trwa ładowanie paska...
2017-11-19, 17:17:45 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
    Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1   Do dołu
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: Surefire A2 Recenzja/Kompendium  (Przeczytany 27368 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Esthan
Mechagłodzilla
Kierownik
Opinii: (18)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
wiadomości: 2 846




« : 2007-02-14, 14:42:11 »

What is written below is a translation of a very good review of SureFire A2
flashlight (for original click here) done by a CPF member: JS.  Herewith I’d
also like to thank for his permission, that allowed me to translate the
upcoming.



Na wstępnie chciałbym zaznaczyć, iż poniższa recenzja jest dziełem JS,
użytkownika CPF. Moim wkładem jest jedynie przełożenie jego pracy na nasz
język ojczysty. Niniejszym, chciałbym mu serdecznie podziękować za zgodę
na tłumaczenie jego recenzji, do której, tak samo jak do zamieszczonych
tutaj zdjęć zachowuje on prawa autorskie (chyba że określono inaczej).

Miłej lektury :]


SUREFIRE A2 – COŚ WIĘCEJ NIŻ KOLEKCJA CYFR.


Gdybym miał wybrać tylko jedną latarkę którą miałbym zatrzymać – gdybym
musiał sprzedać wszystkie poza tą jedną – wybrałbym SureFire A2. Jest tak
dobra.


Jednakże, wielu ludzi uważa właścicieli latarki A2 za głupców, którzy rozstali
się ze swoimi pieniędzmi kupując tak drogą latarkę, “która ma tylko 50 lumenów”
i “działa tylko przez 50 minut"  i w głównej części jest latarką żarówkową
(ponieważ każdy wie, albo powinien wiedzieć że latarki żarówkowe są gorszym
i wymierającym pomiotem narzędzi oświetlających). Dlaczego mam tak duże
niemanie o latarce A2 ? Pozwólcie, że odpowiem na to pytanie w niniejszej
recenzji.



“Tylko 50 lumenów”



Powiedzmy sobie coś wprost: Strumień światła A2 mieści się w przedziale od 75
do 80 lumenów. Wiem o tym z dwóch powodów. Po pierwsze, prywatne
laboratorium testowało kilka latarek w sferze integrującej dla Arc Flashlights, LLC,
jedną z tych latarek było E2e. Określili E2e na poziomie 83 lumenów na świeżych
bateriach. Posiadam obydwie latarki, E2e oraz A2 i nie potrafię dostrzec żadnej
widocznej różnicy pomiędzy mocą strumieni E2e oraz A2 na świeżych bateriach.
Po drugie, McGizmo (znany użytkownik na CPF) sprawdził A2 w swojej sferze
integrującej jako część projektu wzorcowania światłomierza i osiągnęła ona 79
Lumenów.


Dalej, nawet przypuszczając że A2 ma naprawdę tylko 50 lumenów, uwaga
„tylko 50 lumenów” była by bardzo głupia jak na kogoś, kto nie widział
promienia światła A2 w rzeczywistości. Latarka to coś więcej niż odczyt lux’ów
albo lumenów. Promień ma Temperaturę Barwy Światła, lub „białość”, promień
ma profil i kształt, ma jakość. 500 lumenowy promień może być żółty oraz nie
zogniskowany oraz pełen artefaktów, a 50 lumenowy promień może być pięknie
biały, daleko sięgający oraz gładki. Tylko ktoś szukający mocnego punktowo
zogniskowanego światła (szperacza) mógłby poczynić taki komentarz do A2 nie
oglądając jej. Jednakże, taka osoba nawet nie wzięła by pod uwagę A2, ani nie
krytykowała jej za to że nie jest tym czym nigdy nie zamierzono aby była.


„Tylko 50 minut”


Koncepcja oraz pomiar czasu świecenia w latarce o jednym poziomie świecenia
jest wręcz banalnie prosty:
Włącza się ją a natępnie gasi kiedy wydaje się, że świeci już zbyt słabo,
zatrzymuje się wtedy stoper i wpisuje liczby. To może nastąpić, kiedy moc
wyjściowa spadnie do 50% początkowej intensywności, albo w momencie,
w którym światło jest praktycznie niewidoczne. Nie ważne jak to zdefiniujemy,
pomiar jest prosty.


Ale z latarką o dwóch poziomach świecenia już nie jest tak łatwo. Wiele zadań
wymaga niższego poziomu, albo pracuje się cały czas na niższym poziomie z
chwilowymi błyskami na dużej mocy. Na przykład, mogę podróżować przez lasy i
pola używając tylko niskiego poziomu A2, z okazjonalnymi błyśnięciami żarówką.
Mogę wyjść i przez całą noc podróżować z A2, ale E2e, o której niektórzy mówią,
że ma dłuższy czas świecenia, nie wystarczy mi na więcej niż 2 godziny.


Tak, to jest prawdę, że żarówka A2 potrafi świecić bez przerwy na świeżych
bateriach 123 przez 50 minut – Nie zaprzeczyłem temu – ale chodzi mi o to, że
nie będziecie w normalnych warunkach używać latarki A2 w ten sposób, ale
nawet gdybyś tak zrobił, LED’y będą jeszcze świecić przez długi, długi czas po
tym jak zgaśnie żarówka. Prawdę mówiąc (i jest to jedna z najważniejszych
właściwości jakie mam zamiar wypunktować w tej recenzji) w momencie w
którym baterie nie pozwalają już na używanie żarówki, nadal mają około 25%
energii w sobie. Tak, posiadają pełną ćwiartkę pojemności.


Sprawdziłem to poprzez wyjęcie baterii z mojej A2 w momencie w którym
chciałem skorzystać z żarówki która nie była już w stanie pracować w trybie
regulowanym. Potem umieściłem je w mojej E2e, włączyłem ją, i mierzyłem do
czasu zakończenia cyklicznego gaśnięcia. Miałem pełne 18 minut czasu
świecenia, co stanowi około ćwiartki pełnego czasu świecenia E2e. Poza
tym, wysłałem inną parę baterii w tym samym stanie do SilverFox’a, naszego
własnego mistrza baterii tutaj na CPF. Poprosiłem go o wykonanie testów w
celu określenia ile pojemności jeszcze pozostało w bateriach. Przy poziomie
rozładowania 1A, odkrył lekko powyżej 80% pojemności zostało zużytych przy
wyładowaniu do 1V, oraz lekko powyżej 70% kiedy test był kontynuowany do
0,5V. Stąd, uważam, że liczba 25% jest oszacowana poprawnie.
W każdym razie, nie ważne na jakiej liczbie się zatrzymamy, to faktem
pozostaje, że z założenia konstrukcyjnego wynika, że pozostało Ci jeszcze
co nieco energii w bateriach, kiedy twój intensywny promień umrze.


