Latarki => Recenzje => Wątek zaczęty przez: Krul-Mateusz 2016-07-13, 18:50:35



Tytuł: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2016-07-13, 18:50:35
Recenzja latarki Thrunite T10T

(http://i.imgur.com/34BvL89h.jpg)

Thrunite T10T dostajemy w charakterystycznej dla tego producenta stalowej puszce. W środku po za samą latarką znajdziemy jeszcze:
- dyfuzor z białego tworzywa sztucznego,
- zapasowy o-ring,
- zapasowy przycisk,
- 2 zapasowe śrubki,
- klucz imbusowy,
- skromną instrukcję obsługi (niestety nie po polsku).

(http://i.imgur.com/9U2S35jh.jpg)

Thrunite T10T to droższa wersja modelu T10, o którym pisał swego czasu Mar3. Literka „T” w nazwie pojawiła się tu nie bez przyczyny. T10T został wykonany z tytanu, podczas gdy zwykła T’dzięsiątka z aluminium, co bezpośrednio przełożyło się na cenę latarki. Tytanowa obudowa ma wiele zalet. Przede wszystkim jest bardzo wytrzymała, po za tym świetnie maskuje drobniejsze rysy i wygląda bardziej elegancko niż nudna czerń.

Test wytrzymałości latarki znajdziecie w filmiku poniżej:
AER5XiZXNuY

Nie należy zapominać o tym, że tytan mimo swojej lekkości nadal jest cięższy od aluminium. Latarka waży 40g bez baterii, a z nią jakieś 60-65g. W praktyce T10T nie ciąży za bardzo w kieszeni, wiec możemy śmiało nosić ją wszędzie przy sobie.
Thrunite T10T ma 94mm długości i 19mm średnicy. Rozmiary latarki są oczywiście uwarunkowane typem zasilania. Zarówno T10T jak i model podstawowy zadowolą się jedną baterią AA, czyli zwykłym paluszkiem. Plusem takiego rozwiązania jest łatwy dostęp do tego typu baterii, ponieważ znajdziemy je w praktycznie każdym sklepie. Wadą – małą moc latarki. Niestety producent nie zaleca zasilania latarki ogniwami 14500.

Dioda zastosowana w T10T to Cree XP-L LED, reflektor podobnie jak w przypadku Thrunita Ti3 jest teksturowany na wzór skórki od pomarańczy. Takie połączenie dobrze sprawdza się w tej latarce - dając ciepły promień, w którym spot delikatnie przechodzi w spill.

(http://i.imgur.com/Fj0kM3ol.jpg) (http://i.imgur.com/zJ7Ejk2l.jpg)

(http://i.imgur.com/ESEYJm9l.jpg) (http://i.imgur.com/mqaRTWWl.jpg)

(http://i.imgur.com/39HJsoul.jpg) (http://i.imgur.com/AiZ7jAyl.jpg)

(http://i.imgur.com/ymEZGWBl.jpg) (http://i.imgur.com/ZRJOy6Kl.jpg)

Latarkę obsługujemy metalowym przyciskiem (plus dla Thrunita) umiejscowionym z tyłu. Proste rozwiązania są najlepsze :) T10T oferuje nam różne tryby świecenia, które zmieniamy, albo szybkim wyłączeniem i włączeniem latarki, albo tzw. "pół klikiem”. Trybów mamy 3:
- słaby (o mocy 0.15lm) Tego trybu możemy użyć np. gdy potrzebujemy oświetlić mapę w nocy – nie oślepiając przyzwyczajonych do ciemności oczu. Jednak znacznie częściej przyda się, gdy będziemy chcieli dostać się w nocy do kibla ;) nie budząc przy tym reszty domowników.
- średni (13lm) Używany najczęściej. Ilość światła jest wystarczającą, by wykonać większość rzeczy po ciemku.
- wysoki (208lm) Pozwala na spokojne poruszanie się w nocy, dając zasięg 50-60m.
Co ciekawe, w tym trybie T10 oferuje więcej, bo aż 252 lumeny. Czy to nie dziwne, że model droższy (w domyśle lepszy) jest słabszy od podstawowego?
208 lm na co dzień wystarcza spokojnie. Chociaż trochę boli fakt, że te 44 lumeny gdzieś się zapodziały.

