Witam,
Z ciekawości, skuszony reklamami z bratniego forum zamówiłem w/w akumulatorek. Miało być gwarantowane 2600mAh, wydajność ok. 1C na luzie. Jako że z natury sceptyczny zdziś jestem, zaraz po przyjściu wrzuciłem akumulatorek na ładowarkę. Najpierw rozpędowe 3 cykle ładowanie-rozładowanie 1/3C-0.5C, potem dzień odpoczynku i jedziemy już na serio.
Oto wynik, zakończenie rozładowania na 3.0V, prąd 3A:

Test: ogniwo 18650 WOW 2600mAh protected
Muszę powiedzieć, że myślałem że będzie gorzej, znacznie gorzej. Ustawienia odcięcia na 2.75 prawdopodobnie bardziej zbliżyłoby nas do 2600mAh, nie sądzę by do nuch dobić,ale jest wystarczająco. Rezystancja jak na nowe ogniwo znośna, nie jest to mercedes, ale do latarki-wystarczy. Zwłaszcza że ma podobno PCB, które obstawiam ma w tym swój niezły wkład.
Pod koniec rozładowania temperatura osiągnęła 40stopni, jest to wciąż bezpieczna, mimo że już dość graniczna temperatura (czyli więcej niż 3A ciągłego bym już nie polecał). Spadek napięcia pod obciążeniem był natychmiastowy do 3.67V, ale za to przy 2000mAh wciąż było 3.2v. Ogniwo moim zdaniem ewidentnie z fabryki sformatowane jest na 3.6v,ale oczywiście z czasem podniesie napięcie jak się je potraktuje 4.2 zamiast wzorowego 4.1v. Straci pewnie kilkadziesiąt cykli,ale kto by na to patrzył w perspektywie wieczności. Podsumowując, do latarek, zwłaszcza poniżej 2A, w zupełności wystarcza. Zwłaszcza za 25zł+wysyłka
Jak odszukam w moim warsztaciku ogniwa 1600mAh 10C, to wtedy zrobię mocniejsze porównanie. Szkoda, że nie mogę znaleźć driverka 5A na 3v, byłoby na nich przesympatycznie.