Nie ma powodów do martwienia się o to „co się stało z dodatkowym czasem
świecenia”; nie ma powodów aby podejmować się prób oskarżania regulatora
albo 10 omowego opornika w przełączniku albo o dziur w reflektorze (chociaż,
na pewno, część światła zostaje przez to stracona). A2 nie została
zaprojektowana jako latarka o jednym, w pełni regulowanym poziomie świecenia
który całkowicie opróżnia baterie przed wypadnięciem z regulacji.
Ona jest, od początku do końca, latarką o dwóch poziomach świecenia.


Więc, tak, jeśli jesteś zainteresowany tylko żarówkową częścią A2, to 50 minut
czasu świecenia jest wadą – oznacza to, że nigdy nie wykorzysta pełnej mocy
baterii. Jednakże, jeśli użyjesz obydwa poziomy świecenia tej latarki, tak jak
zamierzono, to odkryjesz, ze te 50 minut czasu świecenia żarówki idzie znacznie
dalej niż 75 minut latarki E2e.


SUREFIRE A2 – LATARKA NAJWYŻSZEJ JAKOŚCI


Ok, wystarczy już o tych aspektach A2, które są, same z siebie, mniej niż wybitne.
Przejdźmy teraz do tych naprawdę wybitnych.


Promień światła z żarówki.


Latarka SureFire A2, jest jedyną produkowaną seryjnie latarką, która ma
regulowany promień z żarówki. Pomyślcie przez chwilę, co to oznacza;
pomyślcie jak wszyscy moglibyśmy myśleć o latarkach LED, gdyby żadne
z nich nie miało regulacji prądu i zaczęły by tracić jasność podczas całego
czasu świecenia wraz z związaną z tym utratą odcienia. Możemy, większościowo,
przedkładać je nad dostępne w sklepach narzędziowych latarki żarówkowe,
ale na pewno nie lubilibyśmy ich tak jak lubimy je teraz. W takiej sytuacji
znajdują się aktualnie latarki żarówkowe. Jak wielu ludzi przesiadło się na
LED’y ponieważ byli wściekli na „żółte niczym siki promienie żarówek” ?
Ludzie których jedyne doświadczenie z latarkami bazowało na napędzanych
bezpośrednim silnikiem alkaicznym tanich latarkach z drogerii, ze złymi bateriami i
żarówkami oraz ciągle rosnącym oporem na stykach ? Jest ogromna różnica
pomiędzy niewystarczająco zasilaną oraz niedosterowaną żarówką a w pełni
regulowaną oraz przesterowaną żarówką.


Kiedy żarówka jest niedosterowana, jest żółtawa oraz relatywnie niewydajna;
ale jeśli steruje się ją mocno, jest jasna oraz biała, a także relatywnie wydajna.
Tą jakość pojawia się w formie liczbowej jako CCT, co oznacza Temperaturę Barwy
Światła. Planowałem mówić o ciałach doskonale czarnych temperaturze barwy i
szczytach spektralnych itp., ale rozmyśliłem się.
Wystarczy, że powiem że im wyższe CCT, tym „bielszy” jest promień. Najlepsze
oświetlenia fotograficzne mają 3200 do 3400K. Typowa żarówka w Twoim domu
ma około 2700K. Bardzo niewiele produkcyjnych latarek osiąga pułap wyższy od
3000K nawet na początku działania. To zapamiętajcie teraz co wam powiem, CCT
latarki A2 wynosi 3300K lub odrobinkę więcej. Poza byciem miłym i białym, włókno
które jest sterowane do tego CCT jest bardzo wydajne gdyż dostarcza około 30
lumenów na wat. Żarówka SureFire MN20 ma też podobną wartość CCT na
początku swojej pracy, także wiele modyfikacji hotwire ma ten, lub odrobinę
większy poziom, różnica jednakże polega na tym, że A2 utrzymuje swoją CCT tak
długi jak baterie są w stanie wspierać żarówkę. Latarki napędzane bezpośrednio,
które osiągają wysokie wartości CCT na początku czasu działania, opadają do
znacznie niższych CCT w połowie oraz na końcu czasu świecenia. Z tym wszystkim
co zostało już powiedziane, powinienem wypunktować że bezpośrednio
napędzane latarki żarówkowe mogą być nadal cudownymi oraz efektywnymi
narzędziami. Nie trzeba regulować żarówki aby otrzymać dobrą latarkę
żarówkową. Spodziewam się, że właśnie dlatego jest tak mało regulowanych
latarek żarówkowych na rynku, produkcyjnych lub innych.


Dodatkowo do precyzyjnej regulacji napięcia, latarka A2 ma dodatek miękkiego
startu, który to dodatek ogranicza ilość prądu przepływającego przez włókno
latarki przez pierwsze 50 milisekund po włączeniu. To blokuje bardzo wysokie
prądy, które w normalnych warunkach przepłynęłyby przez zimne włókno oraz
osłabiłyby, uszkodziły lub nawet zniszczyłby je. To właśnie z powodu tego
fenomenu większość żarówek umiera przy włączeniu, ten problem został
wyeliminowany w A2.


Wysokie CCT, regulacja napięcia oraz miękki start są bardzo miłymi cechami, ale
stają się jeszcze lepsze dzięki innym charakterystykom promienia A2. A2 ma
przepięknie miękki promień, który sięga wyjątkowo daleko jak na taką małą
latarkę. Część ludzi może narzekać, że jego centralna, najjaśniejsza cześć nie
jest okrągła, a raczej owalna, ale to jest nieunikniona charakterystyka światła z
poprzecznego włóka które jest zogniskowane na zasięg. Gdyby część centralna
była okrągła, zasięg uległby skróceniu. To jest takie proste. Inni ludzie narzekają,
że promień rzucony na białą ścianę pokazuje nieprzyjemną pierścieniowatą
koronę. I tak, to prawda, że bardzo zewnętrzna cześć promienia ma kilka
jaśniejszych pierścieni światła które są wadą dla białościennych estetyków,
ale tylko ktoś, kto jest bardzo czepialski w kwestii białościennego profilu
promienia byłby zaniepokojony takimi pierścieniami. W normalnym użytkowaniu
nie są one w ogóle widoczne ani nie umniejszają efektywności latarki.
Ale, jeśli Twoim ulubionym zajęciem jest patrzenie się na promienie
odwzorowane na białej ścianie, to E2e, L4 lub L2 będą znacznie lepszym
wyborem.

