trwa ładowanie paska...
2017-12-13, 12:17:16 *
Aktualności:
Wybierz jezyk:
 
    Forum   Zaloguj się Rejestracja   Tagi
Strony: 1 2 3 » Ostatnia +   Do dołu
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  
Autor Wątek: Petzl NAO - czołówkowy high-tech.  (Przeczytany 20605 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Dominik
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 972



WWW
« : 2012-09-08, 13:31:36 »

http://www.light-test.info/images/stories/petzl_nao/petzl_nao_www.jpg
Petzl NAO - czołówkowy high-tech.

Producent : Petzl
Produkcja : Bułgaria (akumulator Chiny)

Ilość światła : 315 lumenów (tyle deklarują i tyle ma).
Tryby : płynne dostosowanie się do potrzeb - system Reactive, 2 ledy Cree XP-G z 2 różnymi kolimatorami do oświetlania pierwszego planu i obiektów znajdujących się daleko. Możliwość samodzielnego wyboru trybów po podłączeniu czołówki do komputera.
Zasilanie : zintegrowane ogniwo LI-Ion 18650, lub awaryjnie 2 baterie AAA.
Czas pracy : trudno sprecyzować - zależnie od sposobu użytkowania ok 4 godziny w high, potem w tryby niższe.
Stabilizacja : jest, nawet po wstawieniu obcego akumulatorka Wink.
Wodoodporność : IPX4 - deszczoodporna.
Masa : 190g (ze zintegrowanym ogniwem 18650).

Cena : 535 zł.

Podsumowanie : 300+ lumenów, stabilizowana, w pełni programowalna, wszechstronna, różne tryby, łatwo dostępna.

Pełny opis i zdjęcia => Petzl NAO - to działa !!
« Ostatnia zmiana: 2017-07-24, 22:56:15 wysłane przez Dominik » Zapisane

robertgl17
Opinii: (14)
Użytkownik torch.pl
****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Wroclaw
wiadomości: 748





Ignoruj
« Odpowiedz #1 : 2012-09-08, 22:23:10 »

Dzięki za ciekawą reckę.
Zapisane

Czesto pisze z telefonu wiec, chcąc nie chcąc, czasami  robie "orto".
Jeniu
Opinii: (1)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 220





Ignoruj
« Odpowiedz #2 : 2012-09-08, 22:48:21 »

Recenzja fachowa jak zawsze. Zastanawia mnie tylko czym pokierowany jest pomysł wtyczki w 18650, bo chyba tylko pazernością Petzla, jeszcze pół biedy gdyby dali tam pojemniejsze ogniwo. Dominik czy według Ciebie system reactive to rewolucja czy przydatny gadzet?
Zapisane
Dominik
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 972



WWW
« Odpowiedz #3 : 2012-09-08, 23:00:16 »

Reactive - działa, muszę się wybrać na jakąś nocną imprezę wtedy po 12 godzinach będę miał pełną ocenę  Grin. Na pewno w teorii pozwala zaoszczędzić trochę na bateriach i nie trzeba tyle klikać -> np. w PT Apex nocą często przełączam się między floodem a spotem -> tutaj to powinno dziać się samo.
Zapisane

JayPoker
Opinii: (0)
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 21
Miejsce pobytu: Białystok
wiadomości: 42





Ignoruj
« Odpowiedz #4 : 2012-09-09, 00:18:02 »

Jeśli mógłbym spytać, jak w całokształcie ma się taki petzl do zebralight h600, h600W? No i czy na horyzoncie jest neutralna czy ciepła wersja?
A tak pozatym, świetna recka, wkońcu petzl pokazał, że się DA! Grin
Zapisane
Jeniu
Opinii: (1)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 220





Ignoruj
« Odpowiedz #5 : 2012-09-09, 00:50:10 »

Jak wygląda przełączenie diod? Czy zdarza sie, że świecą obie? Czy np. patrząc na mapę świeci tylko dioda rozpraszająca?
Zapisane
Pielgrzym
Opinii: (1)
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

wiadomości: 60




Ignoruj
« Odpowiedz #6 : 2012-09-09, 09:10:19 »

Brak SOS i akumulator 18650 z wtyczką to trochę lipa, ale z tego co pisze Dominik jeden problem da się obejść, a znając życie odpowiedni soft też się pojawi. Pozostaje tylko cena  Smiley
Zapisane
Dominik
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 972



WWW
« Odpowiedz #7 : 2012-09-09, 09:12:59 »

Jeniu - płynne przełączanie, led z optyką spot włącza się praktycznie tylko wtedy gdy patrzysz się gdzieś daleko - na pierwsze 10m zwykle świeci się tylko flooder.

