http://www.lidl.pl/cps/rde/xchg/lidl_pl/hs.xsl/index_9859.htmAlbum z dużymi zdjęciami:
http://picasaweb.google.pl/rafalku08/Latarki# (małe na dole)
Tak w skrócie bo 10 minut temu rozpakowałem.
68dł x 41szer. x 42h mm, waga: 73 gramy
3 tryby pracy, włącznik klikany: 1 dioda/3 diody/światło migające (daleko mu do strobo ... licho wie jak to opisać).
Latarka jest jest wielkości ... kiwi albo jajka

Tak więc jest bardziej kompaktowa od większości marketowych korbkowców jakie oglądałem.
Całkiem funkcjonalna zabawka. Wykonanie na 4+, tworzywo matowe, odporne na palcowanie (jak w niektórych PDA) korbka chodzi płynnie i bardziej buczy niż zawodzi (budzi większe zaufanie od innych no-name co kręciłem do tej pory).
"rączka" korbki jest zamocowana na stałe więc przy kręceniu trzeba ten dzyndzel lekko trzymać aby się ślizgał między opuszkami palców. Po zakotwiczeniu w pozycji spoczynkowej będzie tam siedziała (na zawiasie musi być jakiś mechanizm sprężynkowy). W ramieniu korbki jest spory otworas i latarkę można powiesić pionowo na gwoździu aby świeciła na dół. Ramię robi też za nogę na której latarka może stać poziomo na przykład na biurku. Na nierównych powierzchniach będzie kiepsko z równowagą - zbyt stabilne to nie jest.
Barwa światła wpada lekko w niebieski ale nie jest tragicznie zimna. Na jednej diodzie świeci trochę słabiej od chińskich breloków no-name na 2xCR2016. Na trzech trochę mocniej. Wiązka nie jest idealna, jest nieco artefaktów. Spot jest spory ... jakieś 60% całej wiązki a spill'a jest mało i zanika na obrzeżach. I jest tam coś jeszcze już poza spill'em ale przy dziennym świetle mi umyka

Świecę teraz między biurko a ścianę i z metra widać dokładnie całe bogactwo kabli, listwy zasilające, switch, kurz

... praktycznie wszystko co tam jest. Wiązka jest na tyle szeroka, że świecąc z 1 metra oświetlamy powierzchnię koło metra kwadratowego.
Podsumowując - takie backupowe EDC. Ciekawe jak z czasami pracy ...
Licho wie jak z trwałością ale tych 20 złotych jest moim zdaniem warta.
Lada dzień dorzucę zdjęcia, zweryfikuję wrażenia o zabawy po zmroku i może zmierzę czas pracy.
Edit:
Po przyniesieniu ze sklepu świeciła. Pokręciłem z pół minutki ... świeciła dalej tak samo. Nie wiem ile % było fabrycznie wpompowanych w akumulator i ile "dopompowałem" w te pół minuty ale:
21:10 włączyłem na pierwszy bieg (1 dioda)
21:50 przełączyłem na drugi bieg (3 diody)
00:15 świeci już wyraźnie słabiej ale dalej użytecznym światłem (da się czytać, chodzić po mieszkaniu, coś naprawiać, szukać dziury w całym

itp.). Jak już uda mi się ją rozładować to "podpompuję" ją powiedzmy 2 minuty i zobaczymy ile wtedy poświeci.
1:10 ... jeszcze zipie (da się coś krótko czytać, łazić po mieszkaniu itp. Światła mniej więcej tyle co mój Quark AA2 na diodzie neutralnej w trybie księżycowym daje tylko, że oświetla dużo szerszą powierzchnię).
Wyrównało się i z jedną i trzema diodami daje podobną ilość światła z tym, że z 3 wiadomo - nieco szerzej.
2:10 ... dalej świeci ale tylko jak jest poważnie ciemno taka ilość światła się przyda. Taki backup aby znaleźć coś w plecaku, koło łóżka albo zrobić sobie zupkę w kuchni o 2:10 nie budząc Dziewczyny

Przerywam eksperyment aby nie zarżnąć akusa bo już pewnie nieźle wyssany.
----
Pokręciłem korbką 3 minuty, włączyłem na 3 diody.
Tym razem światła full power było koło 20 minut. Po godzinie miałem tyle co wcześniej po około 3 godzinach. Wniosek z tego taki, że latarka z fabryki przychodzi nieźle naładowanym akusem.
Tak przy okazji przy drugim kręceniu odblokowała się rączka ramienia i kręciło się dużo wygodniej. Okazało się, że ma milimetrowy skok i dopiero po dociśnięciu do ramienia zaczyna się obracać na kołku na którym siedzi. Jest tam jeszcze śrubka więc pewnie można to sobie regulować.
Ciekawe ile czasu trzeba kręcić aby naładować aku do pełna. Pokręciłem teraz 10 minut "rekreacyjnie" podczas filmu aby nie obudzić Dziewczyny i reszta eksperymentów jutro po zmroku

----
8.V.2010 - kolejny wieczór testów

Wczorajsze kręcenie wolno i cicho dało ze 20 minut takiego sobie światła = do kręcenia trzeba się jednak przyłożyć aby efekty były satysfakcjonujące.
Dzisiaj pokręciłem intensywnie 5 minut. Aż łapy mdleć zaczęły. Na 3 diodach miałem z tego jakieś 40 minut porządnego światła i teraz cały czas dogorywa (ponad 1h). Coś jak wczoraj o 00:15.
W każdej chwili jest dostęp do mocnego światła poprzez kręcenie i jednoczesne świecenie.
Nawet kilkanaście sekund daje wtedy dobre światło przez kilka minut.
Nie chce mi się już bawić w testowanie czasu pracy na jednej diodzie. Teoretycznie powinien być ze 3x dłuższy ... zależy co tam od strony elektronicznej siedzi.
Ogólnie latarka jako dodatkowe, awaryjne źródło światła jest w pełni satysfakcjonująca.
Dla porównania wielkości Quark AA2 i Sanyo Eneloop AA. Łapa ma rozmiar 8,5 

Latarka na korbkę z Lidla

Latarka na korbkę z Lidla

Latarka na korbkę z Lidla