|
|
|
Dereelight CL1H V3.0 w/ Cree XR-E Q5 3SD LED Drop-In Module |
|
|
Autor: pawelsz
|
|
27.03.2008. |
W poszukiwaniu swojej upragnionej lampki wiernie służącej w niespodziewanych sytuacjach nadszedł czas na zakup czegoś bardziej firmowego.
Po wielu poszukiwaniach i za namową (lekką) Tonia (dzięki Wielkie) zauroczyło mnie światełko : http://www.dereelight.com/cl1hsd.htm Ma w sumie wszystko (no może prawie- zawsze jest coś, czego nie ma...) o czym myślałem: * dobre wykonanie (i powtarzalne - co się liczy) * zasilanie 18650 (klony SF odpadły- jakieś 17670 trzeba kupić- e nie) * możliwość używania modułów: diodowych, ale pewnie żarnik tez da się użyć (odpada konieczność mozolnego grzebania w latarce- prosta wymiana modułu i mamy to, co lubimy, lub co mamy) * dobra powłoka HAIII (extra dodatek dla mnie- ma działać przede wszystkim) * dobry driver - oj to było ważne- miałem już dość troszkę dobrych,bo tanich driverów bazowanych na amc7135 * minimum 2, najlepiej 3 tryby (jeden tryb jest ino dla funów mega wygaru- czasem trzeba poświecić pod nogi bez wypalania oczu) * dobra szybka (jakoś po testach strata ca 10% światła na szybce to troszkę za dużo) * no i (jak to mawia Esthan) liczy się też fun factor
Wybrałem wersję 3SD ponieważ posiada 3 tryby jasności 100%-50%-5% czyli dla mnie optimum. Dodatkowo driver w Deree ma pamięć ostatnio używanego trybu oraz zabezpieczenie przed nadmiernym rozładowaniem 18650 - przy 2.7V odcina zasilanie. To już przetestowałem, przy rozładowaniu akusa do ok 3V tryb high zaczyna mrugać coraz wolniej i po nastu minutach zostaje tylko tryb low który działa jeszcze długo (jak długo jeszcze nie testowałem- po godzinie mi się znudziło, ale ponowię test). Zmiana trybu jest wygodna i intuicyjna i przydaje się tu wyłącznik Forward Clickie - przez kolejne lekkie naciskania włącznika wybieramy potrzebny tryb i wtedy wciskamy go do końca blokując go - po 1s latarka zapamięta tryb i przy następnym szybkim włączeniu, latarka uruchomi się w tym samym trybie (ciekawostka-jeśli będzie to tryb low, to latarka bardzo szybko przejdzie z trybu high do low-bardzo szybki błysk)
Co dostajemy po otrzymaniu przesyłki (szybko, bo około po tygodniu) Ja zamówiłem wersję z dwoma refami- SMO (podstawa) i OP (czemu nie, a nuż mi sie spodoba i czasem użyję) różnica w cenie 3USD nie powala, to zaszaleć czasem można. Całość przychodzi w Gift Boxie - ładnym, ze złotymi literami zamykanym na magnesiki
Tak wygląda w porównaniu do akusa 18650
Jako części zapasowe dostajemy sporo, bo i extra gumki i zapasową gumkę na wyłącznik i cos niespodziewanego: extra śrubki do klipa (tak, można go odkręcić) i mega fun-extra włącznik (nota bene traczej taki sam, jak w Fenixie T1) forward clickie
Na fotce jest tez extra ref OP i podoba mi się, że jest doklejony pierścień izolujący diodę (zabezpieczenie przed zwarciem)
Włącznik jest (dla mnie) dość ciekawy, ponieważ nie ma sprężynki dociskającej akusa- dlaczego? - to widać dalej...
A tutaj rozebrany moduł włącznika
Body lampki jest zakończone od góry a'la zaślepką z kontaktem zasilającym diodę
Moduł jest standardowym modułem D26 bez dużej spręzyny- pasują refy z DX (ten sam gwint). Ja dostałem moduł z diodą Cree Q5 (zmienię pewnie na dniach na R2- znacznie lepszy kolor jak dla mnie)
I teraz to co mi się podoba ...bardzo.. moduł pokazany powyżej jest zakończony stożkiem, a w body jest podtoczenie stożkowe w które moduł sie wpasowuje idealnie- umozliwia to bardzo dobre oddawanie ciepła z modułu z diodą w body i dalej- proste, ale bardzo skuteczne- po prawie 100 minutach pracy w high, latarka jest ciepła, ale nie parzy ręki
Mała pokazówka wszystkich klocków
i coś fajnego, pisałem wcześniej, że wyłącznik nie ma sprężyny- została ona przeniesiona niejako do środka body
Pokrycie powłoką jest bez skazy- nie ma na zewnątrz żadnych braków, nierówności, gwinty nie są idealne (np takie jak w SF), ale pracują poprawnie i pewnie. Wszystkie połączenia gwintowe są zabezpieczone 2 oringami, dobrze spasowanymi - o szczelność nie należy się obawiać. Podczas testu wygrzewania, latarka w ciągu pierwszych kilkunastu minut nagrzewa się do poziomu intensywnego uczucia ciepła w ręce (ale nie parzy, nie jest to dyskomfort) i następnie temperatura stabilizuje się - świadczy to (wg mnie) o dobrym przekazywaniu ciepła z diody w body i dalej-nie należy się obawiać o "ugotowanie" diody. Zmiana trybów jest wygodna i szybka- nie stwarza problemów.
Lampka jest ciekawa, bo w tej wersji dostajemy 3 tryby jasności 5/50/100% wraz z pamięcią trybu ostatnio użytego oraz z regulacją jasności (niezależnie od stopnia zużycia akusa) przy czym 100% oznacza ok 1.2A prądu idącego w diodę (to sporo i dla mnie ideał) Jak się to przekłada na luxy- pewnie nie jest to miarodajne, ale obrazuje moc lampki Przy refie SMO dostajemy w trybach low/mid/high 564 / 2865 / 8352 lux/1m - nieźle- no nie ? Przy refie OP 464 / 2297 / 6612 - jest dobrze i ciekawostka - bez szybki w trybie high oraz z refem smo dostajemy 8584 lux/1m - w odniesieniu do poprzedniej wartości 8352 niewielki zysk - i o TO Chodzi- oznacza to, iż szybka niewiele zabiera światła !! i teraz bonus pomiarów, jeśli damy zamiast szybki soczewkę asferyczną (zresztą z DX 28mm) dostajemy- hmm- no niezły, czadowy thrower jakieś 15tysiecy lux/1m - mi to wystarcza
I o na koniec (dla wytrwałych) dane o zasilaniu- wiadomo, że napięcie na akusach lion w miarę ich rozładowania spada, jeśli chcemy uzyskać taką sama wydajność diody to należy pobierać więcej prądu z akusa w celu kompensaji spasku napięcia (utrzymanie stałej mocy) i suche pomiary czas działania [min] prąd [A] pobierany z lion 0 1.35 35 1.47 60 1.49 70 1.51 90 1.71 Można zauważyć, że ze spadkiem V w ogniwie, rośnie pobierany prąd. Wykres mocy lampki w czasie Na starcie akus miał 4.2V i lampka pobierała ok 1.3 A z lion
Zapraszamy do dyskusji na forum. |
|
|
|
|