JayPoker - ja akurat mam Sparka 460NW - jest inaczej, ale z Petzlem można spokojnie biegać a spark jeździ po głowie w te i wewte. Ale wole ich stabilizację do końca z dokładną kalkulacją czasu pracy.
Zapisane

tw111
Opinii: (0)
Świeża krew
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 16





Ignoruj
« Odpowiedz #8 : 2012-09-16, 21:31:44 »

    Zastanawiam się nad zakupem tego nowego Petzla, nawet świadomie godząc się na utratę gwarancji przy trwałej modyfikacji zasilania; tak aby móc stosować zwykłe 18650 i mieć kilka w zapasie.. Mam jednak podstawowe pytanie, czy programując latarkę/tworząc swój profil; czy możliwe jest takie ustawienie, aby np. w trybie low świeciła tylko dioda z dyfuzorem w zakresie 15-35lm, a w trybie high świeciła główna dioda dalekiego zasięgu w zakresie 300-355lm (ale nie mniej niż 300)? Oglądając fotki z testu Dominika, wyraźnie widać, że ilość światła w high, którą latarka w trybie aktywnym "sama sobie wybiera" jest zdecydowanie mniejsza niż high w trybie stałym... Pozdrawiam i dzięki za opis latarki oraz modyfikacji, T.
Zapisane

See the light! - Jeff Healey.
Dominik
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 972



WWW
« Odpowiedz #9 : 2012-11-30, 00:53:57 »

No to troszkę się dzisiaj pobawiłem - mało nie demolując czołówki (widać dwa przesunięte rezystorki, które mi odpłynęły w trakcie).
http://www.light-test.info/images/stories/petzl_nao_xp-g2/petzl_nao_cree_xp-g2.jpg
Petzl NAO - czołówkowy high-tech.


=>> Cree XP-G2 Petzl NAO
« Ostatnia zmiana: 2017-07-24, 22:57:00 wysłane przez Dominik » Zapisane

lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 281




Ignoruj
« Odpowiedz #10 : 2012-12-23, 01:05:36 »

Mam ja od dwóch dni. Dzisiaj przeszła dłuższy test. 3 lata miałem Ledlensera H7R i mogę co nieco porównać.

Driverek tutaj jest programowany z poziomu komputera. Możemy zaprogramować do 4 profili. Każdy profil może mieć tryb reactive oraz stały. Każdy tryb może mieć do pięciu poziomów jasności. Przejście między trybami i profilami jest również z poziomu latarki. Robimy to przytrzymując włącznik 2 lub 10 sekund. Czasy te można zmienić w pewnym zakresie. Poziomy jasności zmieniamy przytrzymując krótko włącznik.

Program do zmieniania ustawień driverka umożliwia dowolne kształtowanie wiązki poprzez sterowanie osobno mocą diody rozproszonej oraz skupionej. Na bieżąco wylicza nam teoretyczny zasięg oraz czas pracy latarki. Jest też funkcja test, przy pomocy której z poziomu komputera włączamy czołówkę oraz doświadczalnie dobieramy parametry wiązki światła. Komunikacja z czołówką odbywa się poprzez port USB. W międzyczasie cały czas ładowany jest akumulator a program wyświetla procentowo poziom jego naładowania.

Tryb reactive działa bardzo sprawnie ale nie nadaje się do pracy w każdych warunkach. Mgła, padający śnieg, wydychana para wodna w chłodne dni powoduje ciągłe zmiany mocy latarki. Ponadto latarka sama decyduje o poziomie jasności (do 5 poziomów i można to zmienić). Przy niektórych czynnościach światła może być mało. Ja dzisiaj wolałem jednak tryb stały.

Porównując do Ledlensera H7R:

Zasięg: Led Lenser wyraźnie dalej świeci,

Rozkład światła: Petzl potrafi szerzej zaświecić, daje ładniej rozłożone komfortowe światło bez artefaktów,

Ilość światła: Petzl emituje ponad dwa razy więcej światła,

Stabilizacja: Petzl emituje światło o stałym natężeniu, Ledlenser nie,

Wydajność zasilania: Petzl dysponuje nowoczesnym akumulatorem litowym. Zapas energii przewyższa dwa komplety akumulatorków AAA którymi zasilam Ledlensera. Nie trzeba już w terenie zmieniać akumulatora, wystarczy doładować po powrocie do domu. Petzl wyświetla poziom naładowania aku. Led lenser nie ma takiej funkcji.

