 |
« : 2008-08-18, 11:07:55 » |
|
mam dziwne doświadczenia z tytułowym problemem i nie jestem już pewny swego:
otóż czy są jakieś przeciwskazania by zasilać żarniki 6 lub 9 voltowe napieciem 3.7 volta?
pytanie to bierze się z tego powodu gdyż straciłem 2 żarniki SF P60 i 9V od głowicy KT2 (nie pamietam oznaczenia), jedna przepaliła się dość wcześnie druga pokryła sie jakims szatym osadem od wewnatrz zarnika i słabo żarzyła.
na żarnikach LF nie ma problemu (jak dotychczas) fajne nie za mocne ciepłe światełko o miłym skupieniu (głowica KT2)
z mojej dotychczasowej wiedzy wynika że stosowanie mniejszego voltarzu wręcz wydłuży żywotność żarówki, ale może z wysokopręznymi bulpami jest inaczej?
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-08-18, 15:38:16 wysłane przez brutusik »
|
Zapisane
|
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." cyt. Stanisław Lem
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 2008-08-19, 13:39:41 » |
|
Logika wskazywałaby, że przy niższym napięciu popłynie Ci większy prąd, ale trzeba by to zmierzyć jeszcze. Jeśli nie zapomnę to postaram się sprawdzić swój P60 pod tym kątem dzisiaj. Wyższy prąd zazwyczaj = większa temperatura, a stąd do przepalenia krótka droga. Dlaczego LF to wytrzymuje? Widocznie są projektowane nadmiarowo, może są po prostu lepsze jakościowo (patrząc wg tego kryterium)? 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam pecadoFanklub Taktycznej Rusałki |##| "Allways lead, don't follow" (M. Szczerbiak)
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 2008-08-19, 13:54:52 » |
|
Drogi Pecado śmiem twierdzić że żarnik jest prawie elementem liniowym (nie liczymy go jak typowy rezystor R=U/I ale z pewnością zachodzi zależność spadku prądu płynącego przeż żarnik w funkcji zmniejszania napięcia od nominalnego w dół). Żarnik niestety liniowo nie podejdzie nam do prawa Ohma gdyż jego rezystancja waha się w zależności od temperatury wolframu. No bo tak na zdrowy ludzki rozum to nic innego jak odcinek "drutu oporowego" (o specjalnej budowie i wytrzymałości) w środowisku gazowym, niepozwalającym mu się przepalić. Zachęcam do lektury http://draco.uni.opole.pl/~alinek/pracownia/optykaf/3o.pdf
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-08-19, 15:05:19 wysłane przez Stork »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 2008-08-19, 15:40:33 » |
|
Drogi Storku  Znam zasadę zależności rezystancji od temperatury, ale dziękuję że podniosłeś tą kwestię, jest na pewno bardzo wazna w tej dyskusji. Myślisz, że wzrost rezystancji w funkcji temperatury będzie kompensował zmiany napięcia, tak by prąd płynący przez drut żarnika był stały? Jeśli tak to oznaczałoby to, że przy napięciu niższym od nominalnego dla żarnika skok temperatury jest b. duży, prawda? A w gruncie rzeczy to temperatura własnie jest odpowiedzialna za uszkodzenie drutu żarnika, niestety mimo istnienia środowiska gazowego. Jednakże z przyjemnością powtórzę ten eksperyment dziś wieczorem w dostępnych mi warunkach 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-08-19, 15:43:35 wysłane przez pecado »
|
Zapisane
|
pozdrawiam pecadoFanklub Taktycznej Rusałki |##| "Allways lead, don't follow" (M. Szczerbiak)
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 2008-08-19, 16:13:54 » |
|
nie wnikam w prądy i napięcia, ale żarnik zasilany niższym napięciem, świeci znacznie słabiej, podobnie wyższym napięciem świeci mocniej, ale zdecydowanie krótko wtedy żyje. Dodam, że prąd niekoniecznie będzie większy na włóknie, ponieważ jeszcze dochodzi obciążalność ogniwa lion lub baterii, o ile w impulsie można dostać dużo, to w czasie dłuższej pracy już tak dużo amperów nie dostaniemy (w lion protekcja odcina ogniwo coś koło 3A) i myśląc w ten sposób żarnik realnie można otrzymać mniej mocy (mniejsze V z 1 lub 2 ogniw niż z trzech, przy podobnym prądzie), natomiast nie wiem jak są wykonywane żarniki SF- możliwe, że mniejsza moc dostarczana, skraca ich żywotność
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-08-19, 16:18:38 wysłane przez pawelsz »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 2008-08-19, 16:18:43 » |
|
pawel - zwróć jednak uwagę, że kolega posłał kilka żarników na ich ostatnią drogę zasilając własnie niższym napięciem  to znaczy - prawda, świeciły słabiej. dramatycznie słabiej  natomiast nie wiem jak są wykonywane żarniki SF- możliwe, że mniejsza moc dostarczana, skraca ich żywotność
No właśnie ja wcale nie jestem przekonany, że bilans mocy zmienił się (drastycznie) - i tu się z kolegom Storkiem różnimy  /edzia Faktycznie jednak warto podkreślić, że mowa o żarnikach SF, firmy której dopracowana elektronika w ledowych nie radzi sobie z akusami 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-08-19, 16:21:40 wysłane przez pecado »
|