Z drugiej strony, jeśli cenisz sobie prawdziwe osiągi polowe, to A2 świeci jak
gwiazda, w widoczny sposób sięga dalej niż E2e oraz L2, nadal posiadając
praktycznie wolny od artefaktów promień. Mam kilka zdjęć promieni tych latarek
na dwóch różnych dystansach, które wyraźnie ilustrują dalszy zasięg A2.
Pojawią się niedługo, ale najpierw muszę powiedzieć kilka słów o metodzie
jakiej użyłem to wykonania tych zdjęć, gdyż jest ona niekonwencjonalna.
Pisałem o tym najpierw w moim poście o nowej metrologii promienia, możecie
sprawdzić link w celu pozyskania większej ilości szczegółów.
Metoda ta polega na oddzieleniu latarki od aparatu, poprzez przesunięcie
kamery bliżej oświetlanego obiektu. To pozwala jeszcze większej ilości światła
na wpłynięcie do pola widzenia obiektywu, co czyni uzyskanie dobrego obrazu
jeszcze łatwiejszym, pokazuje to także w czystszy i dramatyczny sposób różnicę
pomiędzy zasięgiem latarek w porównaniu do metod konwencjonalnych, które
umieszczają aparat oraz latarkę w praktycznie tym samym miejscu i kierują je w
ten sam punkt.


Zaraz pokażę dwa zestawy zdjęć. Pierwszy zestaw zdjęć został wykonany przy
oświetleniu latarek umieszczonych na trójnogu umieszczonym w odległości 33
stóp od oświetlanego drzewa. Drugi zestaw zdjęć został wykonany z trójnogiem
na latarki umieszczonym w odległości 66 stóp od drzewa.


W obydwóch zestawach, kamera umocowana była do trójnogu znajdującego się
11 stóp od drzewa, pod takim kątem do padającego światła, aby nie wywołać
cienia, który mógłby paść na drzewo. Kamera została także umieszczona pod
lekkim kątem w stosunku do poziomu. Latarki były zamocowane do trójnogów
za pomocą gumowych taśm, zatem środki promieni nie są niestety dokładnie
takie same na wszystkich zdjęciach. Różnice są nieznaczne, zatem uważam że
zdjęcia są wystarczająco zgodne aby uznać je za użyteczne. Więc bez dalszego
chrzanienia, oto one.


A2 na dystansie 33 stóp:
http://sexton.clarityconnect.com/a2_15p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



L2 na dystansie 33 stóp
http://sexton.clarityconnect.com/l2_15p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



E2e na dystansie 33 stóp
http://sexton.clarityconnect.com/e2e_15p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



A teraz zdjęcia na dystansie 66 stóp, wykonane w tej samej kolejności.
Zauważcie, że A2 na dystansie 66 stóp jest tak dobra jak E2e na dystansie
33!

A2 na dystansie 66 stóp:
http://sexton.clarityconnect.com/a2_30p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



L2 na dystansie 66 stóp
http://sexton.clarityconnect.com/l2_30p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



E2e na dystansie 66 stóp
http://sexton.clarityconnect.com/e2e_30p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium


Zauważcie zróżnicowane odzwierciedlenie kolorów, nawet pomiędzy E2e
oraz A2. choć największa różnica jest między E2e oraz L2. Zrobiłem także
zdjęcie drzewa w ciągu dnia aby pokazać wam jego „prawdziwy” kolor,
niestety, nie umieściłem trójnogu w tym samym miejscu. Żałuję, że nie
zostawiłem go w tym miejscu aby mieć zdjęcia robione z dokładnie tej
samej lokalizacji, po prostu nie chciałem ryzykować straty trójnogu.
Obciąłem lekko zdjęcie poniżej tak aby konar drzewa na mniej więcej
takim samym dystansie od prawej strony zdjęcia:
http://sexton.clarityconnect.com/day_camera.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



W mojej opinii aparat co nieco wyolbrzymił różnice. L2 nie brakowało aż tyle
czerwieni i żółci jak widać na zdjęciu, a E2e oraz A2 nie akcentowały czerwieni
 i żółci tak bardzo jak jest to widoczne na zdjęciach. Nawet gdyby, to i tak
częściowo obrazuje różnice w odzwierciedlaniu kolorów. Pozwolę wam
zadecydować co jest lepsze.


Dodatkowo, zrobiłem zdjęcia za dnia z punktu widzenia latarek z obydwu
odległości: 33 oraz 66 stóp, aby zobrazować wam z jakimi zasięgami mieliśmy
do czynienia. Oto punkt widzenia z odległości 33 stóp:
http://sexton.clarityconnect.com/day_15p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



A tutaj jest w widok z odległości 66 stóp:
http://sexton.clarityconnect.com/day_30p.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Kiedy robiłem te zdjęcia, kojoty towarzyszyły mi w oddali, czasami ich dźwięki
słychać było nieprzyjemnie blisko. Nie, że się bałem ataku ze strony kojotów,
ale mogę wam powiedzieć, że naprawdę przyjemnie było mieć ze sobą A2 aby
sprawdzić, czy któreś z nich zbliżyły się do mnie aby trochę powęszyć. L2 w
ogóle nie nadawała się do tego zadania, a E2e wydawała się nieadekwatna.
Tylko A2 miała zasięg, który pozwalał mi się czuć panem sytuacji.  Dystans na
jaki zbliżyły się ciekawskie kojoty było około 3 do 4 razy większy od tej 66
stopowej odległości na jakiej robiłem zdjęcia.
Mogłem zrobić zdjęcia tej odległości, ale byłyby zbyt nieoświetlone aby się do
czegoś przydać. Więc uwierzcie mi na słowo: na tych dystansach A2 nie tylko
pokonała E2e oraz L2, ale także zrobiła to bezkonkurencyjnie. Pozostałe dwie
latarki nie były w ogóle w stanie świecić tak daleko. Ale oczywiście, latarka to
coś więcej niż zasięg! A L2 oraz E2e nadal są wspaniałymi latarkami i mają
swoje mocne strony, ale zapamiętajcie, że A2 ma znacznie większy zasięg
niż L2 albo E2e. To byłoby zakończeniem mojej dyskusji o wysokiej jakości
promienia A2. Teraz mogę opisać kilka innych niesamowitych charakterystyk A2.

