Mam starszą wersję i mogę szczerze polecić. Jest tylko jeden zasadniczy problem - brak trybu niskiego. 60lm jest niezłe na np. spacer przez ciemny las, ale w nocy tylko ja mógłbym sobie oświetlać tym mapę.

A po ludzku już mówiąc, to te 60lm będzie razić przy np. czytaniu mapy, czy świcenie z bliskiej odległości na coś białego.
Lista zalet T100C2 (wg. mnie):
- bardzo dobry throw (zasięg)
- CC (stały poziom świecenia, przynajmniej przez większość czasu)
- jest wygodna (podobno też duża, dla mnie normalna, ma dobre moletowanie)
- tryb momentary (lekko naciskamy pstryczka i świeci, nie trzeba jest od razu włączać i można nadawać morse'a)
- zmiana trybów poprzez przekręcenie głowicy (możemy wybrać tryb przez włączeniem)
- bardzo mnie cieszy, że panowie z Eagletac się przyłożyli i sterownik radzi sobie i z 2xCR123A i z 1x18650, a to nie jest częste zjawisko

(bardzo subiektywne, ale cóż)
- przystępna cena
- dobra jakość wykonania (u mnie dioda siedzi centralnie)
Wady:
- brak trybu low
- nie znalzłem to niej holstera (mam dwa, które tak śrenio na jeża pasują), nie ma też klipsa (z chwilą pisania posta jest już chyba w sprzedaży

)
- słabszy spill względem latarek z diodą typu XR-E
Phantom, masz może wykres runtime'u T100C2? Albo może dane, ile faktycznie A pompuje w diodę? Z góry dzięki.
