Trochę przypadkiem trafiła w moje ręce całkiem ciekawa lampka spod znaku Fenixa. Fenix MC-10 to latarka kątowa - niby nic a jest to rozwiązanie zdecydowanie bardziej wygodne i ergonomiczne od klasycznej latarki. Nie dość, że lepiej leży w dłoni i pozwala na pewny chwyt, gdy świecimy przed siebie czy pod nogi, to daje się postawić na ziemi lub zawiesić i będzie świecić prawie zawsze tam gdzie chcemy.


Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
Trochę danych marketingowychMC10 jest pierwszą latarką kątową Fenixa. Zastosowano tutaj delikatnie teksturowane lustro, dzięki któremu uzyskujemy doskonały promień główny, jak i wtórny do oświetlenia większego obszaru, a prócz tego barwa światła jest przyjemna dla oka.
Źródło światła: 1 dioda LED o żywotności 50 tys. godz.
Soczewka: ultra clear glass z powłoką AR.
Zasięg: do 90 m.
Maksymalna siła światła: 125 lumenów.
Tryby pracy: 5 lumenów (65 godz.) -> 50 lumenów (5 godz.) -> 125 lumenów (1.2 godz.) -> stroboskop (2.5 godz.) -> SOS (10 godz.).
Zasilanie: 1 x AA 1,5V.
Napięcie pracy: 1V-1,6V.
Wymiary: 99 mm x 21,5 mm.
Waga: 53,5 g (bez baterii).
Wykonanie: duraluminium T6 anodyzowane, wysokiej jakości tworzywo sztuczne.
Wodoodporna wg normy IPX8.
Cena
210 zł.

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
WrażeniaJak to bywa u fenixa wykonanie jest bez zarzutu, trochę denerwujący system zmiany trybów - wymagający przytrzymania przycisku do zmiany, ale można się przyzwyczaić. Trochę szkoda, że zamiast najnowszych Cree XP-G w środku siedzi tylko XP-E – można by było uzyskać parę lumenów więcej.
Troszkę zajęło mi rozpracowanie jak ją poskładano - ale na szczęście zamknięcie było rozwiązane najprostszą możliwą metodą - ciasno spasowany kapsel z o-ringiem wstawiony na silikon, który wiążąc wszystko ładnie skleił i uszczelnił. Po potraktowaniu nożem i młotkiem ładnie odskoczył

.

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
Niestety tak łatwo nie poszło z głowicą i lustrem - mimo ponawianych prób odkręcenia / odbicia, pozostała niewzruszona. Aby nie zniszczyć lampki porzuciłem pomysł wstawienia tam cree XP-G jako trudno wykonalny lub niemożliwy.
Zasilanie.
Kopiąc trochę głębiej wydobyłem ciasno upakowany sterownik .

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
Teraz przydało by się to trochę pomierzyć - deklarowane 125 lumenów w trybie high wymaga solidnego zasilania

. Najpierw na dostarczonej baterii litowej a następnie standardowy wariant ekonomiczny dla każdego rozsądnego człowieka - akumulatorku nimh

.
Bateria litowa 1,561V bez obciążenia
I-In V-in P-In I-led V-led P-led Eff.
High 2968,1mA 0,912V 2,707W 398,42mA 3,227V 1,286W 47,5%
Mid 387,3mA 1,427V 0,553W 137,01mA 2,981V 0,408W 73,9%
Low 43,2mA 1,485V 0,064W 13,88mA 2,662V 0,037W 57,6%
Ogniwo NiMH (enelop) 1,3874V bez obciążenia
I-In V-in P-In I-led V-led P-led Eff.
High 3026,2mA 0,823V 2,491W 405,6mA 3,233V 1,311W 52,6%
Mid 419,8mA 1,289V 0,541W 136,4mA 2,964V 0,404W 74,7%
Low 47,4mA 1,361V 0,065W 14,9mA 2,666V 0,040W 61,6%
No, ma chłopak ssanie jak odkurzacz

. 3A z ogniwa AA to wynik prawie na poziomie prądu zwarcia i nieosiągalny dla części słabszych ogniw NiMH. Tylko o co chodzi z tą wydajnością ? Mimo powtarzanych kilkakrotnie pomiarów wynik jakoś nie chciał się zmienić - tzn. zmienił się, ogniwo zaczęło się wyczerpywać i prąd spadł

. Kombinując tak i owak, zerknąłem na specyfikację prądową Cree XP-E i stwierdziłem, że wynik pomiaru prądu jest zgodny z deklarowaną ilością światła !?!
Nie wiedzieć czemu w trybie high sterownik ciągnie prąd jak szalony, grzejąc się przy tym niesamowicie, ale efekt jest bardzo mizerny - sabotaż chińskiego inżyniera, czy co ?

. Teraz pewnie bidoka skończy w kamieniołomach na resztę życia

.
Wysoki pobór prądu ma wyraźne odbicie na czasie pracy, na świeżo naładowanym enelopku czas ciągłej pracy w trybie high to 46 minut, deklarowany czas pracy 1,2h jest możliwy do osiągnięcia chyba tylko przy zastosowaniu ogniw litowych.
Jak to świeci ?Świeci zgodnie z deklaracjami producenta

.
125 -> 50 -> 5 lumenów w porównaniu z Fenixem HP10 na cree XR-E. Kolor światła jest dosyć zimny i raczej nie ma nic wspólnego z typem reflektora jak to sugeruje opis na stronie sprzedawcy

.
HP10 high vs MC10 high

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
HP10 mid vs MC10 mid

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
HP10 low vs MC10 low

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
Przy okazji przetestowałem dostarczony z lampką dyfuzor :

Fenix MC10 - Obozowy sprinter.
Lekkie rozczarowanie moim zdaniem – poza denerwującym efektem podświetlenia dyfuzora (jest najjaśniejszą częścią widoczną dla użytkownika), bardziej ogranicza ilość emitowanego światła niż równomiernie je rozprasza.
PodsumowanieJeśli pominąć wpadki z trybem high i niezbyt użytecznym dyfuzorem - lampka idealna

. Wygodna, zasilana popularnymi ogniwami, gdy potrzeba ma całkiem niezły wygar. Trochę droga, ale pewna latarenka na biwak - w trybie mid zapewni całkiem zadowalające użytkownika 50 lumenów przez cały wieczór zadowalając się przy tym wyssaniem jednego ogniwa. W trybie high można się mocno zdziwić, bo lampka z pełnej mocy w czasie ok. 3 minut zjedzie prawie do 0 - tak, że żądni światła użytkownicy lepiej niech uzbroją się w kilka zapasowych ogniwek.
*update
hle hle, właśnie się odezwał dotychczas anonimowy sponsor testu

sprzęt do dewastacji dostarczył sklep kolba.pl
