Latarki => Czołówki => Wątek zaczęty przez: Dominik 2012-09-08, 13:31:36



Tytuł: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2012-09-08, 13:31:36
(http://www.light-test.info/images/stories/petzl_nao/petzl_nao_www.jpg)
Producent : Petzl
Produkcja : Bułgaria (akumulator Chiny)

Ilość światła : 315 lumenów (tyle deklarują i tyle ma).
Tryby : płynne dostosowanie się do potrzeb - system Reactive, 2 ledy Cree XP-G z 2 różnymi kolimatorami do oświetlania pierwszego planu i obiektów znajdujących się daleko. Możliwość samodzielnego wyboru trybów po podłączeniu czołówki do komputera.
Zasilanie : zintegrowane ogniwo LI-Ion 18650, lub awaryjnie 2 baterie AAA.
Czas pracy : trudno sprecyzować - zależnie od sposobu użytkowania ok 4 godziny w high, potem w tryby niższe.
Stabilizacja : jest, nawet po wstawieniu obcego akumulatorka ;).
Wodoodporność : IPX4 - deszczoodporna.
Masa : 190g (ze zintegrowanym ogniwem 18650).

Cena : 535 zł.

Podsumowanie : 300+ lumenów, stabilizowana, w pełni programowalna, wszechstronna, różne tryby, łatwo dostępna.

Pełny opis i zdjęcia => Petzl NAO - to działa !!  (http://www.light-test.info/pl/czolowki/130-petzl-nao-cree-xp-g-18650)


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: robertgl17 2012-09-08, 22:23:10
Dzięki za ciekawą reckę.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Jeniu 2012-09-08, 22:48:21
Recenzja fachowa jak zawsze. Zastanawia mnie tylko czym pokierowany jest pomysł wtyczki w 18650, bo chyba tylko pazernością Petzla, jeszcze pół biedy gdyby dali tam pojemniejsze ogniwo. Dominik czy według Ciebie system reactive to rewolucja czy przydatny gadzet?


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2012-09-08, 23:00:16
Reactive - działa, muszę się wybrać na jakąś nocną imprezę wtedy po 12 godzinach będę miał pełną ocenę  ;D. Na pewno w teorii pozwala zaoszczędzić trochę na bateriach i nie trzeba tyle klikać -> np. w PT Apex nocą często przełączam się między floodem a spotem -> tutaj to powinno dziać się samo.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: JayPoker 2012-09-09, 00:18:02
Jeśli mógłbym spytać, jak w całokształcie ma się taki petzl do zebralight h600, h600W? No i czy na horyzoncie jest neutralna czy ciepła wersja?
A tak pozatym, świetna recka, wkońcu petzl pokazał, że się DA! ;D


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Jeniu 2012-09-09, 00:50:10
Jak wygląda przełączenie diod? Czy zdarza sie, że świecą obie? Czy np. patrząc na mapę świeci tylko dioda rozpraszająca?


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Pielgrzym 2012-09-09, 09:10:19
Brak SOS i akumulator 18650 z wtyczką to trochę lipa, ale z tego co pisze Dominik jeden problem da się obejść, a znając życie odpowiedni soft też się pojawi. Pozostaje tylko cena  :)


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2012-09-09, 09:12:59
Jeniu - płynne przełączanie, led z optyką spot włącza się praktycznie tylko wtedy gdy patrzysz się gdzieś daleko - na pierwsze 10m zwykle świeci się tylko flooder.

