Witam. Słowem wstępu, zamontowałem sobie od razu po kupnie roweru piastę z dynamem. Podłączyłem wszystko ładnie do shimanowskiej lampy z przełącznikiem i wyjściem na tył, no i tak jeździłem... A świeciło to prawdę mówiąc dość krucho

. Oryginalna lampka miała beznadziejny rozkład światła, płytki reflektor i była bez soczewki. Słowem, mnóstwo światła marnowało się po bokach. Szukałem czegoś lepszego, ale niczego nie znalazłem.
Wtedy zacząłem myśleć nad podłączeniem do wszystkiego diody. Stosowne instrukcje znalazłem tutaj:
www.swiatelka.pl/viewtopic.php?t=1723&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=33f271754eda7d2c507ebd7f1a2f1903Kupiłem elementy, i po paru miesiącach bezczynności, w 3 godziny powstało to :


Lampka do dynama z diodą Cree na bazie Shimano LP-C050
Wiem, estetyka zdjęcia marna. Ale długo się starałem, nic lepszego nie wychodzi.
A teraz parę słów o konstrukcji. Nie chciałem składać "kwadraciaka", bo podłączenie tylnej lampki byłoby kłopotliwe. Tu miałem gotowca, wystarczyło zainstalować elementy. Początkowo wszystko miało być zrobione w NRD'owskiej, prostokątnej, białej lampie, ale ją zgubiłem

. Wtedy zajrzałem do Shimano i odkryłem mnóstwo miejsca w środku. Potem okazało się, że w plastikowe rowki wewnątrz( są tam bez wyraźnego celu) idealnie pasuje dioda prostownicza w formie walca na 4 nóżkach. Widać to bezpośrednio pod kondensatorem. Kond. też w miarę ładnie wszedł. Nóżki diody prostowniczej przylutowane są bezpośrednio do styków żarówki, są tam odpowiednie szpary, które bardzo to ułatwiają. W jednym z "wcięć" w białym radiatorze diody jest właśnie drucik zasilający diodę prostowniczą. Obudowa lampy Shimano LP-C050 idealnie pasuje pod taki tunning.
Diodę cree przykleiłem do plastikowej oprawy żarówki poxipolem, bez dodatkowego radiatora, aby nie zwiększać masy( coby się nie urwało

) Mam nadzieje, że fabryczny radiator wystarczy, ale zawsze można wyciąć jakieś otworki wentylacyjne, albo kiedyś dać mały radiatorek. Na to soczewka z allegro, i gotowe. Kondensator i diodę polałem dużą ilością kleju polimerowego* , żeby wszystko trzymało się kupy, teraz lampka leży nad kuchenką i "dojrzewa"

Więc cóż, z niecierpliwością czekam na mrok. Wiem, że estetyka lutów, klejeń(których na zdjęciu jeszcze nie ma) etc. nie jest ogromna, ale robione było bez planów, na gorąco. To póki co prototyp, jak coś się rozleci, będę próbował poprawić. Coś więcej skrobne nt. jak z nią pojeżdżę, i jak zadziała.