EUREKA! Ale po kolei...
Pierwszą usterką w moim SB5 było właściwie zwarcie w głównym przewodzie zasilajacym - jeszcze w obrębie zasobnika baterii (pękanie izolacji przewodów to zdaje się typowa usterka Petzla...). Miejsce było niedostępne, zasobnik nierozbieralny (chociaż w zasadzie rozbieralny, ale tylko raz) - trzeba było odciąć oryginalny zasobnik i podłączyć zastępczy. Latarka działała, również diody. Po jakimś czasie podłączenie zastępczego zasobnika rozpadło się - kolejna naprawa. To po tej naprawie diody przestały świecić. I tutaj drobny szczegół:
diody wymagają określonej polaryzacji zasilania! Właśnie zmieniłem polaryzację przewodów przy zasobniku i... diody zaświeciły! Oczywiście dla żarówki polaryzacja jest nieistotna i ona świeciła cały czas.
Takie to małe odkrycie