JayPoker - ja akurat mam Sparka 460NW - jest inaczej, ale z Petzlem można spokojnie biegać a spark jeździ po głowie w te i wewte. Ale wole ich stabilizację do końca z dokładną kalkulacją czasu pracy.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: tw111 2012-09-16, 21:31:44
    Zastanawiam się nad zakupem tego nowego Petzla, nawet świadomie godząc się na utratę gwarancji przy trwałej modyfikacji zasilania; tak aby móc stosować zwykłe 18650 i mieć kilka w zapasie.. Mam jednak podstawowe pytanie, czy programując latarkę/tworząc swój profil; czy możliwe jest takie ustawienie, aby np. w trybie low świeciła tylko dioda z dyfuzorem w zakresie 15-35lm, a w trybie high świeciła główna dioda dalekiego zasięgu w zakresie 300-355lm (ale nie mniej niż 300)? Oglądając fotki z testu Dominika, wyraźnie widać, że ilość światła w high, którą latarka w trybie aktywnym "sama sobie wybiera" jest zdecydowanie mniejsza niż high w trybie stałym... Pozdrawiam i dzięki za opis latarki oraz modyfikacji, T.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2012-11-30, 00:53:57
No to troszkę się dzisiaj pobawiłem - mało nie demolując czołówki (widać dwa przesunięte rezystorki, które mi odpłynęły w trakcie).
(http://www.light-test.info/images/stories/petzl_nao_xp-g2/petzl_nao_cree_xp-g2.jpg)

=>> Cree XP-G2 Petzl NAO (http://www.light-test.info/pl/faq-pl/85-cree-xp-g2-led-petzl-nao-mod)


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: lechowiec 2012-12-23, 01:05:36
Mam ja od dwóch dni. Dzisiaj przeszła dłuższy test. 3 lata miałem Ledlensera H7R i mogę co nieco porównać.

Driverek tutaj jest programowany z poziomu komputera. Możemy zaprogramować do 4 profili. Każdy profil może mieć tryb reactive oraz stały. Każdy tryb może mieć do pięciu poziomów jasności. Przejście między trybami i profilami jest również z poziomu latarki. Robimy to przytrzymując włącznik 2 lub 10 sekund. Czasy te można zmienić w pewnym zakresie. Poziomy jasności zmieniamy przytrzymując krótko włącznik.

Program do zmieniania ustawień driverka umożliwia dowolne kształtowanie wiązki poprzez sterowanie osobno mocą diody rozproszonej oraz skupionej. Na bieżąco wylicza nam teoretyczny zasięg oraz czas pracy latarki. Jest też funkcja test, przy pomocy której z poziomu komputera włączamy czołówkę oraz doświadczalnie dobieramy parametry wiązki światła. Komunikacja z czołówką odbywa się poprzez port USB. W międzyczasie cały czas ładowany jest akumulator a program wyświetla procentowo poziom jego naładowania.

Tryb reactive działa bardzo sprawnie ale nie nadaje się do pracy w każdych warunkach. Mgła, padający śnieg, wydychana para wodna w chłodne dni powoduje ciągłe zmiany mocy latarki. Ponadto latarka sama decyduje o poziomie jasności (do 5 poziomów i można to zmienić). Przy niektórych czynnościach światła może być mało. Ja dzisiaj wolałem jednak tryb stały.

Porównując do Ledlensera H7R:

Zasięg: Led Lenser wyraźnie dalej świeci,

Rozkład światła: Petzl potrafi szerzej zaświecić, daje ładniej rozłożone komfortowe światło bez artefaktów,

Ilość światła: Petzl emituje ponad dwa razy więcej światła,

Stabilizacja: Petzl emituje światło o stałym natężeniu, Ledlenser nie,

Wydajność zasilania: Petzl dysponuje nowoczesnym akumulatorem litowym. Zapas energii przewyższa dwa komplety akumulatorków AAA którymi zasilam Ledlensera. Nie trzeba już w terenie zmieniać akumulatora, wystarczy doładować po powrocie do domu. Petzl wyświetla poziom naładowania aku. Led lenser nie ma takiej funkcji.

Komfort użytkowania: Petzl umożliwia praktycznie nieskończoną kombinację parametrów wiązki światła, ale dopiero z poziomu komputera. Ledlenser posiada płynną regulację jasności potencjometrem oraz skupienia światła dźwigienką przy soczewce. Do tego włączany jest mikro switchem. System ten jest bardzo intuicyjny i w terenie pozwala na bardzo szybkie i wygodne zmiany parametrów światła. Może to kwestia przyzwyczajenia ale Ledlenser moim zdaniem jest wygodniejszy i łatwiejszy w obsłudze. Mam jeden tryb który mogę błyskawicznie dowolnie modyfikować. Latarkę włączam i wyłączam szybko bez konieczności przewalania się przez poziomy jasności (jeśli ustawiono więcej niż 1 w danym profilu). Petzl to już komputer. Czołówka nawet sama się wyłącza jeśli stwierdzi, że w otoczeniu jest dostatecznie jasno. LEdlenser jest bardzo lekki, praktycznie zapomina się, że ma się czołówkę. Zasilanie jest mizerne i obowiązkowo trzeba mieć coś w zapasie, bo światło dość szybko słabnie i staje się mniej komfortowe Petzl to dużo większa czołówka, ale nowatorski sposób mocowanie na głowie sprawia, iż praca z urządzeniem jest bardzo komfortowa.