Komfort użytkowania: Petzl umożliwia praktycznie nieskończoną kombinację parametrów wiązki światła, ale dopiero z poziomu komputera. Ledlenser posiada płynną regulację jasności potencjometrem oraz skupienia światła dźwigienką przy soczewce. Do tego włączany jest mikro switchem. System ten jest bardzo intuicyjny i w terenie pozwala na bardzo szybkie i wygodne zmiany parametrów światła. Może to kwestia przyzwyczajenia ale Ledlenser moim zdaniem jest wygodniejszy i łatwiejszy w obsłudze. Mam jeden tryb który mogę błyskawicznie dowolnie modyfikować. Latarkę włączam i wyłączam szybko bez konieczności przewalania się przez poziomy jasności (jeśli ustawiono więcej niż 1 w danym profilu). Petzl to już komputer. Czołówka nawet sama się wyłącza jeśli stwierdzi, że w otoczeniu jest dostatecznie jasno. LEdlenser jest bardzo lekki, praktycznie zapomina się, że ma się czołówkę. Zasilanie jest mizerne i obowiązkowo trzeba mieć coś w zapasie, bo światło dość szybko słabnie i staje się mniej komfortowe Petzl to dużo większa czołówka, ale nowatorski sposób mocowanie na głowie sprawia, iż praca z urządzeniem jest bardzo komfortowa.

Jakość wykonania, materiały, trwałość: Ledlenser wypadł mizernie jeśli chodzi o trwałość. Pod koniec gwarancji wymieniono mi ję na nową, chyba już na ulepszoną nieco wersję.  Padła mi zapadka od pochylania głowicy, włącznik oraz sztywny kabel zaczął się łamać w środku. Petzl w porównaniu sprawia wrażenie pancernej, ale czas pokaże jak zniesie trudy w terenie. Najbardziej obawiam się o kabel oraz gniazdo akumulatora do którego jest podłączany. Petzl ma dużo zakamarków dla gromadzenia się zanieczyszczeń (radiator). Budowa Ledlensera ułatwia utrzymanie go w czystości.

Wyposażenie: Led lenser daje pełny komplet, Petzl nie daje ładowarki tylko kabel USB.

Opłacalność zakupu: Trudno jednoznacznie rozstrzygnąć. Ledlenser wydaje się być gorszy jakościowo, emituje mniej światła. Malo wydajne zasilanie jest sporą wadą tej latarki. Petzl to nowoczesna całkiem przyzwoicie wykonana czołówka o sporym zapasie mocy i bardzo ładnym rozkładzie światła. Jeśli LEdlenser jest wart te 330 zł to Petzl też jest wart swojej ceny.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-23, 01:13:35 wysłane przez lechowiec » Zapisane
Dominik
Kierownik
Opinii: (3)
*
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 36
Miejsce pobytu: Wrocław
wiadomości: 972



WWW
« Odpowiedz #11 : 2012-12-24, 10:25:32 »

Tak to jest, z punktu widzenia użytkowego po prostu ciężko ją z czymś porównać  Grin
Zapisane

lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 281




Ignoruj
« Odpowiedz #12 : 2012-12-31, 19:11:06 »

Kilka kolejnych spostrzeżeń:

- to co program pokazuje w procentach trzeba traktować lekko z przymrużeniem oka. Ustawiając diodę skupioną na 0 % mocy zauważamy, że i tak cały czas ona świeci (podobnie jest z diodą rozproszoną). Ustawiając jedną z diód na 0% mocy z drugą można zejść najniżej do 1 % i oprogramowanie tego pilnuje. Zakładając że w takim ustawieniu uzyskujemy 1/200 mocy całkowitej latarki osobiście odnoszę wrażenie, że oprogramowanie oszukuje i w rzeczywistości latarka z ustawioną mocą minimalną świeci zbyt jasno. Żeby to potwierdzić trzeba jednak zrobić pomiary, bo maksymalny wygar tej latarki wypala oczy. Patrzenie nawet z kilku metrów na kolimatory świecącej czołówki powoduje spory dyskomfort.

