2019-06-19, 19:10:22 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
    Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: Pierwsza « 1 2 3 4 5 Ostatnia +   Do dołu
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: Eneloop  (Przeczytany 70217 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
madmun
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
**
Offline Offline

wiadomości: 179




Ignoruj
« Odpowiedz #45 : 2007-07-16, 22:17:23 »

Czyli dendryt rozwija się/rośnie na czym ??
Zapisane
Vascator
Kierownik
Opinii: (0)
*
Offline Offline

wiadomości: 437




« Odpowiedz #46 : 2007-07-17, 14:47:47 »

Nie wiem,czy dokładnie o to ci chodzi,ale w przypadku akumulatorów ni-cd dendryty rosną między anodą a katodą[nie pamiętam dokładnie na czym,chyba na katodzie] , powodując zwarcie,gdy urosną dostatecznie i połączą + i -  .

W lithum powinno być tak samo.

dużo nt. dendrytów można znaleźć tu : www.elektroda.pl
Zapisane
madmun
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
**
Offline Offline

wiadomości: 179




Ignoruj
« Odpowiedz #47 : 2007-07-17, 15:43:26 »

ale tam musi być naprawdę sporę natężenie. W laboratorium używa się 24v przy 3A bodajże żeby wytworzyć taki dendryt
Zapisane
Azjatos
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 515




« Odpowiedz #48 : 2007-07-17, 23:05:34 »

Pawelsz, Twoja ładowarka nie kłamie;) Akumulator wykazuje wszelkie odznaki pełnego naładowania, odpowiednie napięcie i wzrost temperatury. Jest tak dlatego że duża cześć czynnej masy ( Wodorotlenek niklu na niklowej katodzie ) jest w postaci skrystalizowanej - Nie bierze udziału w procesach eletrochemicznych. Cykliczne ładowanie/rozładowanie nowego ogniwa  potocznie zwane formowaniem ma za zadanie rozpuścić te kryształy. Każdy cykl wprowadza część masy czynnej do "Obiegu". Budzi leniwą baterie do życia. Dlatego też elektroniczne ładowarki głupieją bo zatrzymują ładowanie przy danym napięciu podczas gdy trzeba wtłoczyć troche więcej energii. Ogniwo sie uformuje ale trwa to dłużej.

Skąd ta krystalizacja? Podam za przykład zwykły akumulator Kwasowy.
Napewno każdy spotkał sie z określeniem 'Zasiarczenie" Akumulatora samochodowego. O cóz chodzi?

Akumulator Stanie naładowanym:
Płyta dodatnia "Kwasiaka" to masa czynna w postaci Dwutlenku ołowiu.
Ujemna płyta to ołów gąbczasty, gąbczasty aby zwiększyć powierzchnie czynną.
Elektrolit to kwas siarkowy.

Podczas rozładowywania Na obydwu elektrodach wytwarza sie siarczan ołowiu zaś stężenie kwasu maleje. Oczywiście proces ładowania odwraca reakcje.
Siarczan ołowiu zalega płyty w postaci drobnokrystalicznej lecz jeśli pozostawisz akumulator rozładowany to zaczyna krystalizować do coraz większych kryształów które potem trudno rozpuścić w trakcie normalnego ładowania. Część czynnej masy akumulatora zostaje uwięziona w postaci skrystalizowanego siarczanu i taki akumulator wykazuje zmniejszoną pojemność. Gazuje wcześniej, wcześniej wykazuje napięcie typowe dla stanu naładowania ect, ect.

Im dłuzej zostawisz akumulator  kwasowy w stanie rozładowanym tym trudniej będzie "Rozpuścić" siarczan, tym większe są kryształy, tym większy spadek pojemnośći i dłuższy powrót do wartości nominalnych. Generalnie każde wyładowanie "Kwasiaka" pozostawia trwały ubytek pojemnośći ale jest to raczej skutek deformacji płyt, wypadania pasty ( PbO2 ) z krat a nie trwałe zasiarczenie. Choć zasiarczenie może osiagnąc taki stopień że żadne ładowanie nie pomoże.

Analogiczna sytuacja występuje w akumulatorach zasadowych czyli Ni-Cd/Ni-MH.
Analogiczna lecz w przeciwiestwie do akumulatorów kwasowych występuje w stanie Naładowanym i można by powiedzieć jest zjawiskiem normalnym i w pełni odwracalnym.