Jakość wykonania, materiały, trwałość: Ledlenser wypadł mizernie jeśli chodzi o trwałość. Pod koniec gwarancji wymieniono mi ję na nową, chyba już na ulepszoną nieco wersję.  Padła mi zapadka od pochylania głowicy, włącznik oraz sztywny kabel zaczął się łamać w środku. Petzl w porównaniu sprawia wrażenie pancernej, ale czas pokaże jak zniesie trudy w terenie. Najbardziej obawiam się o kabel oraz gniazdo akumulatora do którego jest podłączany. Petzl ma dużo zakamarków dla gromadzenia się zanieczyszczeń (radiator). Budowa Ledlensera ułatwia utrzymanie go w czystości.

Wyposażenie: Led lenser daje pełny komplet, Petzl nie daje ładowarki tylko kabel USB.

Opłacalność zakupu: Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć. Ledlenser wydaje się być gorszy jakościowo, emituje mniej światła. Malo wydajne zasilanie jest sporą wadą tej latarki. Petzl to nowoczesna całkiem przyzwoicie wykonana czołówka o sporym zapasie mocy i bardzo ładnym rozkładzie światła. Jeśli LEdlenser jest wart te 330 zł to Petzl też jest wart swojej ceny.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2012-12-24, 10:25:32
Tak to jest, z punktu widzenia użytkowego po prostu ciężko ją z czymś porównać  ;D


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: lechowiec 2012-12-31, 19:11:06
Kilka kolejnych spostrzeżeń:

- to co program pokazuje w procentach trzeba traktować lekko z przymrużeniem oka. Ustawiając diodę skupioną na 0 % mocy zauważamy, że i tak cały czas ona świeci (podobnie jest z diodą rozproszoną). Ustawiając jedną z diód na 0% mocy z drugą można zejść najniżej do 1 % i oprogramowanie tego pilnuje. Zakładając że w takim ustawieniu uzyskujemy 1/200 mocy całkowitej latarki osobiście odnoszę wrażenie, że oprogramowanie oszukuje i w rzeczywistości latarka z ustawioną mocą minimalną świeci zbyt jasno. Żeby to potwierdzić trzeba jednak zrobić pomiary, bo maksymalny wygar tej latarki wypala oczy. Patrzenie nawet z kilku metrów na kolimatory świecącej czołówki powoduje spory dyskomfort.

- w instrukcji piszą, że latarka pokazuje poziom naładowania aku po włączeniu i wyłączeniu czołówki. Tak jest w trybie reactive. W trybie stałym pokazuje stan akumulatora tylko po wyłączeniu,

- latarka wyłączona w trybie stałym na dłuższą chwilę uruchomiona ponownie startuje w trybie reactive. Początkowo myślałem, że to brak pamięci, ale najwyraźniej jest to funkcja sterownika. Nie zmierzyłem jeszcze po jakim czasie wraca tryb reactive, ale prawdopodobnie następuje to w momencie, gdy pozostawiona wyłączona latarka wyświetli na chwilę stan naładowania akumulatora,

- latarka rozładowuje akumulator prawie do końca i zgodnie z instrukcją przechodzi w tryb rezerwowy. U mnie wyglądało to w ten sposób, że latarka mrugała kilka razy ostrzegając o niskim poziomie aku a następnie przeszła w tryb rezerwowy. Wyłączyłem latarkę i ponownie włączyłem. Znów poświeciła mocniej przez chwilę, kilka sygnałów ostrzegawczych i weszła w tryb rezerwowy. Ale tym razem zonk, nie dało się jej wyłączyć. Dopiero jak dotarłem do domu i podłączyłem pod USB latarka zgasła,

- latarka nie ma trybu z migaczami. Wydaje się być to dziwne w sprzęcie z takimi możliwościami. Raczej na pewno nie jest to ograniczenie sterownika a celowe działanie producenta. Dlaczego - nie wiem. Bynajmniej dość prawdopodobne jest, że będzie możliwa wymiana firmware latarki z poziomu USB i jest jakaś szansa, że "poprawiona" zostanie funkcjonalność sterownika:).