- w instrukcji piszą, że latarka pokazuje poziom naładowania aku po włączeniu i wyłączeniu czołówki. Tak jest w trybie reactive. W trybie stałym pokazuje stan akumulatora tylko po wyłączeniu,

- latarka wyłączona w trybie stałym na dłuższą chwilę uruchomiona ponownie startuje w trybie reactive. Początkowo myślałem, że to brak pamięci, ale najwyraźniej jest to funkcja sterownika. Nie zmierzyłem jeszcze po jakim czasie wraca tryb reactive, ale prawdopodobnie następuje to w momencie, gdy pozostawiona wyłączona latarka wyświetli na chwilę stan naładowania akumulatora,

- latarka rozładowuje akumulator prawie do końca i zgodnie z instrukcją przechodzi w tryb rezerwowy. U mnie wyglądało to w ten sposób, że latarka mrugała kilka razy ostrzegając o niskim poziomie aku a następnie przeszła w tryb rezerwowy. Wyłączyłem latarkę i ponownie włączyłem. Znów poświeciła mocniej przez chwilę, kilka sygnałów ostrzegawczych i weszła w tryb rezerwowy. Ale tym razem zonk, nie dało się jej wyłączyć. Dopiero jak dotarłem do domu i podłączyłem pod USB latarka zgasła,

- latarka nie ma trybu z migaczami. Wydaje się być to dziwne w sprzęcie z takimi możliwościami. Raczej na pewno nie jest to ograniczenie sterownika a celowe działanie producenta. Dlaczego - nie wiem. Bynajmniej dość prawdopodobne jest, że będzie możliwa wymiana firmware latarki z poziomu USB i jest jakaś szansa, że "poprawiona" zostanie funkcjonalność sterownika:).
Zapisane
Pielgrzym
Opinii: (1)
Nowy użytkownik
*
Offline Offline

wiadomości: 60




Ignoruj
« Odpowiedz #13 : 2012-12-31, 19:38:22 »

Trochę z innej beczki, jak się sprawdzają te linki elastyczne zamiast taśm, nie uwierają ? Na kasku to pewnie bez różnicy, ale na łysej głowie niekoniecznie Wink
Zapisane
lechowiec
Opinii: (2)
Użytkownik torch.pl
***
Offline Offline

wiadomości: 281




Ignoruj
« Odpowiedz #14 : 2012-12-31, 22:47:14 »

Na mojej łysej głowie na krótko jest ok. W czapce w zasadzie nie czuje tej latarki. Ale w porównaniu do latarki gdzie na całym obwodzie jest guma czuć różnicę. W tej latarce element elastyczny czyli guma jest tylko w części obwodu i jest dość krótka. Przy takim rozwiązaniu niestety głowa jest dość mocno opinana. Dodatkowo kabel jest gruby i sztywny. Ta sprężyna z kabla po założeniu czołówki na głowę też nieźle ciągnie i trzeba dobrze napiąć ten sznurek żeby kabel nie przekrzywiał czołówki na głowie. Bynajmniej wyraźnie czuje się nacisk tego kabla na gołym uchu. Gdybym miał wpływ na rozwój tej czołówki to prawdopodobnie zaczął bym od tego kabla. Mam obawy czy jego sztywność nie będzie powodem problemów z prawidłowym łączeniem wtyczki w tym  gnieździe przy akumulatorze.

Generalnie Petzl Nao to zupełnie inna liga. Nie ma co porównywać jej z kompaktowymi lekkimi czołówkami. Głowica jest duża, całość też waży swoje, ale trzyma się głowy bardzo pewnie nawet bez dodatkowego paska zakładanego na czubek głowy. Głowica wyraźnie odstaje od głowy. Z ledlenserem spokojnie wsiadam za kółko. Petzl Nao trzeba zdjąć w samochodzie bo czepiamy o sufit. Jak ktoś szuka kompaktowej czołówki to nie jest to produkt dla niego.

Edit:

Ale nie grymasząc ogólne całość oceniam bardzo pozytywnie. Jeśli chodzi o kabel to tę przelotkę można przełożyć i kabel puścić górą. Wtedy nic nie czepia już o ucho. Jak na razie jestem zadowolony z zakupu.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-31, 23:04:40 wysłane przez lechowiec » Zapisane
Strony: 1 2 3 » Ostatnia +   Do góry
  Wyślij ten wątek  |  Drukuj  

 
Skocz do:  

Podobne tematy
Temat Zaczęty przez Odpowiedzi Wyświetleń Ostatnia wiadomość
Koszyczki do ładowania akku - rozbudowa HI-TECH ładowarki Baterie, akumulatory i elektronika do latarek bagnet 0 1703 Ostatnia wiadomość 2011-07-17, 21:09:15
wysłane przez bagnet
Petzl NAO, gdzie najlepiej kupić Porady w zakupie lechowiec 5 2699 Ostatnia wiadomość 2012-12-24, 22:58:52
wysłane przez lechowiec
Nitecore EZAA - problem z trybem high Porady techniczne jastrzab50 11 2826 Ostatnia wiadomość 2013-03-05, 09:24:21
wysłane przez jastrzab50
Nowy Petzl Nao Czołówki Jeniu 1 2260 Ostatnia wiadomość 2014-08-24, 21:02:00
wysłane przez marmez