Chyba jednak wyśle na serwis jak będę miał chwile. Jest tylko mały "ale" mianowicie, chodzi o to, że jak chcę żeby się nie włączyła, to mogę ją włączać 1000 razy a ona zawsze zadziała. Kiedy nosze ją w kieszeni zdarza się to średni co 2 dni, a nieraz potrafi nawet 5 razy w ciągu jednego dnia

. I teraz kołacze mi się po głowie takie pytanie, czy jak wyśle do serwisu, to koleś weźmie, włączy ją kilkanaście razy zobaczy że działa, to odpisze mi że jestem przeczulony i odeśle z powrotem, nic z nią nie robiąc (bo niby jest oki). Sam pracuje w serwisie więc wiem jak to działa

. Lipa straszna

, bo bardzo lubię mojego Fenixa, ale jak będzie mi takie psikusy robił to będę musiał wymienić go na coś innego.
PS.Może to bez znaczenia ale: czasem jeszcze dzieje się tak że latarka nie utrzymuje jednego poziomu światła, tzn delikatnie waha się siła światła. Zawsze myślałem że to wina za słabych baterii i elektronika nie może się zdecydować jaki poziom światła ustawić, i przez to to mruganie.