innego mikrosterownika (jest tam PIC, a u mnie jest Atmel), no i sam sposób sterowania trochę inaczej tam został pomyślany. Ja z założenia robiłem układ "pod" latarkę z wyłącznikiem blisko głowicy, więc włączanie zasilania jak i sterowanie trybami pracy mam zrobione w logice na jednym mikroswitch`u astabilnym. We FluPIC`u przyjęli rozwiązanie sterowania trybami pracy ze standardowym wyłączaniem zasilania, co jest mniej wygodne, ale za to łatwiejsze w adaptacji i przerabianiu gotowych latarek (z wyłącznikiem z tyłu lub przez dokręcenie).

No i niestety ma też takie same ograniczenia - PIC startuje od 2V (ATtiny13v trochę lepiej, bo 1,8V) ale to za mało, aby zasilać wprost z jednego ogniwa 1,2/1,5V.

Szkoda, bo lubię miniaturyzację i chętnie bym to sobie wsadził do jednej (z wielu) mini-latareczek zasilanych z 1,5V. A dorabianie do tego dodatkowego step-up`a może mi się tam po prostu nie zmieścić.

Pozdrawiam,
--
Flagiusz
Zapisane

Flagiusz
Mel
Kierownik
Opinii: (7)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 55
wiadomości: 654



« Odpowiedz #3 : 2007-12-05, 12:03:03 »

Właśnie zupełnie niedawno czytałem sobie o FluPIC`ach - pomysł bardzo podobny


Zrobiłem całkiem sporo latarek z FluPICem, ale skomplikowana klikologia okazała się zniechęcająca dla userów.
Mam pewne pomysły na sterowanie, jak je doprecyzuję, będę Cię nękać.

-- M.
Zapisane
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 2007-12-06, 19:19:47 »

Aby porządnie zaprojektować uniwersalny i przede wszystkim wygodny w użyciu sterownik, trzeba sobie odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań, które spisałem poniżej.

Wymagania funkcjonalne:

1. tryby pracy (jakie, ile, w jakiej kolejności, grupowanie)?
   - tryby ciągłe (jakie - np. 1=100%, 2=def., 3=def.)
   - strobe (ile i jakie częstotliwości, wypełnienie)
   - sekwencje (jakie: SOS, ...)
2. przełączanie trybów pracy (sterowanie) - jak?
3. programowanie trybów pracy przez użytkownika - co ma być programowalne i w jaki sposób (przykładowy flow - np. jasność: skokowa, płynna)?
4. zapamiętywanie ustawień - kiedy i co?
5. wodotryski:
- beacon
- auto power-off
- informacja świetlna lub automatyczna zmiana trybu w stanie mocnego rozładowania batt/accu.
- "doświetlenie" na żądanie (chwilowe 100% mocy z bieżącego trybu)
- możliwość używania alfabetu morse`a


Wymagania techniczne:

1. minimalne / maksymalne napięcie zasilania (co przełoży się na architekturę układu)

2. rodzaj przetwarzania
   a) boost kontrolowany przez procesor
   b) boost kontrolowany przez zewnętrzny sterownik np. MAX179x
   c) buck - procesor
   d) buck - sterownik
   e) buck-boost - procesor
   f) buck-boost - sterownik

3. interfejs sterujący
   a) czasowe wyłączanie zasilania (tak jak w mojej pierwszej wersji lub w rozwiązaniu FluPIC)
   b) jeden przycisk astabilny (microswitch - tak jak w mojej drugiej wersji)
   c) dwa przyciski astabilne (microswitch)
   d) jeden wyłącznik (on/off) + przycisk astabilny (microswitch - do przełączania trybów pracy)
   e) wyłącznik (on/off) + "przycisk bistabilny" - coś na wzór L1D (przekręcany)

4. sposób sterowania
   a) na wyjściu - tranzystor bipolarny lub mosfet tuż przed LED`em
   b) na wejściu - np. poprzez sterowanie poprzez linię EN/SHDN zewnętrznego konwertera

5. sygnał sterujący
   a) logika (poziomy CMOS + ew. dopasowanie na Res.)
   b) polaryzacja
      - dodatnia
      - ujema
      - obie (na różnych wyprowadzeniach typu Q/!Q)