 
Przełącznik A2 oraz ergonomia.

Czy mogę przez chwilę powazelinować poetycko ? Czy mogę powiedzieć jak
po prostu NIESAMOWITE są: przełącznik A2 oraz ergonomia uchwytu ? Od
pierwszego momentu w którym trzymałem A2 w ręce, wiedziałem że do
niej doskonale pasuje, mój sen się ziścił. I dosłownie to mam na myśli.
Rozpocząłem moje doświadczenia z SD latarką D2. która jest po prostu
latarką 6P z uchwytem do kieszeni, nigdy nie mogłem przyzwyczaić się do
tego chwytu. Był dla mnie nieodpowiedni, gdyż z powodu siły, jaka była
potrzeba do utrzymania trybu „momentary” na przełączniku LOTC
(Lock Out Tail Cap) moja ręka ślizgała się do tyłu latarki. Zamieniłem się
więc za C2-HA aby skorzystać z pierścienia chwytowego. To, jak mi się
wydawało, powinno rozwiązać problem. Ale nie, C2 też nigdy nie czułem
dobrze w ręce, i nigdy nie była wygodna w użyciu. Więc ją sprzedałem, a
następnie wypróbowałem E2e. Tu sprawy znacznie się poprawiły, i pomimo
iż chwyt jest akceptowalny, nigdy nie byłem z niej w pełni zadowolony:
latarka jest za krótka aby dobrze ją chwycić, a napięcie sprężyny LOTC jest
odrobinę za duże. Nawet klikalny przełącznik nie poprawił spraw. Odkryłem
że klikalny jest niewygodny w użyciu, głównie, jak myślę, z powodu
niewystarczającej odległości pomiędzy kciukiem a pierwszym palcem gdy
chwyta się latarkę. Także osobiście wolę LOTC na E2e. Wtedy przyszła A2.
To był ten uchwyt oraz te czucie na które czekałem tak długo. Rozstawienie
chwytu ręki do kciuka daje się odczuć jako dobre, a z ręką na latarce, mały
palec odpoczywa bardzo blisko żarnika. To po prostu czuje się dobrze.
Częścią sekretu jest odrobinę więcej długości nad i powyżej rozmiarów E2e,
jak i mniejsze napięcie sprężyny w przełączniku. Na mój gust, sprężyna
przełącznika ma właściwe napięcie.


Ale najważniejsze, przełącznik nie tylko dobrze się czuje, on JEST dobry.
Dwustopniowy przełącznik daje Ci natychmiastowy dostęp do dwóch różnych
poziomów światła z jednej lokalizacji. Nie ma potrzeby przeklikiwać się przez
irytujące sekwencję LED WŁ.—WYŁ.--ŻARÓWKA WŁ.—WYŁ. itp. sekwencji. Nie
ma też potrzeby korzystania z innego przycisku albo pierścieni wyboru aby
otrzymać wymagany tryb. Dodatkowo, obydwa tryby świecenia mogą być
albo momentalne albo mieć włączone na stałe LED’y i momentalną żarówkę
albo włączone na stałe LED’y i na stałe żarówkę, albo zablokować żarówkę
i mieć momentalne diody, albo zablokować i żarówkę i diody. Nie sądzę aby
wielu ludzi wiedziało jak niesamowitym jest to osiągnięciem. Taki poziom
inżynierii trudno odnaleźć w czymś tak prozaicznym jak przełącznik latarki.


SUREFIRE A2 – CUDO INŻYNIERII


To zaprowadza mnie do mojego następnego punktu: ta latarka jest prawdziwym
cudem inżynierii. Oczywiście, nie jest cudem inżynierii w takim sensie jakim jest
Prom Kosmiczny albo Most Brooklyn kiedy zostały po raz pierwszy odsłonięte.
Nie pcha dalej stanu sztuki. Ja mówię, że A2 jest cudem inżynierii ponieważ jest
jedną z najbardziej, jeśli nawet nie NAJBARDZIEJ wyrafinowaną technicznie
latarką jaka kiedykolwiek została stworzona. Mówię to z 3 głównych powodów:
- regulator LVR Williego Hunt’a
- 2 stopniowy LOTC
- żarówka MA02 A2 LA
- jakość komponentów, budowy, oraz obróbki.

Zajmijmy się jednak każdym z osobna:


LVR Williego Hunt’a


Możecie się zapytać kim do cholery jest Willy Hunt ? Jest inżynierem w
SureFire LLC, i jest twórcą oraz konstruktorem modulowanych szerokością
pulsu regulatorów LVR dla latarek żarnikowych. LVR oznacza
„Lightbulb voltage regulator” (Regulator Napięcia Żarówki). Więcej dobrych
informacji oraz szczegółów można zobaczyć ma jego stronie : Willie Hunt's
Lightbulb Voltage Regulators.



W skrócie, seria regulatorów LVR3 to mikroprocesorowo sterowane regulatory
napięcia PWM, które są wysokowydajne, małe, dokładne oraz wyrafinowane.


O co w ogóle chodzi z tymi LVR ? Cóż, jeśli macie DMM, będzie łatwo, zabawnie I
edukujące spróbować następującego eksperymentu. Zdejmijcie głowicę A2 z
korpusu latarki. Spoglądając na samą górę korpusu, zobaczycie środkowy
kontakt, za zewnątrz od niego pierścień, a nad tym wszystkim gwintowany
wierzchołek:

http://sexton.clarityconnect.com/a2_contacts.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Pierścień jest dodatni, bezpośrednio z wierzchołka stosu baterii. Środek jest
podłączony do drenu FET, źródło FET podłączone jest bezpośrednio do tuby
korpusu latarki, który jest elektrycznie oraz mechanicznie taki sam jak
gwintowany wierzchołek korpusu latarki. Bramka FET jest kontrolowana przez
obwód LVR. Jeśli cokolwiek z tego przeszło przez wasze głowy, „FET” oznacza
Field Efekt Transistior (tranzystor Polowy). Zasadniczo jest on przełącznikiem.
Dajecie coś na jednej stronie (dren), coś na innej stronie (źródło), a potem
poprzez podawanie napięć na bramkę, regulujecie czy jest czy nie ma
połączenia pomiędzy źródłem a drenem (zamknięty obwód = przełącznik
zablokowany albo „wł.”), lub nie (otwarty obwód = przełącznik otwarty
lub „wył.”) lub w przypadku liniowego obwodu, coś po środku – opór, jako
przeciwieństwo otwartego lub zamkniętego obwodu. LVR jest obwodem trybu
przełączenia, wiec zatem FET jest zawsze albo włączony albo wyłączony
zmieniając obydwa tryby niezwykle szybko. (Więcej o tym za chwilkę).