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Pielgrzym 2012-12-31, 19:38:22
Trochę z innej beczki, jak się sprawdzają te linki elastyczne zamiast taśm, nie uwierają ? Na kasku to pewnie bez różnicy, ale na łysej głowie niekoniecznie ;)


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: lechowiec 2012-12-31, 22:47:14
Na mojej łysej głowie na krótko jest ok. W czapce w zasadzie nie czuje tej latarki. Ale w porównaniu do latarki gdzie na całym obwodzie jest guma czuć różnicę. W tej latarce element elastyczny czyli guma jest tylko w części obwodu i jest dość krótka. Przy takim rozwiązaniu niestety głowa jest dość mocno opinana. Dodatkowo kabel jest gruby i sztywny. Ta sprężyna z kabla po założeniu czołówki na głowę też nieźle ciągnie i trzeba dobrze napiąć ten sznurek żeby kabel nie przekrzywiał czołówki na głowie. Bynajmniej wyraźnie czuje się nacisk tego kabla na gołym uchu. Gdybym miał wpływ na rozwój tej czołówki to prawdopodobnie zaczął bym od tego kabla. Mam obawy czy jego sztywność nie będzie powodem problemów z prawidłowym łączeniem wtyczki w tym  gnieździe przy akumulatorze.

Generalnie Petzl Nao to zupełnie inna liga. Nie ma co porównywać jej z kompaktowymi lekkimi czołówkami. Głowica jest duża, całość też waży swoje, ale trzyma się głowy bardzo pewnie nawet bez dodatkowego paska zakładanego na czubek głowy. Głowica wyraźnie odstaje od głowy. Z ledlenserem spokojnie wsiadam za kółko. Petzl Nao trzeba zdjąć w samochodzie bo czepiamy o sufit. Jak ktoś szuka kompaktowej czołówki to nie jest to produkt dla niego.

Edit:

Ale nie grymasząc ogólne całość oceniam bardzo pozytywnie. Jeśli chodzi o kabel to tę przelotkę można przełożyć i kabel puścić górą. Wtedy nic nie czepia już o ucho. Jak na razie jestem zadowolony z zakupu.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Pielgrzym 2013-01-01, 10:29:32
Jak by ktoś się uparł dorobić taśmy zamiast shock cordu to pewnie by się dało, ale skoro piszesz że to mocowanie się sprawdza nie ma sensu kombinować, dzięki za rozjaśnienie tematu :)


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: ks0523 2013-01-13, 18:44:17
Czy próbował ktoś założyć Nao na kask rowerowy? Fabryczne gumki są za krótkie, dlatego zastąpiłem mocowanie Petzla zwykłą szeroką gumą przeplecioną przez kask (akumulator na przdłużce w kieszeni). Rozwiązanie było OK bo impreza była tylko rowerowa, ale nie mam pomysłu mocowania uniwersalnego, na głowę i na kask.
Strobo jest "automatyczny" - w trybie reactive przy dużym świetle zewnętrznym (samochód z naprzeciwka) lampka zaczyna błyskać.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2013-01-13, 19:46:58
A nie myślałeś aby dać po prostu z 10-15cm sznurka więcej - rep 3,0mm powinien pasować jak ulał.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: ks0523 2013-01-13, 21:44:33
A gdzie dać ten sznurek ?, bo fabrycznych przedłużyć (odczepić) się nie da.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2013-01-13, 22:47:41
Odczepić się da   :aniol: Jak rozłączysz baterie "do ładowania" to zobaczysz, że sznurek jest zakończony supełkami wsuniętymi w uchwyt baterii. Teraz tylko musisz kupić więcej sznurka - jest dostępny praktycznie w każdym sklepie outdoorowym w różnych kolorach.