6. regulacja mocy / jasności
   a) PWM (100-10kHz)
   b) Fast PWM (>10kHz)
   c) liniowa (analog.) - raczej odpada w przedbiegach z uwagi na małą sprawność

7. stabilizacja / ograniczenie prądu diody
   a) zapewniana przez konwerter
   b) realizowana na procesorze
   c) rezystor

8. predefiniowana konfiguracja (tryby pracy, kolejność,...)
   a) jedna logika (algorytm działania)
   b) logika programowalna przez użytkownika
   c) kilka predefiniowanych wersji wybieranych stanem na pin`ach (coś a`la sterowanie jumperami)


Inne:
- wymiary
- liczba elementów
- możliwość zmiany firmware`u ;-)

Jak byście widzieli odpowiedzi na te pytania?
A może macie jeszcze jakieś inne ciekawe pomysły?
Zapisane

Flagiusz
Mel
Kierownik
Opinii: (7)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 55
wiadomości: 654



« Odpowiedz #5 : 2007-12-06, 20:03:07 »


Jak byście widzieli odpowiedzi na te pytania?
A może macie jeszcze jakieś inne ciekawe pomysły?

Z punktu widzenia usera taktyka KISS jest najbardziej optymalna (tzn. Keep It Simple, Stupid!). Wprowadzanie guzikologii = wprowadzanie zamieszania.
Dlatego cenię sobie latarki, których jedyną funkcją jest zmiana jasności (najlepiej płynna lub dyskretna, ale w wielu poziomach), za przykład zbliżony do ideału można podać latarki CPF Special Edition, podobne do VB-16, ale z wieloma poziomami rozmieszczonymi zgodnie z czułością oka.

Jeśli natomiast dodatkowe tryby są konieczne (na przykład sygnalizacja "beacon", stroboskop) to można je wprowadzać indywidualnie na podstawie specyfikacji w zamówieniu, albo wrócić do tematu sprzed kilku lat, kiedy próbowano wypromować Indium Smart, latarkę programowaną przez USB.

Tak czy inaczej, im większa uniwersalność sterownika, tym jest on ciekawszy dla konstruktora. Nie trzeba od razu korzystać ze wszystkich możliwości PICów i zapychać je niepotrzebnymi programami. Mam przeczucie, że high-end będzie dążył w kierunku wyrafinowanej prostoty i uniwersalności - vide to, co napisałem.

Ciekawe, co koledzy powiedzą i jakie są ich preferencje.

-- M.
Zapisane
Mel
Kierownik
Opinii: (7)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 55
wiadomości: 654



« Odpowiedz #6 : 2007-12-06, 20:09:53 »

Wymagania techniczne:

1. minimalne / maksymalne napięcie zasilania (co przełoży się na architekturę układu)

2. rodzaj przetwarzania
   a) boost kontrolowany przez procesor
   b) boost kontrolowany przez zewnętrzny sterownik np. MAX179x
   c) buck - procesor
   d) buck - sterownik
   e) buck-boost - procesor
   f) buck-boost - sterownik

Jeszcze dwa słowa do tego zagadnienia powyżej. Istnieje sterownik D2DIM, sterujący trybami pracy latarki, który podłącza się za sterownikiem stabilizującym prąd. Rozdzielając te funkcje, można wygodniej żonglować zasilaniem. W przypadku moich lampek rozbieżność zasilania jest od 3,7V do 9xAA, co wymusza konieczność stosowania driverów boost lub buck, albo buck/boost (serii GDxxx z Sandwich Shoppe).

-- M.
Zapisane
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 2007-12-07, 17:21:14 »

Też tak uważam - jak większość rzeczy, latarka musi spełniać podstawową swoją funkcję w sposób szybki, łatwy i skuteczny.
Przeładowanie jej "bajerami" sprawia, że przestaje ona skutecznie spełniać podstawowe swoje funkcje.

Dlatego też mój pomysł na to jest prosty (co po części zostało już zrealizowane w poprzedniej mojej wersji sterownika).

W pamięci zapisywane są jedynie ustawienia predefiniowanych jasności #1, #2 i #3 (i ew. sekwecji), a nie ostatnio używany tryb pracy.
Zawsze po włączeniu latarka uruchamiać się będzie w trybie 1.