Więc, wracając do eksperymentu, środek jest regulowanym terminalem
ujemnym dla żarówki, gwintowany wierzchołek korpusu jest ujemny od
dna stosu baterii poprzez przełącznik, a pierścień pomiędzy jest dodatni
z wierzchołka stosu baterii (bezpośrednie połączenie). Dlatego powinniście
od razu odnotować że nie ma żadnego obwodu regulującego pomiędzy
bateriami a pierścieniem LED. Kiedy włączycie przełącznik do pierwszej
pozycji, znajduje się tam 10 omowy rezystor między minusem stosu baterii
a minusem pierścienia LED, oraz bezpośrednie połączenie do plusa stosu
baterii. Zamykacie włącznik do końca, a 10 omowy rezystor zostaje zamieniony
na krótkie spięcie, albo innymi słowy, bezpośrednim napędem do LED’ów
bez dodatkowego oporu.


Możecie to sprawdzić sami poprzez usunięcie żarówki z głowicy, zainstalowanie
głowicy bez żarówki, i włączenie przełącznika. W niektórych A2’ach, kontakty
pierścienia LED’ów skojarzą się ze środkowym pierścieniem oraz korpusem
latarki bez żarówki na jej miejscu, i zobaczycie, że zabieranie z obwodu 10
omowego rezystora spowoduje że LED’y będą świecić jaśniej niż na pierwszym
poziomie włączenia. Ale schodzę z tematu.


Chodzi o to, że środkowy kontakt jest kontrolowany przez regulator. Więc,
co się stanie gdy włączycie przełącznik do pozycji, w której włączą się LED’y
(gdyby była zainstalowana głowica), ale żarówka byłaby wyłączona ?
Spodziewalibyście się 6V DC na środkowym pierścieniu rury (włączone LED’y),
oraz 0 V od środkowego pierścienia do środkowego kontaktu (wyłączona
żarówka). Ale znajdziecie niespodziankę. Jest tam także około 6V od
środkowego pierścienia do środkowego kontaktu. Dlaczego ?
 Ponieważ bramka FET jest obniżona, a FET jest „włączony”. Więc dlaczego
żarówka nie włącza się w tej pozycji ?


LVR jest włączone tak długo jak widzi wystarczająco dużo napięcia pomiędzy
jego wejściami. Wejścia znajdują się na dodatnim wierzchołki stosu baterii
oraz na ujemnej ścieżce powrotnej tuby baterii, która znajduje się po drugiej
stronie przełącznika od minusa stosu baterii. Więc jeśli, poprzez 10 omowy
rezystor nie płynie żaden prąd, LVR widzi wystarczająco dużo napięcia aby
się włączyć. Jednakże, chwilowy prąd zaczyna płynąć do LED’ów, 10 omowy
opornik obniży wystarczająco dużo napięcia aby wyłączyć LVR, ponieważ nie
ma wystarczająco dużo napięcia wejściowego aby pozostać włączonym. To
jest takie proste. Albo, powinienem raczej powiedzieć, to jest takie eleganckie.

 
A dla tych wszystkich z was którzy często zastanawiali się co się dzieje gdy
wasze A2 sprawia wrażenie jakby posiadało 3 poziomy (LED’y, niski na żarówce,
wysoki na żarówce) w zależności od tego jak wciśnięty jest włącznik albo przez
przypadek wyboru, oto co się dzieje: jest dodatkowy opór w obwodzie.
(Zakładając, że macie świeże baterie, naturalnie wyczerpane baterie
wyeksponują ten niski tryb na żarówce, nawet jeśli wszystkie kontakty są
czyste i wszystko inne działa w porządku.) Dodatkowa rezystancja może
powstać z powodu oporów na pływających kontaktach LOTC albo na stosie
baterii lub w innym miejscu. Albo z powodu ułamanego kontaktu sprężynowego.
Ale gdzieś tam znajduje się dodatkowa rezystancja, wystarczająco mała aby LVR
zobaczył wystarczająco dużo napięcia aby się włączyć ale za mało aby utrzymać
się w stanie włączonym. Więc włącza się i przepuszcza wysoki prąd przez
żarówkę, która powoduje zwiększenie spadku napięcia na oporach przełącznika i
kontaktów, które obniża wejściowe napięcie LVR, które powoduje że LVR się
wyłącza, i to się zdarza raz za razem. Czasami wciskasz wystarczająco mocno,
albo pozycja pływającego kontaktu LOTC na końcu korpusu tuby na baterie jest
taka że jest wystarczająco mała rezystancja aby uruchomić żarówkę w regulacji.
Ale innym razem, jest za dużo rezystancji, i umieszczasz LVR w dwuznacznym
stanie zamieszania czy powinien być włączony czy wyłączony,  co powoduje że
zatrzymuje się tak jakby w środku czyli „niskim trybie żarówki”. Jeśli usuniesz
przełącznik i po prostu zewrzesz minus stosu baterii do tuby baterii, jestem
pewien że przekonasz się (w takich sytuacjach), że działa to dobrze.
o wskazuje na potrzebę wyczyszczenia kontaktów wewnątrz przełącznika przy
użyciu czystych, bawełnianych wyciorów do fajek, oraz grubszego końca korpusu
latarki przy użyciu ściereczki albo papierowego ręcznika.

