|
Ultrafire C2, bo tak zwie sie ten mały gryzoń, od razu przykuł moje oko, kiedy RED wraz z innymi latarkami z dalekiego wschodu dostarczył mi go do testów. Ten z wyglądu mały i niepozorny drań z wielkim reflektorem chowa w sobie, w przeciwieństwie do swoich braci, niemałą ilość charakteru.
No ale przejdźmy do rzeczy, oto on w pełnej okazałości:
Ultrafire C2:
I. Korpus
Porównanie wymiarów Ultrafire C2 do SureFire A2 Aviator:
Korpus składa się z następujących części:
- Nasadka tylna (zawiera przełącznik) - Pojemnik na baterie - Głowica
Anodyzowanie: latarka przeżyła weekendowy wypad w góry wraz z SureFire A2 Aviator i Fenix L2T. Przez ten czas leżała sobie tylko pojemniku przytroczonym do plecaka wraz z nimi dwoma i powłoka uległa zniszczeniu na kantach. Więc mamy co najwyżej do czynienia z HAII.
Wymiary korpusu:
II. Głowica
Sama głowica jest jedną z pierwszych niespodzianek. Dlaczego ? Bo nic nie jest w środku posklejane!
Każdy, z poniżej wymienionych elementów głowicy daje się bez problemu wykręcić:
- Aluminiowy pierścień ustalający szybkę z jeżykiem ;) - Gumowy O-ring między szybką a pierścieniem ustalającym - Szybka (brak danych o pokryciach i pochodnych) - Aluminiowy reflektor stochastyczny (Orange Peel) - Gumowy O-ring między pierścieniem ustalającym a głowicą - Aluminiowy korpus głowicy - Modułu diody CREE
III. Przełącznik
Umieszczony jest na tyle latarki.
- Pracuje płynnie i bez zastrzeżeń
- Jest schowany pod gumową osłoną, która zabezpiecza go przed żywiołami
- Gumowa osłona jest prawie cała schowana jest za aluminiowym kołnierzem
- Przez wystającą gumową osłonę, latarka nie może pracować w trybie świeczki
- Sam przełącznik, mechanicznie jest typu "reverse clickie" - czyli latarka włącza się dopiero po puszczeniu wciśniętego do końca przełącznika.
Wadą tej konfiguracji jest pozbawienie latarki trybu chwilowego, który w innych latarkach uzyskuje się przez lekkie naciśnięcie przełącznika.
Zaletą jestzabezpieczenie latarki przed przypadkowym rozładowaniem podczasskładowania w na przykład plecaku, gdzie przypadkiem włącznik możezostać lekko dociśnięty przez zawartość plecaka.
IV. Zasilanie
Dzięki wynoszącej 18,5mm średnicy wewnętrznej korpusu baterii oraz wbudowanemu przetwornikowi pozwalającemu na zasilanie w zakresach: 3,6 do 9V latarka jest w stanie pracować z następującym zasilaniem:
- 2 x CR123 - 2 x RCR123 (Akku) - 1 x 18650 (Akku) - 1 x 17670 (Akku)
V. Osiągi
Latarka posiada tylko jeden poziom świecenia, zaś promień w tym trybie prezentuje się następująco:
Charakterystyka promienia: - Brak jakichkolwiek artefaktów - Bardzo wąski i silny promień główny (ok 7% Fi) - Jasny i równomierny promień wtórny (ok 93% Fi)
Zasięg - 54,95 (3020) przy 3,7V / 0,68A (wartość w nawiasie: Lux z odległości 1m - wartość wytłuszczona: bezpośrednio porównywalne do Throw z tabeli: flashlightreviews.com)
Wykres przebiegu mocy świecenia w czasie:
Co ciekawe, latarka przez cały czas świeciła bez włączonego chłodzenia i ku mojemu zdziwieniu nawet się nie nagrzała. Nieźle to świadczy o jej termice. Poza tym, nie wiem jak was, ale mnie bardzo zaintrygował ten przeskok w mocy świecenia w czasie przy około 20 minucie. Dlatego pozwoliłem sobie wykonać pomiar mocy świecenia w zależności od podanego na latarkę napięcia.