W tych ogniwach gęstość elektrolitu maleje w trakcie ładowania, na katodzie gromadzi sie wodorotlenek niklu który jeśli ogniwo nie jest używane krystalizuje do postaci grubokrystalicznej.
Dlatego jest zalecenie aby nie przechowywać akumulatorów zasadowych w stanie naładowanym lecz częściowo ( 40-60% ) rozładowane. Z tym że to zalecenie nie jest tak krytyczne jak stan naładowania akumulatorów kwasowych. Z zasiarczonym kwasiakiem możesz sie pożegnać a "zasadowiec" zawsze wróci do stanu używalności. Chyba że kryształy rosnąc uszkodzą separator.

Problem krystalizacji narasta wraz ze wrostem pojemności, coż, większa ilość masy czynnej powoduje procentowo większą martwego, skrystalizowanego wodorotlenku który trzeba "rozpuścić" aby rozbudzić "Leniwą" baterie, dochodzi do tego czas a więc stopień krystalizacji.
Podejżewam że producenci stosują rózne dodatki które mają przeciwdziałać krystalizacji. Podobnie jak to sie czyni w przypadku "Kwasiaków" czy choćby żarówek - dodatek osmu.

Dlaczego Eneloopy nazwałem dobrymi akumulatorami? Troche żartem.
Kiedyś producenci wypuszczali coraz szybsze napędy CD-ROM. najszybsze obracały płyta z prędkością dochodząca do 11 tysięcy obrotów, płyty "Wybuchały" napęd wcale nie czytał znacząco szybciej bo błędy kalibracji wymuszały mnóstwo martwych obrotów ale nic to.
Można sie było cieszyć z prędkości 52x zamiast 48. Plytka była odczytana o 5 sekund wczesniej ale zawsze Smiley To nic ze czasem tego nie przeżyła, że napęd budził sąsiadów - liczyła sie prędkość i cena.
Analogicznie w przypadku procesorów. Zresztą przykładów jest mnóstwo.
Podobnie na rynku akumulatorów.
Coraz większa pojemność okupiona jakością.
Śmiechu warte aby akumulator tracił nieraz 1/3 pojemności w tydzień. Cóz mi z tego że ma 2700 po wyjeciu z ładowarki jeśli jutro będzie mial 2200 Smiley
Rynek sie skonczył, trzeba wypuścić coś nowego. Bardziej świadomi klienci mają dość śmiesznych, dziurawych akumulatorków, Tym klientom którzy o tym nie wiedzą - powiemy.
w Ten sposób otwiera sie nowy rynek gdy stary sie nasyci.
 Z Tej rewolucji śmialiśmy sie z kumplem  który powiedział że: Pewnie Patwinger przywiózł z marsa ultranowoczesną technologie hahaha. Alleluja, oświecenie.

W Tym przypadku widać marketingową zagrywke jak na dłoni. Prawdopodobnie użyto jakiegoś
Grubszego separatora aby zmniejszyć rekombinacje wodoru, może sam stop z którego wykonana jest anoda gromadzi mniej wodoru w wiązaniach międzymetalicznych i jest to proces stabilniejszy w każdym razie rewolucji nie ma. Są to Nadal Akumulatory Ni-MH w
których nie do końca poznany proces gromadzenia wodoru daje duże pole do modyfikacji.
Kupie je bo w końcu nie są dziurawe. Takie jak zawsze powinny być.



Nie wiem wiele o akumulatorach li-ion. Powtarzam właśnie za elektrodą i batteryuniwersity.
Lit wprawdzie nie występuje w tych ogniwach w postaci metalicznej ale może wytrąca sie na drodze redukcji z elektrolitu w specyficznych warunkach. Myśle że takie wytrącenie litu nawet nie musi prowadzić do zwarcia. Wystarczy kontakt z tlenem wydzielonym w czasie przeładowania.

