Rob Cheetham - Twórczość Poleć znajomemu
Redaktor: Przemysław "Esthan" Babik   
30.04.2007.

Chciałbym was dzisiaj zapoznać z twórczością bardzo nietypowego i odważnego w kwestii konstrukcyjnej Rob’a Cheethama z Wielkiej Brytanii. Człowieka, który na początku swej kariery wykazał się niechęcią do normalnych włączników, a później skoncentrował się na tworzeniu najmniejszych i zarazem możliwie najsilniejszych latarek na świecie: Orb’ów.

Chciałbym was dzisiaj zapoznać z twórczością bardzo nietypowego i odważnego w kwestii konstrukcyjnej Rob’a Cheethama z Wielkiej Brytanii. Człowieka, który na początku swej kariery wykazał się niechęcią do normalnych włączników, a później skoncentrował się na tworzeniu najmniejszych i zarazem możliwie najsilniejszych latarek na świecie: Orb’ów.

I. Fliklite

Z tego co mówił Rob, jego przygoda z projektowaniem latarek zaczęła się kilka lat temu od tego projektu Fliklite:

Image

Jak sami widzicie Fliklite wygląda odrobinę dziwacznie. Ale ma to swój cel. Oto, co go wyróżnia:

1. Wyłącznik! Od niego właściwie bierze się nazwa latarki. Wyobraźcie sobie, że chwytacie za tylny koniec latarkę, i ruchem nadgarstka strzepujecie z głowicy wodę, (czyli tzw. Flick of a Wist) tak się ją właśnie włącza. A żeby ją wyłączyć, chwyta się za głowicę i niczym rtęć z termometru strzepujemy „coś” z tyłu latarki.

I tak to działa. Pytacie po co ?

Z praktycznego punktu widzenia schowany wewnątrz latarki włącznik znacznie zwiększa wodoodporność latarki (30m). Ale mnie osobiście wydaje się, że było to zrobione dlatego, że można tak zrobić. Czyli dla sztuki.

Image

2. Pancerność – przyjrzyjcie się poniższemu zdjęciu. Widzicie w jak wielkim bloku aluminium schowane są baterie ? Powiem wam tylko tyle, że jak jeszcze istniała strona Fliklite’a dostępny był filmik, w którym po położonym na zamrożonej ziemi Fliklite’cie jeździł czołg. Po tym dość nietypowym teście, latarka działała nadal.

Image

II. The Orb

Kolejną wyprodukowaną przez Roba latarką była The Orb.

Image

W przeciwieństwie do Flicklite’a była już zasilana bateriami CR123 oraz wyposażona w Diodę Luxeon I. Podobnie do swojej poprzedniczki, była, dzięki nietypowemu przełącznikowi wodoodporna do głębokości 30m.Niestety, The Orb jest ostatnią latarką o takiej wodoodporności. Przełącznik, podobnie jak we wcześniejszym modelu znajduje się wewnątrz latarki, w The Orb uruchamiany był dzięki wsuwaniu widocznej na lince, Zawierającej magnes tulejki do otworu, przez który przechodzi linka. Jest to bardzo nowatorskie rozwiązanie, jednakże mi osobiście nie wydaje się funkcjonalne i przyjemne w obsłudze.

Podobnie do Fliklite,The Orb nie jest już produkowany.

O ile powyżej opisane latarki miały łączyć w sobie wytrzymałość z nietypową Konstrukcją. To aktualnie produkowana seria, którą opiszę poniżej ma tylko jedno zadanie, generować maksymalną ilość światła z możliwie najmniejszej konstrukcji. Do rzeczy

III. Seria Orb Raw.

Nie przesadzę mówiąc, że są to najsilniejsze istniejące latarki o tak małych wymiarach. A wszystko zaczęło się od niej, Orb RAW.

Image

Możecie mieć problem w to uwierzyć, ale ta zaprezentowana  przed kilkoma Latami latarka, była w stanie wycisnąć ok. 80-100 Lumenów z małego Akumulatorka CR2 (Wszystkie wersje Orb Raw mają akumulatorek i ładowarkę w standardowym zestawie). Poza tymi dwoma niewątpliwymi zaletami, miała jednak pewne wady:

- 12 minutowy czas świecenia

- odporność na spryskanie (brak wodoodporności)

- brak anodyzacji.

- brak dwóch trybów

Jednak ku mojemu zadowoleniu, całkiem niedawno Rob wypuścił na rynek ulepszone ORB RAW. Oto lista zmian:

- Zmiana LED’ów na Cree

- Dwa tryby świecenia high (120, 80, 40 Lumenów) oraz low (80,15 Lumentów)

Czasy świecenia:

120 Lumenów – 25 minut

80 Lumenów – 60 minut

40 Lumenów – 8 godzin

15 Lumenów – ponad 10 godzin.

- Możliwość dodania max 5 trytowych lokatorów

Latarka ma jedną, rzadko spotykaną właściwość:

Wszystkie elementy w środku są luzem, nic nie jest poskręcane, poprzyklejane itp.

Wada: części się mogą wysypać podczas niepoprawnie przeprowadzonej wymianie baterii.

Zaleta: Każdą z części można zakupić osobno! I samemu wymienić

Pozostałe latarki z serii Raw (Poza Raw NS) nie różnią się już właściwie niczym innym jak materiałem użytym do wyprodukowania korpusu.

 

Orb RAW Ti:
Wykonana z Tytanu:

Image

Orb Raw Silver:
Ze srebra standardowego: 

Image

Orb RAW NS zwana też SoR (Son of RAW – Syn RAW) wykonana jest z argentanu – zwanego nowym srebrem.

Image

RAW NS W przeciwieństwie do swoich większych braci, nie jest zasilany Akumulatorkiem CR2, ale specjalnie pod RAW NS zaprojektowanym Akumulatorkiem 14250.

IV. Wee

Prototyp zaprezentowano światu 26.03.2007, no co tu dużo mówić, mniejszej latarki z dużym kopniakiem już chyba nie da się zrobić.

Image

Z tego co wiadomo ma mieć jeden tryb, i dawać 50 Lumenów przez 30 minut. No i to by było na tyle moi drodzy. W nadchodzącym tygodniu spodziewam się dostawy RAW NS 120/15 i ORB RAW 80/15. Więc możecie się spodziewać szerszego opisu oraz zdjęć porównawczych.

 
© 2012 Torch.pl - tam, gdzie idą latarki :: Joomla! i J!+AL jest Wolnym Oprogramowaniem wydanym na licencji GNU/GPL. JoomSEF SEO by Artio (http://www.artio.net) - databases, information system and web applications