 
Pozwólcie, że powiem wam w jaki właściwie sposób LVR reguluje podczas gdy
jest włączony i funkcjonuje poprawnie bez dodatkowych rezystancji kontaktów
w obwodzie. Jeśli regulacja napięcia PWM was zaciekawiła, to czytajcie dalej. To
jest bardzo prosta zasada. Po pierwsze, zapamiętajcie, że włókno żarówki
będzie świecić tak długo jak długo będzie miało odpowiednią temperaturę,
nieważne czy płynie przez nie wtedy prąd czy nie. Płynący prąd ma jedynie za
zadanie utrzymanie jego wysokiej temperatury. Żarówki w waszych domach, są
na przykład zasilane przez prąd przemienny o częstotliwości 50 Hz. To znaczy, że
100 razy na sekundę przez włókno nie przepływa żaden prąd, jednak mimo to nie
widzimy aby żarówka mrugała. Jest tak dlatego, że czas potrzebny na schłodzenie
włókna do, powiedzmy połowy temperatury początkowej jest całkiem długi w
porównaniu do 1/100 sekundy. Zatem dopóki te dziwaczne rzeczy które dzieją się
z prądem i napięciem dzieją się wystarczająco szybko, to ani nasze oczy ani
włókno żarówki tego nie zauważają, a my widzimy tylko „średnią” zastosowanej
mocy. Będę używał po prostu terminu, równoważny DC aby uniknąć dyskusji o
mocy RMS (moc skuteczna) oraz całkach i pochodnych. Układ LVR bardzo szybko
włącza i wyłącza FET w celu zachowania średniego równoważnika napięcia DC na
włóknie. Innymi słowy, tak grzebie w napięciu zasilania że włókno widzi
równoważnik takiego napięcia stałego, jakiego wartość została zaprogramowana
w uC LVR, oraz wykonuje to wystarczająco szybko aby oczy nie widziały różnicy
między nim, a rzeczywistym napięciem stałym o podanej wartości.
Jak ono to robi ?


Wyobraźcie sobie. Że jesteście operatorem mechanicznego przełącznika latarki,
wyobraźcie sobie także że możecie włączać i wyłączać przełącznik mniej lub
bardziej ciągle, oraz, że jesteście na tyle szybcy aby robić to kilkadziesiąt razy
na sekundę. Więc, włączacie i prąd zaczyna płynąć, potem wyłączacie, a prąd
się zatrzymuje. Czekacie chwilę i włączacie przełącznik z powrotem, odczekujecie
chwilę i znów wyłączacie i tak wiele, wiele, wiele razy na sekundę. Od ilość czasu
jaką przełącznik będzie włączony lub wyłączony będzie zależało jak gorące i
jasne będzie widoczne dla was włókno. Kiedy już będzie odrobinę ciemniejsze
niż sobie tego życzycie to odrobinkę przedłużacie czas kiedy przełącznik pozostaje
w pozycji WŁĄCZONY, a kiedy stanie się odrobinę jaśniejsze niż sobie tego
życzycie to odrobinkę przedłużacie czas kiedy przełącznik pozostaje w pozycji
WYŁĄCZONY. W którymś punkcie spadnie napięcie baterii, osiągacie stan w którym
czasy na pozycji WŁĄCZONY są bardzo, bardzo długie, a czasy na pozycji
WYŁĄCZONY są bardzo, bardzo krótkie, a wy będziecie po prostu przekazywać
baterię bezpośrednio do żarówki. Po tym, żarówka zacznie się stawać coraz
ciemniejsza pomimo waszych najlepszych starań na regulacji. Albo, być może
będziecie mieli instrukcje nakazujące wam wyłączyć żarówkę kiedy taki stan
zostanie osiągnięty.


TO jest właśnie esencja regulacji modulowanej szerokością pulsu. A ponieważ
przełącznik nie obniża napięcia gdy jest włączony (gdyż jest to spięcie, a zatem
praktycznie brak rezystancji), oraz nie obniża napięcia kiedy jest wyłączony (bo
jest otwartym obwodem i nie płynie przezeń prąd) a także przełącza się bardzo
szybko pomiędzy tymi stanami, regulator jest bardzo wydajny. Praktycznie nie ma
miejsca w którym można tracić moc ! W rzeczywistości, wydajność LVR3 jest
wyższa od 98 procent oraz poradzi sobie z 10 amperami prądu.


Dwustopniowy LOTC

Wspomniałem to już kilka razy wcześniej, ale chcę jeszcze trochę napisać o tym
jak dużo obróbki wiórowej oraz inżynierii musiało znaleźć się w tym przełączniku.
Jeśli wiecie o  wszystkich problemach jakie Arc Flashlight miało z przełącznikiem
Arc4, albo o problemach pierwszej FireFly z O-ringiem wychodzącym przed gwinty,
pomimo prostoty przełącznika (przełącznik obrotowy), możecie sobie wyobrazić z
czym zespół inżynierów z SureFire musiał się zmierzyć kiedy próbowali
implementować koncepcję przełącznika dwustopniowego, oraz urzeczywistnić ją
w formie udoskonalonego, funkcjonalnego, niezawodnego przełącznika. Nie
zajmuję się obróbką wiórową, nie jestem ekspertem w typach gwintów oraz
maszyn CNC i frezarkach, ale powiem wam że gwinty na przełączniku A2 są
specjalne. Wg postu McGizmo, są gwinty trapezowe, a z tego powodu „wzdłużne
przesunięcie na obrót (podziałka) jest zwiększonE w bardzo mocny oraz
niezawodny sposób”. Innymi słowy, jest bardzo mało luzu w dopasowaniu
gwintów.


Ale nie wierzcie mi na słowo ! Zdejmijcie LOCT ze swojej A2 i przyjrzyjcie się z
boku gwintom na końcu korpusu. Sprawdźcie ich profil. Teraz porównajcie je do
standardowej śruby, albo do gwintów w waszej Arc LS albo Minimag’u albo Q3.
Widzicie różnicę ? Powinniście zauważyć, że gwinty w A2 mają profil trapezowy.
Większość gwintów jest trójkątna, albo przypomina kształtem piłę. A to i tak tylko
szczyt góry lodowej. Prostą prawdą w tej sprawie jest to że ten dwustopniowy
przełącznik sam od siebie jest z mechanicznie bardziej zaawansowany i droższy
w produkcji niż większość latarek w całości.


Przyjrzyjmy się wewnętrznym częściom przełącznika A2. Jest w nim siedem
głównych komponentów: gumowa osłona, gwintowany plastikowy pierścień
ustalający który utrzymuje osłonę w pozycji, metalowy korpus, górne i dolne
elementy formowane wtryskowo, pomiędzy którymi przełożona jest płytka
układu z trzema wystającymi do góry klapkami lub palcami, oraz sprężyna,
która jest przynitowana do dolnej części formowanej wtryskowo.
Górny element formowany wtryskowo jest uwięziony w górnej cylindrycznej
oprawie metalowego korpusu. Porusza się w jednym kierunku tak daleko jak
dolna część nakrywki przyklejonej do wierzchołka jego wałka, oraz tak daleko
w drugim kierunku jak występ tej części. Aby zdjąć to z metalowego korpusu
przełącznika, nakrywka musi być oderwana od wałka, a następnie obydwa
formowane wtryskowo elementy wraz z płytką obwodu oraz sprężyną wyjdą z
przodu korpusu przełącznika jeśli użyjemy to tego odrobinę perswazji. Poniżej
zdjęcie górnej części przełącznika z pierścieniem ustalającym oraz zdjętą osłoną
gumową.


http://sexton.clarityconnect.com/a2_switch_1.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Zauważcie, że nawet jeśli wygląda na to że środkowy cylinder mógłby być
odkręcony od głównej części korpusu, to jest to tak naprawdę jedna pełna
cześć, a to co widzicie to klej/uszczelniacz który znajdował się pod krawędzią
gumowej osłony.