IMHO najrozsądniejszym i najbardziej ergonomicznym rozwiązaniem byłyby zastosowanie takiej sekwencji sterowania:
1. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #1 (~0-100%)
2. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #2 (~0-100%)
3. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #3 (~0-100%) - opcjonalnie fix. na 100%
4. tryb sekwencyjny alarmowy 1 (błyski: 0,1s co 1s)
5. tryb sekwencyjny alarmowy 2 (błyski: 4x 0,05s z przerwami 0,05s co 1s) - opcjonalnie do wyrzucenia
6. strobe 10 Hz (lub zbliżony - dający dla oka ludzkiego najlepszą widoczność)
7. strobe 1Hz (wypełnienie 50/50)
8. SOS
9. konfiguracja jasności kolejno dla trybów 1,2 i 3
    - płynne przejście "w górę" od ~0% do 100% jasności w czasie 5s (zatrzymanie w trakcie powoduje zapamiętanie trybu)
    - po dojściu do max`a - 3 sek na 100% (tak aby można było "wstrzelić się" w pełne 100%)
    - płynne przejście "w dół" od 100% do ~0% jasności w czasie 5s (zatrzymanie w trakcie powoduje zapamiętanie trybu)
    - po dojściu do min`a - 3 sek na ~0% (tak aby można było "wstrzelić się" w pełne minimum)
    [i tak 3x dla #1, #2 i #3]

Przełączenie trybów pracy:
- przez krótkie wyłączenie zasilania (<1s) w każdym momencie, a nie jak we FluPIC`ku przez kilka pierwszych sekund - nie trzeba się spieszyć!
- wyłączenie zasilania na dłużej niż przysłowiowa 1s będzie powodować wrócenie latarki do pierwszego trybu pracy

Dzięki temu zawsze po włączeniu latarki mamy preferowany (zdefiniowany) tryb jasności.
A dalej kolejne - im rzadziej używany tym dalej (z konfiguracją na szarym końcu).

Nie wiem jak Wy, ale ja podczas normalnej pracy zwykle używam w:
- 70% - med/low
- 29% - high
- 1% - strobe i inne sekwencyjne (i bardziej traktuje je jako bajer, niż faktyczną potrzebę ich użycia).

Podejrzewam, że inni mają tak samo (ewentualnie zamienione dwie pierwsze miejscami) - a to bez problemu do max. 2 kliknięć załatwia opisany algorytm w 99% przypadków użycia.

Muszę jeszcze chwilkę pomyśleć nad rozwiązaniem zasilania mikrokontrolera (chcę to wpakować do latarki wielkości Fenix`a L1P zasilanej z 1xAA, a "najniższy" z procków jakie mam chodzi od 1,8V) i trzymać kciuki, że mi to wszystko się tam zmieści ;-)
Jakby nie patrzeć funkcje takie ma L1D, który jest o ok. 6 mm dłuższy - a to jest jednak już całkiem więcej miejsca "do zabudowy".
Za wszelką cenę chciałbym uniknąć konieczności dotaczania wydłużających przejściówek, choć biorąc pod uwagę dodatkowe użycie go jako radiatora może nie być to aż takie głupie.
Zapisane

Flagiusz
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 2007-12-07, 17:26:23 »

Druga opcja, którą poważnie rozważam, to:

1. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #1 (~0-100%) - lub predefiniowany np. 10%
2. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #2 (~0-100%) - lub predefiniowany np. 100%
3. płynne przejście od ~0 do 100% i spowrotem (zatrzymywane jednym krótkim kliknięciem)
4-9. jw. (strobe + sekwencje + konfig.)

Ma wszystko co trzeba? - Ma!
Łatwe w obsłudze? - Chyba łatwiejsze nie będzie.
Zapisane

Flagiusz
Mel
Kierownik
Opinii: (7)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 55
wiadomości: 654



« Odpowiedz #9 : 2007-12-17, 10:49:54 »




df, pomijając na razie szczegóły z jasnością/mruganiem/ustawianiem, etc. -- czy programowane sterowanie kilkoma (3 do 7) diodami połączonymi w szereg stanowi jakiś problem? Nie wydaje mi się, ale przy 7 ledach jest już prawie 30W do wysterowania.

