JETBeam E3P Element Poleć znajomemu
Redaktor: pecado   
18.12.2008.
E3P jest modelem nowym nie tylko przez chronologię. Stanowi swego rodzaju wyjątek w linii projektowej proponowanej przez JETBeam, jest pierwszą chyba w ofercie tej firmy latarką „nie wyżyłowaną”.
Image


Spotkanie z Elementem zaczynamy od opakowania. To jest nad wyraz gustowne – lekkie, metalowe pudełko z szybką, nawiązujące do zawartości.
Image


W środku wyłożonym miękką gąbką znajdziemy oczekiwaną latarkę i kilka drobiazgów. Do kompletu dołączony jest dyfuzor (typu „magiczna pałeczka” aka „wibrator”).
Image


Producent dołącza obok charakterystycznej karty gwarancyjnej klasyczne już niemalże zapasowe o-ringi jak również ładną i wyglądającą na trwałą pętelkę do zaczepienia. Jest ona nie bez znaczenia, gdyż nasza nowa latareczka nie posiada klipsa, a body jest gładziutkie.
Image


Przejdźmy do samej latarki. Zarówno E3 jak i E3P to latarki zaprojektowane w konwencji „minimal”. Poza kołnierzem otaczającym przycisk pozbawione są jakichkolwiek znaków szczególnych, wklęśnięć i wypukłości – body stanowi gładziutki walec ze stali typu 304.
Jak na latarkę zasilaną 1 paluszkiem (AA) jest dość solidna. Producent zdecydował się nie schodzić z rozmiarem do minimum, w imię wygody użycia.
Niestety – dobór stali jest dość kontrowersyjny. Z jednej strony AISI 304 jest niesamowicie odporna na wiele odmian korozji: od wilgoci poczynając po śniedzenie w kontakcie z substancjami przenoszonymi na dłoniach. Z drugiej jednak – jest bardzo miękka i niezwykle mało odporna na ścieranie. Mówiąc po ludzku – łapie rysy jak popieprzona, od byle czego, a czasami wręcz nie wiadomo od czego.
Image


Image


E3P od E3 różni się przede wszystkim osłoną włącznika – w E3 jest on gumowy, w E3P – metalowy. W obu przypadkach działa on jako forward umożliwiając włączenie latarki w trybie momentary (co mnie cieszy). Mających nadzieję, że metalowa osłonka E3P skrywa coś więcej niż standardowy switch rozczaruję – klik jest standardowy, tylko ładnie wygląda. Koronka wokół przycisku umożliwia postawienie latarki na dupce.
Image


Teksturowany odbłyśnik niewielkiej średnicy i głębokości daje niezwykle skupiony spot. Było to moje największe zaskoczenie, poniekąd wręcz rozczarowanie. Dlaczego? Dlatego, że spot jest naprawdę niewiele szerszy od tego z Fenixa TK20 z lustrem… SMO. Oczywiście ustępuje mu mocą i trudno traktować maleństwo jak szperacz, ale dokładnie tego typu ma promień. Mając na uwadze, że jest to latarka małej mocy, raczej dedykowana jako EDC (wydawałoby się) to taki rozkład światła wg mnie należy klasyfikować jako błąd projektu. Żeby było ciekawiej – Element świeci w oparciu o diodę Cree Q2. Beam ten, dość mało efektywny jak na dzisiejsze standardy używany jest przede wszystkim dla tintu 5A, dającego ciepłe, żółtawe światło. Niestety – E3P błyszczy się normalną neutralną bielą. Dlaczego wobec tego nie można było użyć nisko wysterowanej Q5, która dla identycznej jasności prawdopodobnie dałaby dłuższy czas pracy? Bladego pojęcia nie mam.
Image


Zmiana dwóch trybów odbywa się poprzez przekręcanie głowicy. Od strony zasilania jest ona zamknięta standardowym dla Jetbeama wyprowadzeniami realizującymi m.in. zabezpieczenie przed błędnie włożoną baterią.
Image


W tubie od strony włącznika producent umieścił pozłacaną sprężynkę. Cieszy, że Jetbeam ciągle dba o detale.
Image


Słowem podsumowania. Jakkolwiek nie jest to latarka jedyna tego rodzaju to mimo wszystko jest ciekawa i ładna. Prostota obsługi, długi czas pracy (nawet w trybie high), ogólnodostępne zasilanie, elegancki wygląd. Dużo plusów. Mimo wad jest to ciekawa pozycja i warta rozważenia.
Image


•    Porównanie wielkości
•    Wykres czasu pracy przygotowany przez phantoma
Image


Zapraszamy do dyskusji na forum
 

Wyszukiwarka

Wieści RSS

© 2010 Torch.pl - tam, gdzie idą latarki :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL. JoomSEF SEO by Artio (http://www.artio.net) - databases, information system and web applications