Witam,
Podczas zabaw z akumulatorami albo zamieniłem polaryzację, albo coś nie poszło i jedna z moich latareczek zaczęła nagle znacznie słabiej świecić. Coś mi się uwaliło że to wina włącznika, nakrzyczałem na chinola i wysłał mi 2 zapasowe. Fajnie, tylko że dziś jeszcze raz podszedłem do tematu i okazało się że winna jest elektronika przy diodzie (jak to się nazywa?). Zrobiłem zdjęcia diody (niby ma być sst a napisane jest cree,choć słyszałem że chinolom się zdarzają takie źle opisane płytki, świeci znacznie jaśniej niż cree q5) i elektroniki:

Awaria Ultrafire C8 SST-50 (?) - słabiej świeci, lekko drżące światło

Awaria Ultrafire C8 SST-50 (?) - słabiej świeci, lekko drżące światło
Płytka ma ok.17mm średnicy, czy można gdzieś kupić takowe jakieś lepsze, na co zwracać uwagę? Zależy mi na min 2 stopniach mocy i szybkim stroboskopie (obecnie mam 5 modów- High, mid, low, strobe i SOS). Ew skąd wziąść mocniejszy włącznik, obecny ma napisane 1.6A/250v (lol)-mam wrażenie że nie za wiele jeśli dostanę aftermarketowe sterowniki czy jak się to zwie.
Kolejne pytanie- podłączenie diody bezpośrednio poza brakiem trybów zapewne skróci jej życie/uszkodzi ją? Przy zwykłych ogniwach to ich wydajność ją ograniczy,ale jak włożę wysokoprądowe (16A ciągłego) to będzie krótka piłka?