A o to wewnętrzne części przełącznika po usunięciu nakrywki a wewnętrzne
części zostały wypchnięte z korpusu przełącznika:
http://sexton.clarityconnect.com/a2_switch_2.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Te trzy metalowe palce które przymocowano do płytki obwodu pomiędzy dwoma
plastikowymi częściami są elektrycznie połączone z centralną sprężyną za pomocą
10 omowej rezystancji. Kiedy wewnętrzne cześć przełącznika poruszają się
wystarczająco daleko do przodu aby te zetknęły się z końcem korpusu latarki,
wtedy obwód LED jest zamknięty poprzez 10 omową rezystancję, ale LVR nie
widzi wystarczającego napięcia aby się włączyć, zatem żarówka pozostaje
wyłączona.


Jednakże, kiedy wewnętrzne części są pchnięte jeszcze dalej, końcówki palców
zginają się I dotykają podkładek o kolorze miedzi bezpośrednio pod ich końcami.
Te kontakty są bezpośrednio połączone ze sprężyną, a przez to 10 omowy
rezystor jest usunięty ze ścieżki obwodu, Zatem LVR widzi wystarczającą ilość
napięcia aby się włączyć i zasilić żarówkę (pod warunkiem że baterie są
wystarczająco świeże). Oto zbliżenie jednego z metalowych palców oraz
podkładki zwierające które znajdują się bezpośrednio pod nimi.
http://sexton.clarityconnect.com/a2_sc_pad.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Wewnętrzne części mogą być pchnięte do przodu poprzez proste poruszanie się
wzdłuż korpusu przełącznika kiedy jest wkręcany, albo mogą być pchnięte do
przodu poprzez siłę przyłożoną do przykrywki na końcu wałka górnej części
uzyskanej metodą wtryskiwania. Oraz alternatywnie, jeśli korpus przełącznika jest
wykręcany wystarczająco daleko do tyłu, niezależnie od tego jak mocno będziemy
naciskać na gumową osłonę to wewnętrzne części mogą być zbyt daleko od
palców by je zgiąć tak mocno aby dotknęły kontakty znajdujące się pod nimi
(zablokowana żarówka, LED’y w tryBie momentalnym), lub też tak daleko,
że palce nie będą w stanie w ogóle dotknąć korpusu latarki (i żarówka i LED’y
są zablokowane).


Mam nadzieję że to jest oczywiste dlaczego ten przełącznik sam od siebie
zawiera więcej konstrukcji, inżynierii oraz obróbki wiórowej niż więcej
produkowanych latarek w całości. Jeśli nie jest to oczywiste, to oto dlaczego:
dwie formowane wtryskowo części plastikowe, jedna płytka obwodu, jedna
formowana osłona gumowa, jeden dość CHUDY skomplikowany metalowy
element, który musiał być obrabiany wiórowo z obydwu stron. Cieńsze ścianki
oraz mniejsze wymiary tej części oznaczają węższe tolerancje co oznacza
dokładniejszą obróbkę i większą cenę. Znacznie więcej niż to wszystko,
stanowią prace konstrukcyjne które musiałby być wykonane przy tworzeniu
tego przełącznika aby pracował niezawodnie i powtarzalnie. Jako gotowy
produkt jest to łatwe do odrzucenia jako łatwo wykonalne, ale ja jestem
pewien że nie było wcale tak łatwo go zaprojektować, zbudować i przetestować
oraz że prawdopodobnie wymagało to wiele godzin pracy od wysoko opłacanych
inżynierów i techników.


W skrócie, przełącznik A2 to cud.


Zespół żarówki MA02 A2


Wszyscy jesteśmy trochę zmęczeni zespołami żarówek SureFire; uważamy je za
oczywiste, nawet uważamy je za przesadnie drogie jednostki które są kolejnym
sposobem SureFire na wyciągnięcie pieniędzy z ich biednych, wykorzystywanych
klientów.


Nie do końca.


Te zespoły żarówek, są tak naprawdę, ZESPOŁAMI! Jako jeden z niewielu ludzi
na CPF którzy potrafią robić własne żarówki, pozwólcie że was zapewnię, że
zespoły żarówek SF są czymś specjalnym. Spójrzcie na przykład na MA02:
http://sexton.clarityconnect.com/a2_lamp.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Najpierw zauważcie że naga lampa sama w sobie jest umieszczona w
plastikowej obudowie. Następnie, zauważcie zewnętrzny metalowy
pierścień oraz zaokrąglony środkowy kontakt. Włókno żarówki jest
perfekcyjnie scentrowane w stosunku do osi plastikowej obudowy oraz że
znajduje się na poprawnej wysokości ponad plastikową obudową która
pozwoli, by włókno było dokładnie zogniskowane kiedy żarówka zostanie
umieszczona w głowicy latarki A2. Nie ma żadnego łatwego sposobu na
wykonanie obydwu wyrównań jednocześnie, a jak myślicie że jest, to
spróbujcie to zrobić. A potem powiedzcie mi jak to zrobiliście abym mógł sam
wykorzystać tę metodę. Ale tak na serio, wiele gazu poszło w zrobienie MA02,
ponad i poza żarówką samą w sobie, która jest całkiem ładną wysokociśnieniową
żarówką ksenonową z wystarczającą domieszką halogenu aby spowolnić
odkładanie się wolframu na szkle, ale nie wystarczająco dużym aby konieczne
było obniżenie ciśnienia w celu zapobiegnięcia korozji włókna oraz wspierających
drutów.


Więc zanim weźmiecie lampę MA02 za oczywistą, albo nawet oddalicie ją od
siebie, przyjrzyjcie się jej dokładnie pomyślcie jak moglibyście ją zrobić taniej
lub lepiej.