Nadal nie wiem co to tak naprawdę ma oznaczać, ale 3,8V to prawie że znamionowe napięcia akumulatorka Li-Ion 17670. Wygląda na to, że driver pobudza się przy nim do życia. W przedziale napięć od 4,20V do 8,4V moc wyjściowa nie ulega zmianie, dzięki temu wiem, że na bateriach CR123 lub na akumulatorkach RCR123 latarka będzie miała w pełni płaską regulację.
VI. Wodoodporność
Niby wszędzie gdzie powinny być, są gumowe o-ringi, ale oporu mocnego nie stawiają, nie wystają zbyt mocno poza korpus, a i wykończenie elementów nie budzi zbyt mocnego zaufania. Osobiście uznałbym ją za odporną na ochlapanie.
Latarka powinna wytrzymać przypadkowe chwilowe zanurzenie do max 50cm głębokości, ale nie będę ryzykował takich testów.
VII. Ergonomia
Tryb taktyczny - Ręka sama układa się na zwężeniu latarki a kciuk automatycznie sięga przełącznika - niestety ale latarka wydaje się o jedną grubość palca za krótka, gdyż mój palec mały z automatu ląduje na radiatorze głowicy gdzie nie jest mu przesadnie wygodnie. Kiedy znów ułoży się wygodnie palec mały, kciuk musi daleko sięgać aby dostać się do przełącznika.
Chwyt papierosowy - nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, dzięki nieznacznemu i nieagresywnemu zgrubieniu na wyłączniku palce mają wygodny punkt zaczepienia i nie muszą się wysilać z przytrzymywaniem latarki.
Co do powiązanego z ergonomią wykonania latarki, brak jest zadziorów i innych groźnych niedoróbek, elementy budowy płynnie przechodzą jeden w drugi, a moletowanie na środku korpusu pojemnika baterii agresywne nie jest.
VIII. Wnioski
Niech pomyślę: za 22 dolary wraz z przesyłką dostaję: - Duży jak na diodę zasięg - Dobrą regulację - Możliwość korzystania z pojemnych akumulatorków - Dobre wykończenie (za tą cenę jest dobre) - Produkt, któremu mogę w 50 do 70% zaufać - Dużo miejsca do modyfikacji i ulepszeń - Ładny promień
Totalny zwycięzca, któremu w tej kategorii cenowej nikt mi znany nie podskoczy !
Dane techniczne:
| Nazwa: |
Ultrafire C2 |
| Producent: |
Ultrafire ?!? |
| Kraj Pochodzenia: |
Chiny |
| Materiał Głowicy: |
Aluminium |
| Materiał Korpusu: |
Aluminium |
| Materiał Nasadki Tylnej: |
Aluminium |
| Szkło: |
UCL ? |
| Reflektor: |
Stochastyczny |
| Emiter: |
CREE XR-E |
| Regulacja: |
Pełna (CR123)/Częsciowa (18650)
|
| Bateria: |
2xCR123 - 2 x RCR123 - 1 x 18650 |
| Przełącznik: |
Klikany - Rewersyjny |
| Promień: |
Silnie skupiony |
| Charakterystyka Promienia: |
Silny promień główny (7% Fi) |
| |
Szeroki promień wtórny (93% Fi) |
| Artefakty: |
Brak |
| Ilość Trybów: |
1 |
| Czas Świecenia: |
150 minut to 50% (1x17670)
|
| Zasięg: |
54,95 (3020) porównaj |
| Dołączone akcesoria: |
1 x Smycz |
| Wymiary: |
Jak wyżej |
| Waga |
B/D |
| Cena Detaliczna |
22 USD |
Do testów dostarczył: RED
|