Drugie pytanie -- czy przeprogramowanie PICa nie przez specjalistę jest trudne? Bo na przykład jeden klient chce moce 5-10-100%, a inny 1-30-100%. I jak takim dogodzić?


Druga opcja, którą poważnie rozważam, to:

1. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #1 (~0-100%) - lub predefiniowany np. 10%
2. tryb ciągły o jasności zdefiniowanej przez użytkownika #2 (~0-100%) - lub predefiniowany np. 100%
3. płynne przejście od ~0 do 100% i spowrotem (zatrzymywane jednym krótkim kliknięciem)
4-9. jw. (strobe + sekwencje + konfig.)

Ma wszystko co trzeba? - Ma!
Łatwe w obsłudze? - Chyba łatwiejsze nie będzie.

Opcje 1-3 powyżej bardzo mi się podobają.

-- M.
Zapisane
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 2007-12-17, 12:19:47 »

> czy programowane sterowanie kilkoma (3 do 7) diodami połączonymi w szereg stanowi jakiś problem? Nie wydaje mi się, ale przy 7 ledach jest już prawie 30W do wysterowania.

Nie ma to większego znaczenia - sterownik (mikrokontroler) podaje sygnał na element wykonawczy - zwykle tranzystor bipolarny lub mosfet, który to dopiero bezpośrednio reguluje przepływ prądu przez LED`y.

Sposób połączenia LED`ów (szeregowo/równolegle) będzie wpływał na napięcie zasilania układu.
Dla 3 diod w szeregu przy pełnym prądzie na diodach powiedzmy 1A napięcie wyniesie ok. 11-12V. A to oznacza, że procesor (przynajmniej ten, na którym ja teraz piszę) będzie musiał mieć swoje wydzielone zasilanie ograniczone do max. 5,5V (pewnie jakiś malutki stabilizatorek, bo prądu dużo nie ciągnie - pojedyncze mA).

W połączeniu równoległym LED`ów musisz zaś je równoważyć. Diody, jak większość półprzewodników ma ujemny współczynnik temperaturowy, co oznacza, że nie należy ich łączyć 1:1 razem.
W połączeniu równoległym napięcie na diodach pozostanie takie jak jednej diodzie, czyli ok. 3,7V - zwiększa się zaś proporcjonalnie prąd.
Dla 3 diod po 1A - wyjdzie 3A, dla 7-miu - 7A a to już całkiem sporo (i dla instalacji - kable i dla sterowania - tranzystor/-y).

> czy przeprogramowanie PICa nie przez specjalistę jest trudne?

Nie, nie jest trudne (choć dokładniej ja akurat ostatnio piszę nie na PIC`e, a na Atmele/AVR), choć czasami wymaga trochę cierpliwości - np. wczoraj nad prostym błędem (1 znak) głowiłem się chyba z pół godziny.

> Bo na przykład jeden klient chce moce 5-10-100%, a inny 1-30-100%. I jak takim dogodzić?

W dobrze zaprojektowanym sterowniku (z głową - mam na myśli dobre praktyki w programowaniu) będziesz miał wszystko co jest regulowalne/zmienialne wyciągnięte do
def.stałych, a nie zaszyte w kodzie tudzież w samych algorytmach. W takim przypadku zmieniasz jedną stałą, ale musisz przeprogramować układ.

Ja regulację jasności robię na PWM, do którego jako licznika podziału używam 1-go 8-mio bitowego rejestru procesora. A zatem uzyskuję podział od 100% do 0,256% (z kwantem 1/256).

Też zauważyłem, że dla jednej latarki dobry jest podział 5/30/100, a dla innej (15,50,100) - zależy od mocy i od potrzeb - stąd pomysł na pełną możliwość "konfiguracji" jasności przez użytkownika - dowolna jasność, dowolna kolejność - jaką ma tylko fantazję / potrzebę.

Wpadłem na kilka ciekawych pomysłów jak "przyjaźnie" zrobić złożoną konfigurację z jednego przycisku (wyłącznika) - co da użytkownikowi ustawiania praktycznie wszystkiego co się da.

Wczoraj w nocy napisałem prototyp takiego sterownika i docelowo mam go w planie wsadzić do obudowy typu Fenix L1P - choć już się boję, bo z miejscem będzie baaaardzo ciężko.