Jak widać zabrakło stroboskopu i trybu beacon. Szczerze? -W zupełności mi to nie przeszkadza. Użyteczność tych trybów jest dla mnie mocno wątpliwa. A tak mamy to, co najważniejsze - bez udziwnień. Warto dodać, że latarka posiada pamięć. Po włączeniu latarki uruchomi się nam ostatnio używany tryb.

Thrunite T10T ma także mechaniczne zabezpieczenie przed odwrotną polaryzacją, co uchroni latarkę przed jej uszkodzeniem, gdy w niewłaściwy sposób włożymy baterie.

(http://i.imgur.com/e3JXgbil.jpg) (http://i.imgur.com/LBHVRMHl.jpg)

T10T mimo tylnego włącznika można ustawić pionowo, jak świeczkę. To w połączeniu z dyfuzorem bardzo dobrze oświetli nam wnętrze namiotu, albo pomieszczenie, gdy wysiądzie prąd. W latarce znalazło się też miejsce na otwór do przyczepienia smyczki, czy też kawałka paracordu. Kolejny plus dla tego modelu ;)

Latarka jest oczywiście wodoszczelna, wiec nie musimy obawiać używania jej podczas deszczu, albo po prostu zanurzenia jej w wodzie.

Ale żeby nie było tak kolorowo, to teraz trochę ponarzekam  >:D

Klips mimo, że jest odpowiedniej giętkości, to nie daje możliwości założenia go odwrotnie. Pozwoliłoby to przerobić latarkę na czołówkę – montując ją za pomocą klipsa do czapki z daszkiem, jak np. Olighta S1. Poza tym latarka, po włożeniu do kieszeni wystaje, klips typu „deep carry” byłby lepszym rozwiązaniem.

T10T lubi zrobić się ciepły po chwili świecenia na najmocniejszym trybie.

(http://i.imgur.com/wzghO3jh.jpg)

(http://i.imgur.com/vwkdH7Oh.jpg)

Podsumowując, Thrunite T10T to ciekawa propozycja latarki do noszenia na co dzień, jako element edc. Jest mała i całkiem lekka, zasilanie do niej znajdziemy niemal wszędzie. Jakość wykonania jest na wysokim poziomie. Jednak nie jest to latarka pozbawiona wad. Do jej minusów zaliczyłbym: nagrzewanie się, klips oraz brak obsługi ogniw 14500. Zabrakło mi także jakiegoś wskaźnika słabej baterii oraz magnesu w dupce, bo ten ostatnio okazuje się być bardzo przydatny.

Moja ocena 7.5/10
Mateusz Markowski


(http://i.imgur.com/eQxePAjm.png)

Gorąco zachęcam do skomentowania recenzji, oraz napisania co wy sądzicie o tej latarce ;)

A tu kilka innych moich recenzji:
www.torch.pl/forum/index.php/topic,62357 (http://www.torch.pl/forum/index.php/topic,62357) - Thrunite Ti3
www.torch.pl/forum/index.php/topic,62432 (http://www.torch.pl/forum/index.php/topic,62432) - Lumintop SDmini
www.torch.pl/forum/index.php/topic,62284 (http://www.torch.pl/forum/index.php/topic,62284) - Nitecore P12GT

(http://i.imgur.com/Z3MY0mBh.jpg)

(http://i.imgur.com/beUcNE3h.jpg)

(http://i.imgur.com/cO5vc8Vh.jpg)


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: albercik 2016-07-13, 23:13:12
Dzięki za reckę. Fajnie, że jeszcze ktoś je pisze poza Mariuszem i Markiem :)

To że latarka grzeje się można spokojnie przyjąć za jej zaletę ;D Oznacza to, że ciepło prawidłowo przenoszone jest z diody na obudowę latarki.



Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2016-07-14, 00:57:52
Dzięki za koment :)
Co do grzania się, za niedługo będę pisał o takiej jednej chińskiej latareczce >:D co po 10 minutach świecenia na 100% jest tak gorąca, że nie idzie jej dotknąć. I w tym wypadku za zaletę bym tego nie uznał...


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: 1984 2016-07-14, 01:52:15
Dzięki za koment :)
Co do grzania się, za niedługo będę pisał o takiej jednej chińskiej latareczce >:D co po 10 minutach świecenia na 100% jest tak gorąca, że nie idzie jej dotknąć. I w tym wypadku za zaletę bym tego nie uznał...

Inaczej by się sfajczyła dioda ;D


Z tym strzelaniem do latarki to już trochę przegięcie >:D
Klips na śrubeczki to duży plus, wszędzie te wciskane :-\
Jednak głowica nie w moim guście, dziwnie trochę wygląda.


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2016-07-14, 13:43:48
Inaczej by się sfajczyła dioda ;D


Z tym strzelaniem do latarki to już trochę przegięcie >:D
Klips na śrubeczki to duży plus, wszędzie te wciskane :-\
Jednak głowica nie w moim guście, dziwnie trochę wygląda.

Chciałem pokazać coś innego po za samym świeceniem i zatapianiem latarki ;)
Co do klipsa, to mi wciskanie jakoś nie przeszkadza. Latarka tak i tak trzyma nieźle.


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2016-07-15, 23:04:23
UPDATE: Wjechała nowa fotka - porównanie wielkości  ;D


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: użytkownik.zablokowany 2016-07-18, 00:58:18
Recka fajna - dobrze się czytało  ;) Zaś T10T wydaje się być wartym dłuższej uwagi świecidłem. W dobie popularności 18650, dobrze jest mieć coś co działa na byle paluszki.


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: 1984 2016-07-18, 05:06:21
Bo latarki na AA to najlepsze edc.
W razie kiszki zawsze można wyciągnąć baterie z np pilota. Podejrzewam, że u każdego znajdzie się jakieś AA. A jak jeszcze obsługują li-iony to już nie ma chu.a we wsi :D

Ps Kiziol to ty?


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: sałron 2016-07-18, 11:40:47
Wygląda na Kiziola. Poczułem ten język w innym wątku... ;)

Fajna latareczka :) wpis także. Sam ślinię się na PT16.

Ale jak to? Przecież w regulaminie stoi:
"Wszelkie tego typu treści są natychmiast usuwane bez żadnych dyskusji a osoba która je zamieszcza dostaje 7 dniowe wyciszenie."

Zatem po 7 dniach (już chyba minęły) nasz Kiziol powinien być "odciszony"...



Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: użytkownik.zablokowany 2016-07-18, 11:58:48
LOL. O mnie wam chodzi? Nie jestem żaden Kiziol heheeh. It's a trap! Założyłem sobie konto ustawiając nazwę "użytkownik zablokowany"  >:D
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Cerber 2016-08-20, 12:59:05
LOL. O mnie wam chodzi? Nie jestem żaden Kiziol heheeh. It's a trap!

Nie żaden Kiziol   :zly:
 a boski-Kiziol 
 Mateuszku ;)


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2016-08-20, 15:13:33
Nie żaden Kiziol   :zly:
 a boski-Kiziol  
 Mateuszku ;)

 :aniol: -emotka mówi wszystko. hehe


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Daniel040893 2016-10-04, 22:18:59
Orientujecie się może jaki jest czas świecenia na średnim trybie?


Tytuł: Odp: Recenzja latarki Thrunite T10T
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2016-10-05, 13:16:50
Orientujecie się może jaki jest czas świecenia na średnim trybie?

Sporo zależy od użytego zasilania... Producent podaje, że jest to ponad 20h na tych 13lm.