Z tą "dobrocią" wbudowanych akumulatorków też bywa różnie

. Wszystko zależy od konkretnej latarki, wiadomo, ale ja spotykałem się głównie z takimi o porażającej pojemności rzędu 300-500 mAh. To tego o ich trwałości i samorozładowaniu lepiej nie wspominać.
Jeśli już, to lepiej kupić normalny,firmowy akumulatorek i wtedy założyć go do latarki. Poświeci dużo dłużej.
A czy da radę bez elektroniki- zależy. Jak latarka jest na 1 aku-nie zaświeci. Na 2-3 można próbować, tylko przy trzech możemy spalić diodę

. Przy 4 i więcej bez opornika nie próbujmy.
Elektronika w takich latarkach to często tylko prostownik(taka "gwiazdka" polutowanych elementów) i opornik do ładowania aku(nie będziemy ładować, więc można wywalić), i drugi do zasilania diody(zostawiamy).