Jakość budowy, komponentów oraz obróbki wiórowej.


A2 jest wykonana tak dobrze jak latarki sprzedawane dzisiaj. Aluminium jest
najwyższej klasy, z Hard Anodize oraz chemicznym pokryciem. Soczewka
wykonana jest z pyreksu, reflektor wykonany jest w obrobionego aluminium z
próżniowym aluminiowaniem oraz podkładem. Wszystko jest uszczelniane
o-ringami.


I tak dalej...


Mógłbym kontynuować, ale pozwólcie że pokażę wam kilka zdjęć.
Oto przekrój przez A2, który ukradłem z jednego z postów Size15’a:
http://sexton.clarityconnect.com/a2_cutaway.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



A oto ładne zdjęcie obróbki wiórowej jaka poszła w głowicę oraz reflektor,
które ukradłem z jednego z postów McGizmo:
http://sexton.clarityconnect.com/A2-head-components.jpg
Surefire A2 Recenzja/Kompendium



Idźcie do warsztatu mechanicznego i poproście o ofertę na coś takiego.



No I każdy widzi całą pracę wykończeniową jaka została wsadzona w
zewnętrzne części korpusu, przede wszystkim w górną część gdzie znajdują
się gwinty pod głowicę, oraz tam gdzie montuje się zacisk do kieszeni.


Jest jeszcze bardzo wiele tego co pozostaje nieznane lub w ukryciu. Co nieco z
tego wiem i chciałem opisać, ale prawie na pewno jest jeszcze wiele rzeczy o
których nie wiem i przez to nie opisałem ich. Jedna rzecz o której mogę wam
powiedzieć za pomocą przykładu to fakt, że regulator w A2 nie tylko jest bardzo
wydajnym i skomplikowanym elementem elektronicznym ale także jest pokryty
pewnym środkiem, który jest wodoodporny. Według jednego z postów, tutaj na
CPF, PK miał dużo kłopotów ze znalezieniem odpowiedniego pokrycia dla LVR.
Taką samą troskę i uwagę poświęcono gumie na osłonę przełącznika oraz na
wybór sprężyny oraz na platerowanie kontaktów. Jest także pierścień LED z
rezystorami SMD.



I tak dalej, i dalej.


Mówiąc prosto, dla mnie jest to niesamowite że A2 zostało w ogóle zobrazowane,
zaprojektowane, rozwinięte i dane na rynek. Mam nawet ochotę powiedzieć że A2
 w ogóle nie powinno istnieć w tak komercyjnym i cynicznym świecie. Ale istnieje, i
ja osobiście dziękuję za ten mały cud latarki.


Skończyłem :]
« Ostatnia zmiana: 2007-04-13, 10:38:55 wysłane przez Esthan » Zapisane

Od 25.04.2013 - Ojciec prowadzący Smiley
DonCipcio
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Corleone
wiadomości: 17


Capisi?


WWW

Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 2007-02-14, 15:00:16 »

 :kopara:
ale odwaliłeś kawał roboty
przeczytałem wszystko dzięki ;>
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

"...złodziej i pijak, bo każdy pijak to złodziej!"
TDK
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 346




Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 2007-02-15, 01:27:14 »

Świetna robota. Dziękuję!
Znakomity tekst.
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

 
Rambiert
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

wiadomości: 5


Toys for Big Boys




Ignoruj
« Odpowiedz #3 : 2007-02-15, 08:37:39 »

no to stary sie napracowałeś :kopara: wielkie dzieki za ten review!!!
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

Pozdrawiam
  Tomek

EDC -  BM Pika
FRom
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Kraków
wiadomości: 17

Ignavis semper feriae :)




Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 2007-02-15, 15:02:30 »

chylę czoła, świetna robota Smiley
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

Pozdrawiam
Romek
adiblue
Opinii: (6)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Miejsce pobytu: Gliwice
wiadomości: 357





Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 2007-02-21, 22:20:38 »

dziękuje,szacunek za włożona pracę Smiley
czytałem wersję orginalna , ale mój angielski nie jest aż tak dobry i  po przeczytaniu twojego tłumaczenia co nieco mi sie wyjaśniło Smiley
No i latarka genialna Smiley nie moge się doczekać aż obejrzę twojego A2 po polerowaniu ledów :]
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

Armytek Predator Pro 2.5 warm; Olight S30R II; Olight S1A Raw Copper; Olight S1; Olight Smini Ti
Esthan
Mechagłodzilla
Kierownik
Opinii: (18)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 38
wiadomości: 2 846




« Odpowiedz #6 : 2007-02-21, 22:24:46 »

dziękuje,szacunek za włożona pracę Smiley
czytałem wersję orginalna , ale mój angielski nie jest aż tak dobry i  po przeczytaniu twojego tłumaczenia co nieco mi sie wyjaśniło Smiley
No i latarka genialna Smiley nie moge się doczekać aż obejrzę twojego A2 po polerowaniu ledów :]

Może jutro wpadnę na kwilkę ? :]
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

Od 25.04.2013 - Ojciec prowadzący Smiley
adiblue
Opinii: (6)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 40
Miejsce pobytu: Gliwice
wiadomości: 357





Ignoruj
« Odpowiedz #7 : 2007-02-21, 22:29:04 »

to i kromkę oblukasz Smiley
« Ostatnia zmiana: 1970-01-01, 01:00:00 wysłane przez '' » Zapisane

Armytek Predator Pro 2.5 warm; Olight S30R II; Olight S1A Raw Copper; Olight S1; Olight Smini Ti
Strony: 1   Do góry
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
RECENZJA Latarka Tiross TS-785 led Recenzje Vascator 5 19920 Ostatnia wiadomość 2011-01-25, 16:39:19
wysłane przez TDK
Recenzja Fenix TK35 Recenzje « 1 2 » Kazik 25 19041 Ostatnia wiadomość 2013-03-23, 10:12:00
wysłane przez gadżeciarz
FENIX E35-recenzja a właściwie opis Recenzje robertgl17 12 15133 Ostatnia wiadomość 2013-05-08, 07:10:59
wysłane przez ben_sage
Recenzja Ra Twisty Recenzje Kazik 2 3373 Ostatnia wiadomość 2013-07-21, 18:03:16
wysłane przez Kazik
Recenzja Manker T01 Recenzje Kazik 4 3567 Ostatnia wiadomość 2015-10-26, 23:19:37
wysłane przez Kazik