 
« Ostatnia zmiana: 2007-07-17, 23:35:42 wysłane przez Azjatos » Zapisane
madmun
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
**
Offline Offline

wiadomości: 179




Ignoruj
« Odpowiedz #49 : 2007-07-18, 01:53:41 »

Fajny post  Cool

hmm co do wybuchu baterii litowych to i tak dalej cholernie ciekawe że lit wydostaje się na zewnątrz a tym bardziej gdy ma postać fraktalną
Zapisane
Esthan
Mechagłodzilla
Kierownik
Opinii: (18)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
wiadomości: 2 864




« Odpowiedz #50 : 2007-07-18, 08:12:56 »

Dzięki za ciekawe info Azjatos.
Zapisane

Od 25.04.2013 - Ojciec prowadzący Smiley
Azjatos
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 515




« Odpowiedz #51 : 2007-07-19, 21:50:02 »

Z Przyjemnością Wink
Zapisane
lesio
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 5




Ignoruj
« Odpowiedz #52 : 2007-07-20, 07:43:56 »

Stare, używane Duracelle, 1800 mAh. BC-700 za pierwszym razem ładowała róznie: od ~2000 do 2500 mAh. Rozładowanie wykazało ok. 1700 mAh. Powtórne ładowanie dało wyzsze wartości - jeden z akumulatorków "chwycił" powyżej 2700 mAh. Jeszecze ich nie rozładowałem drugi raz. Ładuje prądem 200 mA.
Czy ten nadmiar (w drugim przypadku prawie 1000 mAh) nie zaszkodzi akumulatorkom? Mam przerwać ładowanie, czy zignorować i czekac aż ładowarka sama skończy?

Chyba jednak bezpieczniej jest ładować nie 200 mA, tylko 500 mA - czujnik tempeartury odłącza ogniwa w granicach 1700 mA (te same akumulatorki ładowane wcześniej prądem 500 mA).

Podobnie sprawa wyglądała z Eneloopami - też "chwytały" na BC-700, przy ładowaniu prądem 200 mA więcej niż ich pojemność nominalna (za drugim razem jeden miał ~2950 mAh, kilka ok 2200 zdecydowana większość w granicach 2300-2400 mAh). Co ciekawe wiekszość z akumulatorków (16 sztuk) po drugim ładowaniu wykazywała wzrost w stosunku do ładowania pierwszego, ale były takie którym ta wartość spadła (niedużo 100-150 mAh) Muszę je rozładować i zobaczyć ile z nich "wycisnę".
Zapisane

 
pawelsz
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 50
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 2 172


Piekielny Frecior ;P


WWW
« Odpowiedz #53 : 2007-07-20, 08:23:29 »

Lesio - piszesz o tym ile mAh wlazło przy ładowaniu, czy robiłeś pomiar pojemność, bo to całkiem rożne sprawy ?
Zapisane
lesio
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 5




Ignoruj
« Odpowiedz #54 : 2007-07-20, 08:37:07 »

Piszę ile wlazło podczas ładowania Smiley.
Zastanawia mnie ta różnica: wlazło - wylazło, czy to nie szkodzi akumulatorkom? Dla 1 Duracellka to było 1Ah. Prąd może niewielki, ale ładunek to już raczej tak.
Enelopów jeszcze tak nie sprawdziłem - mam tylko wartość tego co "wlazło".
Zapisane

 
pawelsz
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 50
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 2 172


Piekielny Frecior ;P


WWW
« Odpowiedz #55 : 2007-07-20, 10:28:19 »

no to już masz odpowiedź- nie mierzy sie pojemności w ten sposób- przecież są straty itd, zrób test pojemności i wtedy zobaczysz ile mają realnie i pewnie się zdziwisz.
Sprawa prosta- im gorsze akusy, tym większa różnica jest pomiędzy energią wpompowaną, a później uzyskana z nich
Zapisane
lesio
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 5




Ignoruj
« Odpowiedz #56 : 2007-07-20, 11:36:00 »

Nie mam dylematu jak mierzyć pojemność.
Pojemność Duracelli zdziwiła mnie rzeczywiście - ale dlatego, że spodziewałem się dużo mniejszej przy rozładowaniu akumulatora, bo akumulatory sa już b. stare (5 lat i nie oszczędzane).
Zastanawia mnie też to, że te "straty itd" są większe dla małego prądu a mniejsze, wręcz znikome dla dużego prądu.
Martwi mnie tylko to, czy to co idzie w "straty itd" przy ładowaniu prądem 200 mA nie uszkadza akumulatora.
Zapisane