np.:
http://www.skalnik.pl/sprzet/liny/liny-pomocnicze/rep-kevlar-3-mm_110,s896.html


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: ks0523 2013-01-14, 07:53:20
Oj ja ślepy.
Dzięki.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2015-11-15, 22:33:19
I mała aktualizacja, Petzl zrobił użytkownikom "kuku" i czołówka sama sobie "liczy" czas pracy - czyli jeśli mamy ogniwko o pojemności nawet 3100/3400mAh to i tak nie będzie pracowało dłużej niż oryginalne ogniwo 2300/2600mah (tu akurat nie wiem jak to sprawdzają, ale pewnie jest to zaszyte w sofcie pojemnika).

Rozwiązanie : zabezpieczone ogniwka zgodne z petzlem i normalną ładowarką :)

(http://s10.postimg.org/5s4a1ldm1/nao_battery_4x_charger.jpg)


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Volo 2015-11-16, 09:31:39
"Rozwiązanie : zabezpieczone ogniwka zgodne z petzlem i normalną ładowarką"

Co masz na myśli? Odlutować całą płytkę z wtykiem i działa dłużej na 3400mAh?


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: lechowiec 2015-11-16, 20:59:36
"Rozwiązanie : zabezpieczone ogniwka zgodne z petzlem i normalną ładowarką"

Co masz na myśli? Odlutować całą płytkę z wtykiem i działa dłużej na 3400mAh?

Ja to zrozumiałem w ten sposób, że Dominik naklepał sobie zapasowych ogniw o pojemności zgodnej z wersją firmware w swojej czołówce, czyli jak miał oryginalny aku 2600, to naklepał akumulatorki na bazie ogniw 2600 bo firmware latarki nie pozwoli i tak wykorzystać pełnej pojemności większych ogniw.

Z mojej obserwacji wynika, że latarka posiada jakiś algorytm, który w oparciu o czas pracy i zużycie prądu oblicza ile jeszcze energii zostało w akumulatorze. System ten nie za bardzo odnosi się do napięcia akumulatora. Miałem już takie sytuacje, że akumulator miał na zaciskach 3,7V a latarka przechpodziła już uparcie wchodzi w tryb awaryjny myśląc, ze aku jest puste. W trakcie ładowania wtedy tez pokazuje bzdury, gdyż wyświetla np 60% aku, podczas gdy elektronika ładująca przeszła już z trybu CC na CV ograniczając systematycznie prąd ładowania, gdyż aku ma już praktycznie 4,2V. Proces ładowania się kończy i nagle z 60% robi się 100%:). Takie babole wychodzą czasem przy eksploatacji w trybie stałym z ustawionym dużym poborem prądu. Wtedy ten układ zliczający energię aku działa jakoś kulawo:).

Dominik jaką wersję Nao posiadasz?


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2015-11-16, 22:31:47
I pan się myli i pan się myli  ;D Zmajstrowałem zabezpieczone ogniwka o pojemności 3100/3400, które nie są rozpoznawane jako akumulator przez NAO (przez to się nie ładują w środku) więc NAO ciągnie je do końca - wtedy załapuje zabezpieczenie ogniwa.
=> ogniwo pracuje w pełnym zakresie pojemności
=> ogniwa ładujemy w zewnętrznej ładowarce


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: albercik 2015-11-16, 23:39:40
G E N I A L N E


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: browar 2016-01-25, 12:27:08
Tak samo ma aku Petzl Core - w sofcie zaszyta jest pojemność aku 800mAh. Po podłączeniu innego ogniwa można pobrać z niego tylko 800mAh. Ale jest jeszcze gorsze info - trwałość ogniwa też jest zaszyta w sofcie - 300 cykli. Ciekawe czy Nao też jest tak zabezpieczone? Jak dla mnie to Petzl próbuje sobie odstrzelić nogę, i chyba mu się to uda...


