 |
« : 2011-11-08, 22:25:13 » |
|
Moja najfajowsza (wiem, macie lepsze) latarka zdechła. Po prostu. Przedwczoraj świeciła dzisiaj ani mrugnie. Nie upadła, nie utonęła, nie była nagrzana nadmiernie, ani zamarznięta, po prostu siedziała w teczce, którą noszę do pracy i zdechła. Baterie wymieniłem, ani zipnie. Styki przeczyściłem (widoczne bez rozbierania na części) nic.
Pomocy!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 2011-11-08, 22:33:41 » |
|
Spróbuj jeszcze zewrzeć baterie z body - odkręć włącznik, postaw latarkę na głowicy i jakimś kabelkiem połącz minus baterii z krawędzią body (metalową, bez anodyzacji). Jak nie odpali znaczy coś w głowicy i kontaktuj się ze sprzedawcą odnośnie reklamacji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 2011-11-08, 22:36:19 » |
|
Użyłem spinacza do papieru- świeci...k-rna, kupiłem na poprzednim zlocie, to pewnie właśnie 2 lata minęło...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 2011-11-08, 22:42:16 » |
|
Ale Quarki mają 10 lat gwarancji,więc nie łam się ;)U mnie też padł klik,może nie tak całkiem,ale nie działał pewnie -wymienili mi w 4sevens bez problemu  też to było jakieś dwa lata od zakupu
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 2011-11-08, 22:45:00 » |
|
Czyli padł włącznik. Wymienili? Myślałem, że jako "elementy eksploatacyjne" nie podlegają gwarancji.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 2011-11-08, 22:49:27 » |
|
Nie wiem,może to tylko u mnie w drodze wyjątku/  Ale wymienili 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 2011-11-08, 23:20:42 » |
|
Czyli co mam im wysłać? Całą latarkę czy tylko włącznik?
Jestem zdegustowany. Nie taka tania latarka, a taki badziew. Najlepsze jest to, że wziąłem ją do pracy, bo kolega chciał coś kupić i miałem zamiar mu polecić i właśnie w czasie oglądania nie udało się jej uruchomić. Beznadzieja.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 2011-11-08, 23:23:55 » |
|
Najpierw się z nimi skontaktuj, powiedzą Ci co robić.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 2011-11-09, 07:35:13 » |
|
RNL, gdyby były problemy - wpadnij z latarką to się wymieni klika
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 2011-11-19, 11:11:54 » |
|
Skoro temat najpierw wszedł na forum, zamiast dotrzeć do nas, zabieramy głos jako przedstawiciel Producenta - być może pomoże także innym użytkownikom latarek, którzy znajdą się w podobnej sytuacji. Opisane zachowanie latarki niekoniecznie musi wynikać z uszkodzenia włącznika - może wynikać z jego poluzowania w tylnej nasadce. Wskutek eksploatacji latarki czasami poluzowaniu ulega pierścień mocujący włącznik i wtedy latarka zachowuje się "dziwnie" lub przestaje się włączać. Pierścień znajduje się w tylnej nasadce - to aluminiowy krążek z dwoma symetrycznymi zagłębieniami. Proszę w te zagłębienia włożyć np. ostrza nożyczek i mocno dokręcić zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jeżeli włącznik był poluzowany, pierścień obróci się o jakiś kąt. Prosimy o informację zwrotną. I prosimy nie zapominać, że jesteśmy od tego, by pomóc w takich sytuacjach - a więc w razie jakichkolwiek problemów z zakupioną u nas latarką 4Sevens nigdy nie zaszkodzi zwrócić się do nas  Można to robić przez 10 lat od zakupu, a nawet później 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Ludzie zawsze marzyli, by mieć pod ręką niezawodne źródło światła. Nasze latarki pomogą spełnić to pragnienie w XXI wieku...
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 2011-11-19, 15:21:24 » |
|
Też miałem przypadki kiksowania latarek powodowanym właśnie poluzowaniem modułu pstryczka. Polecam podkraść się do kosmetyczki żony / dziewczyny / kochanki i podkraść coś, co się chyba nazywa obcążkami do skórek - wygodnie się tym wkręca takie pierścienie. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NaŁoCzA  
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 2011-11-19, 15:31:21 » |
|
To się dzieje jak ktoś za mocno skręci dupkę - przy odkręcaniu lubi "pociągnąć" zakrętkę ze sobą  warto rozkręcić, odtłuścić i przed skręceniem kapnąć niebieskiego Loctite.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 2011-11-19, 22:22:05 » |
|
mar3, Obecnych Quarków to nie dotyczy. Gwint pierścienia mocującego włącznik ma mniejszą średnicę niż gwint właściwy. Korpus nie dochodzi więc do tego pierścienia. Opiera się na krawędzi nieco wcześniej. Pierwsze Quarki miały tak jak piszesz.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Żadna z autostrad nie będzie w całości gotowa przed Euro 2012
...czyli "Skok Cywilizacyjny" wg. ekipy partaczy, których najlepszą dziedziną jest "Propaganda Sukcesu".
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 2011-11-20, 08:23:11 » |
|
Tak tak, pisałem ogólnie ale w tych pierwszych Quarkach pierścionek też miał mniejszą średnicę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 2012-02-03, 00:19:00 » |
|
Skoro temat najpierw wszedł na forum, zamiast dotrzeć do nas, zabieramy głos jako przedstawiciel Producenta - być może pomoże także innym użytkownikom latarek, którzy znajdą się w podobnej sytuacji. Opisane zachowanie latarki niekoniecznie musi wynikać z uszkodzenia włącznika - może wynikać z jego poluzowania w tylnej nasadce. Wskutek eksploatacji latarki czasami poluzowaniu ulega pierścień mocujący włącznik i wtedy latarka zachowuje się "dziwnie" lub przestaje się włączać. Pierścień znajduje się w tylnej nasadce - to aluminiowy krążek z dwoma symetrycznymi zagłębieniami. Proszę w te zagłębienia włożyć np. ostrza nożyczek i mocno dokręcić zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jeżeli włącznik był poluzowany, pierścień obróci się o jakiś kąt. Prosimy o informację zwrotną. I prosimy nie zapominać, że jesteśmy od tego, by pomóc w takich sytuacjach - a więc w razie jakichkolwiek problemów z zakupioną u nas latarką 4Sevens nigdy nie zaszkodzi zwrócić się do nas  Można to robić przez 10 lat od zakupu, a nawet później  Dziękuję za ustosunkowanie się do mojego posta. Zrobiłem, zgodnie z podanymi radami, dokręciłem o niewielki skok rzeczony pierścień, a latarka nadal ani zipnie. Czy w ramach gwarancji mam wysłać całą latarkę, czy wystarczy włącznik?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|