 
Esthan
Mechagłodzilla
Kierownik
Opinii: (18)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 39
wiadomości: 2 864




« Odpowiedz #57 : 2007-07-20, 12:21:47 »

W ciepło idzie zapewne Wink
Zapisane

Od 25.04.2013 - Ojciec prowadzący Smiley
Azjatos
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 515




« Odpowiedz #58 : 2007-07-22, 23:03:49 »

Wspomniane "Straty" są znacznie wyższe przy niższym prądzie ładowania bo ładowarka nie dostaje wyraźnego sygnału że ogniwa są już naładowane. Ogniwa sie nie grzeją a odczyt Delta V wyraźnie kuleje. Twierdze tak dlatego że ta ładowarka za wcześnie odcina ładowanie nowym akumulatorom, za poźno używanym  "Rozchodzonym" jak gdyby "sugerowała" sie tylko odczytem napięcia które w dodatku ma ustalone na sztywno + odczyt temperatury.

Ale producenci zalecają aby ładując dodawać 40% ( Aż! ) ładunku ponad wartość nominalna akumulatora przy ładowaniu prądem 0.1C więc jeśli raz na jakis czas wciśniesz ~80 ponad pojemność to nic sie nie stanie. Przy takim prądzie akumulator dobrze sobie radzi z nadmiarem. Ostatecznie wszystko idzie na ciepło oczywiście Wink

Lepiej jest ładować większym prądem. To nic że ogniwo jest ładowane szybciej. Pod koniec ładowania skok temperatury jest wyraźny, DeltaV też, ładowarka dostaje wyraźny sygnał do zakończenia ładowania. Przechodzi na podtrzymanie i spokojnie doładuje te brakujące 5% juz dużo niższym prądem bo wzrost temperatury oznacza że akumulator po prostu ma dość. Cała masa czynna ( zależnie od typu ogniwa ) przereagowała więc nadmiar ładunku juz niczego nie wnosi. Dalsze ładowanie to kosmetyka, swoisty makeup żeby doładować te ~5% które akumulator i tak przecież straci w pierwsze 24H po wyjęciu z ładowarki:)


 
« Ostatnia zmiana: 2007-07-23, 06:31:54 wysłane przez Azjatos » Zapisane
Misiek_86
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 33
Miejsce pobytu: Zamość
wiadomości: 590



WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #59 : 2010-07-04, 17:58:39 »

Będę posiadaczem ładowarki MH-C9000 oraz akumulatorków eneloop.
Teraz mam pytanie odnośnie tego:
1. Co z akumulatorkami zrobić korzystać z nich od razu czy jednak do ładowarki?
2. Jeśli do ładowarki to co zrobić? rozładować i naładować? Czy może dać Formatowanie?
3. Później jakim rozładowywać i ładować? czy tak będzie dobrze:
a) jak mam czas 100rozładować/200 ładować
b) jak mniej czasu rozładować 200/500 ładować
4. Po jakim czasie lub po ilu ładowaniach dać tryb odświeżania? oraz ile cykli
« Ostatnia zmiana: 2010-07-04, 18:48:08 wysłane przez michal13031986 » Zapisane
Strony: Pierwsza « 1 2 3 4 5 Ostatnia +   Do góry
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Eneloop, ReCyKo, Ready2Use Baterie, akumulatory i elektronika do latarek adamo 10 16742 Ostatnia wiadomość 2009-12-31, 01:36:39
wysłane przez adamo
Sanyo Eneloop Baterie, akumulatory i elektronika do latarek « 1 2 » bergson 21 18318 Ostatnia wiadomość 2012-09-18, 12:37:12
wysłane przez robbo2k
Petzl MYO RXP - czas dobrego działania na Eneloop Czołówki XLKKL 7 9025 Ostatnia wiadomość 2010-08-18, 12:25:21
wysłane przez Dominik
Eneloop który urósł w ładowarce Baterie, akumulatory i elektronika do latarek Th0mas 4 3014 Ostatnia wiadomość 2014-07-08, 22:47:48
wysłane przez Azjatos
Eneloop problem Porady techniczne « 1 2 » NocnySwietlik 16 2837 Ostatnia wiadomość 2017-03-23, 23:19:54
wysłane przez kemor90