Pozdrawiam,
Flagiusz
Zapisane

Flagiusz
fire
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 42
Miejsce pobytu: Zamosc
wiadomości: 126


"cza byc tfardym a nie mientkim"


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #11 : 2007-12-17, 17:04:24 »


...
Wczoraj w nocy napisałem prototyp takiego sterownika i docelowo mam go w planie wsadzić do obudowy typu Fenix L1P - choć już się boję, bo z miejscem będzie baaaardzo ciężko.
....
Pozdrawiam,
Flagiusz

Witamy kolegę na Forum! Skoro chcesz sterownik wsadzić do Fenixa L1P, to znaczy ze sterownik  musi być mały. Ciekawe to wszystko o czym piszesz potrzeba na forum takiego programisty. Ludziska na forum maja bardzo fajne pomysły.

Pozdrawiam FIRE.
Zapisane

Surefire L2, 6P,C2,E2D by Mar3
pawelsz
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 49
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 2 172


Piekielny Frecior ;P


WWW
« Odpowiedz #12 : 2007-12-17, 20:45:36 »

temat ciekawy, ale czy są szanse uzyskanie nie tylko sterownika dającego wymagane tryby, ale również (co jest równie ważne) dającego w miarę płaska charakterystykę zasilania diody ? (chodzi o zwykłe amperki na diodzie w miarę spadania V na zasilaniu)
Zapisane
df
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 25

Flagiusz


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 2007-12-17, 21:52:55 »

Oczywiście, że tak.
W zależności od napięcia można stosować przeróżne rozwiązania (od prostych liniowych i dość nieefektywnych źródeł prądowych, aż po impulsowe zintegrowane przetwornice).

Z praktyki powiem, że najlepiej pod względem sprawności spisują się przetworniczki typu buck (obniżające napięcie), choć do zasilania LED`ów wymagają wyższych napięć - zwykle od 4,5 w górę. Jeśli chodzi o niskie zasilania (poniżej napięcia baterii) to boost, czyli step-up.

Jeśli chodzi o stabilizację prądu, to większość zintegrowanych sterowników (w postaci układów scalonych) albo ma już w sobie wewnętrzne ograniczenie prądu (jak MAX w projekcie MiniPro Lambdy) albo uzyskuje się je poprzez odpowiednie zbieranie napięcia feed-back`u na rezystorze szeregowym z LED`em (U~I zgodnie z prawem oma) w układach z pomiarem napięcia odniesienia.

Posiadanie stałej jasności światła jest fajne, ale może nieoczekiwanie zaskoczyć, gdy się skończy, a zwykle następuje to bardzo gwałtownie.

Układy w których jasność (prąd diody) zależy od napięcia baterii mają swoje zalety - np. światło nie zgaśnie nagle, a rozładowująca się bateria powodując spadek jasności wydłuża tym samym czas działania (słabiej w czasie, ale za to dłużej).

Pozdrawiam,
Flagiusz
Zapisane

Flagiusz
madmun
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
**
Offline Offline

wiadomości: 179




Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 2007-12-17, 23:14:41 »

nie zabrdzo kleje tego ale ja chce mieć latarke na Twoim sterowniku Smiley
Zapisane
Strony: 1 2 Ostatnia +   Do góry
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Sterownik do MX Power Latarki LED Gurgul99 0 3626 Ostatnia wiadomość 2010-01-18, 10:55:46
wysłane przez Gurgul99
Migający sterownik 3SM od Dereelight Porady techniczne rafalklis 8 3702 Ostatnia wiadomość 2010-07-07, 17:05:07
wysłane przez Chemik79
Chyba spaliłem sterownik w latarce z biedronki mar3 - latarki custom pacothelucia 12 11276 Ostatnia wiadomość 2011-09-08, 10:38:21
wysłane przez pacothelucia
Sterownik LED obsługiwany microswitchem Latarki Modyfikowane i Domowej Roboty greg 2 3691 Ostatnia wiadomość 2012-07-17, 11:06:20
wysłane przez greg
Sterownik do zasilania z USB. Porady techniczne ilpt 6 2968 Ostatnia wiadomość 2012-10-13, 22:08:36
wysłane przez Azjatos