Na początek chcę serdecznie powitać wszystkich bywalców tego forum. Jestem pasywnym czytelnikiem od dłuższego czasu, a teraz zdecydowałem się poprosić o pomoc w wyborze sprzętu, ponieważ brak mi doświadczenia w tym temacie.
Opowiem wam teraz krótką historię. Latarkomania jest obecna w mojej rodzinie od dawna. Dziadek kolekcjonuje latarki, tata kolekcjonuje latarki, a mnie nie trzeba było wcale zachęcać. Jestem amatorem nocnych spacerów po lesie. Z dala od sztucznych świateł lepiej widać gwiazdy, można spotkać ciekawych przedstawicieli lokalnej fauny, to zdrowe itp. Dużo powodów do podjęcia tej aktywności nie trzeba podawać.
Kiedyś, dawno temu wybierałem się na owe spacery z dużymi, jak ja to nazywam, "reflektorkami", z bazaru, o niewiadomym pochodzeniu. Ciężkie to było, nieporęczne, i przestawało działać po około miesiącu, czasem dwóch.
Przełom nadszedł kilka lat temu, gdy w moim domostwie pojawiła się wiertarka akumulatorowa firmy Bosch. Może nie wszyscy wiedzą, ale standardowo w zestawie można do takiej dostać latarkę korzystającą z tego samego akumulatora (napięcie 14.4 V, 8 W mocy). Wszyscy w domu dosłownie ją (latarkę) pokochali. Jeśli chodzi o mnie, to niczego lepszego do tej pory nie znalazłem. Cieplutkie światło (w końcu to żarówka, nie dioda), jasność trochę mniejsza niż oświetlenie w starszych samochodach firmy Fiat (wybaczcie poetyckie porównania, skale jasności to nie mój obszar ekspertyzy) i czas działania około godziny na pełnej jasności. Sarny i lisy można z odległości 150 metrów odnajdywać po odblasku w oczach, a z odległości 20m odwracają głowy, bo światło je razi. Słowem, cudo.
To cudo ma jednak zasadnicze wady, mianowicie ciężar (tyle, co wiertarka) i stacjonarność (nie ma mowy, żebym wywiózł kochaną latareczkę z domu na wypad w plener, tatuś nie pozwoli

). Zdecydowałem się więc na zmianę paradygmatu. Zainteresowałem się latarkami diodowymi.
Pierwsze zakupy były dużymi, akumulatorowymi "reflektorkami", które były usiane małymi diodami LED. Problem czasu połowicznego rozpadu (czasem dosłownie) w okolicach miesiąca pozostał bez zmian, w porównaniu do latarek żarówkowych. Później natrafiłem na niniejsze forum i zacząłem czytać recenzje. Jako stary bywalec bazarów i pseudo-rynków wszelakich zdecydowałem się spróbować produktów firmy Tiross, którą to nazwę czasem na bazarze widywałem.
Pierwszą moją latareczką, która działa na diodzie przynajmniej udającej LED wysokiej mocy był Tiross ts-786. Zaskoczył mnie, dając tyle światła, co dwie latarki na baterie płaskie, działając na zwykłym AA. Problemami okazały się włącznik (trzeba było rozebrać i poodginać styki, żeby działał) i działanie w warunkach zimowych (przy minus 20 stopniach latarka gasła). Po korekcie wyłącznika i zakupie kilku akumulatorków Eneloop problemy znikły i używam jej do dziś w charakterze EDC.
Zachęcony pozytywnym doświadczeniem z ts-786, postanowiłem spróbować większej ts-785. Cóż o niej rzec? Działa na 3xAA (u mnie Eneloopki), podobno daje 60 lumenów światła (wg napisów na pudełku). Do obchodzenia gospodarstwa nadaje się nawet dobrze, ale te jej 60 lumenów to stanowczo za mało do lasu. Ledwo co sarna mi oczami błyśnie z 30 metrów.
Na plus należy jej zaliczyć długi czas działania w trybie wysokim (2,5 godziny na trzech Eneloopkach 2000 mAh), oraz znakomity rozkład światła (pierwszy raz mam latarkę bez ciemniejszych obszarów w promieniu światła).
W duszy dalej czuję niedosyt.
Koniec mojej krótkiej (

) opowieści. Tyle tytułem przedstawienia się.
Po dłuższych przemyśleniach postanowiłem nie cackać się więcej z ruskimi podróbkami i przerzucić się całkowicie na chińskie podróbki.
Przeglądając forum poznałem nazwę Dealextreme. Przeglądam ich ofertę, ale nic z tego nie mogę zrozumieć. Nie chcę oczywiście dać się oskubać za nic, więc zdam się na Wasze zdanie, Forumowicze.
Szukam latarki lekkiej (w porównaniu do wiertarki), która od biedy mogłaby służyć jako EDC do trzymania np. w kurtce. Z tego, co tu i na Wikipedii wyczytałem, najlepsze zasilanie dla latarkivtych rozmiarów to jedno ogniwo 18650. Zakupić więc chcę dwupak ogniw oraz ładowarkę jako dodatki do latarki.
Teraz moje oczekiwania co do samej latarki: <============= UWAGA dla tych, którym nie chciało się czytać moich wypocin w całości =>
1.
MOC. Chcę mieć przed sobą ścianę światła odpychającą ciemność najdalej jak to tylko możliwe. Chcę widzieć absolutnie wszystko, co jest w promieniu 20 metrów ode mnie przy użyciu spilla. Hotspot ma sięgać na przynajmniej 50 metrów ode mnie, im dalej, tym lepiej. To wszystko w trybie maksymalnej jasności. Inne tryby nie są dla mnie zbyt ważne.
2. Czas działania. Przynajmniej 45 minut na jednym ogniwie, żeby dwa starczyły na półtoragodzinny spacer. Cały czas mowa o trybie high.
W trybie low bądź medium im dłużej latarka działa tym lepiej, ale nie są one dla mnie znaczące.
3. Żeby się nie zepsuła po miesiącu

.
4. Budżet (latarka + ładowarka + ogniwa): 150-200zł (51-68$)A teraz pokażę, co udało się mnie, laikowi, znaleźć na dealextreme:
- te ogniwa wydają się mieć najniższą liczbę negatywnych opinii (
https://www.dealextreme.com/p/trustfire-protected-18650-3-7v-true-2400mah-rechargeable-lithium-batteries-2-pack-20392).
- ta latarka ma dobre recenzje, ale liczba lumenów w nazwie wydaje się być niewiarygodnie duża.
Jak na razie faworyt(
https://www.dealextreme.com/p/ultrafire-ssc-p7-2-mode-900-lumen-led-flashlight-with-strap-18650-50320)
- tutaj coś o niższej liczbie lumenów w nazwie, może bardziej realistyczne? (
https://www.dealextreme.com/p/uniquefire-a10-b-cree-q5-wc-5-mode-240-lumen-white-led-flashlight-with-strap-1-18650-50464)
- jakaś inna mocna latarka (
https://www.dealextreme.com/p/ultrafire-wf-501b-xm-lt6-5-mode-510-lumen-memory-white-led-flashlight-with-strap-1-18650-55241)
- jakaś tania ładowarka (
https://www.dealextreme.com/p/trustfire-all-in-one-charger-for-10430-10440-14500-16340-17670-18650-cr123a-4151)
Pokornie proszę mędrców z tego forum o, nomen omen, oświecenie mnie w sprawie mojego pierwszego poważnego latarkowego zakupu.
Wszystkie porady co do przyspieszenia i zabezpieczenia przesyłki także są mile widziane.