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Volo 2016-01-25, 14:43:47
Grzebią w sofcie jak VW  >:D
Trzeba to upublicznić.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: sałron 2016-01-25, 15:05:44
Ich produkty, ich softy. Mogą.
Inna sprawa, że robią swoich klientów w jajo.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: albercik 2016-01-25, 15:45:44
A co się stanie po tych 300 cyklach ładowania Core? Przestanie działać?
Synowi kupiłem bo mogłem zaprogramować tryby tak aby oczu sobie nie spalił. Myślałem że córka jeszcze z niego skorzysta.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Menti 2016-01-26, 11:32:20
I to zasilanie to jest właśnie powód, dla którego zrezygnowałem z zakupu tej latarki (a chciałem ją...). Tym zagraniem Petzl sobie raczej strzelił w stopę, bo zakładam że nie tylko ja odstąpiłem od zakupu tej latarki właśnie z powodu zasilania. Wydać na latarkę tyle kasy i nie mieć możliwości włożenia własnego 18650 bez kombinowania, absurd. Jednak wolę coś na "standardowe" 18650, bo mam możliwość noszenia w kieszeni zapasowego akumulatora.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2017-10-01, 14:18:15
Trochę czasu nic nie pisałem, ale w końcu...  ;D

Podsumowanie wszystkiego co trzeba wiedzieć o zasilaniu w Petzl NAO :

http://www.light-test.info/pl/faq-pl/170-petzl-nao-zasilanie-ncr18650b


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Krul-Mateusz 2017-10-01, 14:46:31
Hahaha. Jak można cos takiego sprzedawać i to jeszcze za takie pieniądze? - wstyd.
Inna kwestia, że NCR18650R to zawyczajnie słabe ogniwa.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2017-10-01, 20:21:17
Czemu nie, większość ludzi jest z niej w pełni zadowolona taką jaką jest  ;D.

Na tym polega biznes  :aniol:


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: browar 2017-12-20, 22:35:52
Tył płytki z elektroniką w Nao ma pad termalny, a na nim przyklejona jest taśma o kolorze ołowiu, przez tą taśmę dociskany jest radiator. Po nadepnięciu czołówki taśma się przesunęła, ale się już jej nie da odkleić, trza skrobać. Czy może ktoś wie co to za taśma?


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2017-12-20, 22:51:07
Jeśli ją podgrzejesz to się odklei :). Jakiś kompozyt termo-przewodzący ale nie przyglądałem się szczerze mówiąc.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: browar 2017-12-21, 22:32:59
Faktycznie, podgrzałem i dało się przesunąć na swoje miejsce, dzięki ;)
A może wiesz czy dało by się odkupić ten plastikowy kosz na radiator, np z zepsutej czołówki - kumpel stanął sobie na niej i kosz się rozleciał. Posklejałem i działa, ale na pewno po jakimś czasie się znowu rozleci. Tak swoją drogą to okrutnie skomplikowane dziadostwo to Nao  :-\ Zaczynałem swoją przygodę jaskiniową z Petzlem - najpierw Mixt, potem Laser, Zoom (z aku AgZn), Tikka XP, Myo XP - całe życie z Petzlem, ale teraz Petzl to chłam, i tyle.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2017-12-22, 00:14:49
Ojtam ojtam, seria myo ma się bardzo dobrze (poza kablami  :aniol: ), z częściami zapasoowymi będzie lipa, nie widziałem jeszcze zniszczonej NAO - większość raczej ich nie nadeptuje  ;D - a są w miarę dobrze zbudowane bo swoją ściągnąłem już kilka razy razem z czapką i było "ups".


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Scenic 2017-12-22, 00:45:02
Jest chyba za droga jak na nasze warunki zarobkowe. Z drugiej strony mało jest zepsutych latarek w sprzedaży. Albo się nie psują . Albo każdy zachowuje paragon. ^-^

Kilka razy patrzałem na alledrogo i z markowych udało sie kupić jednego fenixa.   Od tego czasu nie szukam. ^-^ Szczególnie teraz,że łatwo można kupic bepośrednio w Chinach za często nawet 1/2 ceny w PL.



Co po Petzla to wiem,że drobne naprawy robi na miejscu dystrybutor. Reszta leci do Francji.


Tytuł: Odp: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.
Wiadomość wysłana przez: Dominik 2017-12-22, 01:06:20
Reszta leci na wymianę - imo nikt tego nie naprawia, część namolnych odsyłają do mnie  ;)