Jest to mój pierwszy post na tym forum, więc witam wszystkich serdecznie

Zanim zdecydowałem się na założenie tego wątku przejrzałem nieco forum, by nie powielać tematu, ale nigdzie takiego nie znalazłem (przyzwyczajenie z Knives, by używać szukajki

) więc musze zapytać.
Do sedna. Na dzisiejszej wycieczce rowerowej w lesie, nadeszła pora na uruchomienie mojej TK21. Było już dość ciemno, więc świeciła na turbo, po kilkunastu minutach na chwilkę ją wyłączyłem, za chwilę chcąc ją włączyć ponownie, mało serce mi nie stanęło, bo po wciśnięciu włącznika latarka gasła (włącznik był wciśnięty do końca) poklikałem tak kilka razy i ciągle to samo. Wciskam, mignęło tylko jakąś sekundę i się wyłączała... wyjąłem baterie, włożyłem i od nowa skręciłem i działa normalnie. Działają wszystkie tryby.
Lecz trochę mnie to zmartwiło, bo niezwykle się w niej zakochałem

Czy to może być coś poważnego ? Czy zdarzają się takie "odpały" ?
Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam,
Kamil