Zapisane
|
pozdrawiam pecadoFanklub Taktycznej Rusałki |##| "Allways lead, don't follow" (M. Szczerbiak)
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 2008-08-19, 16:42:05 » |
|
Hej a ja coś słyszałem że zasilanie żarników mniejszym napięciem niż zalecane skraca ich żywotność  ile w tym prawdy nie mam pojęcia, nie używam żarówek .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 2008-08-19, 16:45:22 » |
|
hmm- cos było kiedys o tym, że jak się żarnik za mało rozgrzeje (a nie za dużo), to wtedy przepala się szybciej- za mała temp.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 2008-08-19, 16:48:17 » |
|
A ja głupi całe życie myślałem że temperatura żarnika decyduje o jasności żródła żarowego. Więc skoro wraz ze wzrostem temperatury (patrz dołączone materiały z linku) rezystancja maleje to tym samym płynie większy prąd. Idąc dalej żeby żarnik dostatecznie rozgrzać trzeba przyłożyć odpowiednie napięcie. Efekt ledwo zauważalny opóźnienia w zapalaniu się żarówki (widać że najpierw jest ciemniej za moment świeci już optymalnie, wzrasta temperatura więc prąd wzrasta do nominalnego obliczonego dla danego modelu żarówki, oczywiście przy również nominalnym napięciu). A co się dzieje gdy przyłożymy mniejsze napięcie? Żarnik nie osiągnie optymalnej temperatury i popłynie mniejszy prąd bądź gdy damy o wiele za małe napięcie, w ogóle się nie będzie żażył (rezystancja będzie za duża więc prąd płynący nie będzie w stanie go rozgrzać). Mówimy cały czas o żarniku zasilanym napięciowo (bezpośrednio z ogniw) bez żadnych układów miękkiego startu etc. Może żarniki SF działają inaczej niż wszystkie inne źródła żarowe, nie wiem bo żadnego nigdy nie miałem więc mogę się mylić 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 2008-08-19, 17:38:12 » |
|
Tak troszeczke z tematu schodząc.... jak się szacuje żywotność żarówki i ilość lumenów  przy "przewoltowaniu"? Czyli np. żarówka która żyje 100h przy napięciu 6V, oddaje 600lm. Co się stanie po podniesieniu napięcia do 8V? (kiedyś czytałem że 10% wzrostu napięcia to o połowe krótszy żywot, ale to przy samochodowych i w dodatku mogło być jako reklama ;] )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 2008-08-19, 17:42:17 » |
|
Może żarniki SF działają inaczej niż wszystkie inne źródła żarowe, nie wiem bo żadnego nigdy nie miałem więc mogę się mylić  Na to by wychodziło, sądząc po przypadku brutusika  Dziś przetestuję swojego (jak znajdę) i zamelduję 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam pecadoFanklub Taktycznej Rusałki |##| "Allways lead, don't follow" (M. Szczerbiak)
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 2008-08-19, 19:14:27 » |
|
pomierzyłem pobór pradu na 2 żarnikach przy zasilani 3.7 i wyszło że:
LF HO-4 3.7v - 1.9 A LF HO-9 9v - 1.2 A
wynika z tego że mocnieszy żarnik nie pobiera więcej pradu, metodą organoleptyczną uznałem że się duzo mniej grzeje czyli powinien byc trwalszy.
nie podejrzewam by SF miał jakąś kosmiczną technologie bydowy żarników w stosunku do LF, moim skromnym zdaniem po prostu było coś nie tak z tymi żarnikami, albo są delikatniejsze.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." cyt. Stanisław Lem
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 2008-08-19, 20:32:57 » |
|
Nie ma żadnych przeciwskazań aby zasilać żarówki niższym napieciem. Dotyczy to także halogenów. Podawany argument jakoby w wychłodzonym halogenie ustawał cykl regeneracyjny jest prawdziwy ale zarazem znacznie spada tempo parowania wolframu co rekompensuje brak regeneracji. Co do samego cyklu halogenowego to nie ma on tak znacznego wpływu na żywotność co samo ciśnienie gazowego jodu które w halogenach sięga kilkunastu atmosfer. Największą zaletą halogenów jest brak zaczernienia bańki. Tu takie cus odnośnie żywotności względem zmian napięcia  zasilanie żarnika prądem niższym niż znamionowe Tu całość -> http://free.of.pl/d/drd/html/swiatlo.htmlA Tu materiał o znacznie lepszej wartości -> http://www.edwardmusial.info/pliki/prz_zr_sw.pdf
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 2008-08-19, 20:39:19 » |
|
No dobra, zgodzę się, że jestem głupi, niższy prąd = samo dobro kosztem światła. To dlaczego brutusikowi padły akurat po podłączeniu niższego napięcia? Bo - jakby nie było - to jest clue zagadnienia  moim skromnym zdaniem po prostu było coś nie tak z tymi żarnikami, albo są delikatniejsze.
<Teorie spiskowe>delikatniejszy żarnik -> częściej się psuje -> częściej kupujesz nowy -> producent zarabia na sprzedanej latarce</Teorie spiskowe> 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
pozdrawiam pecadoFanklub Taktycznej Rusałki |##| "Allways lead, don't follow" (M. Szczerbiak)
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 2008-08-19, 21:07:07 » |
|
<Teorie spiskowe>delikatniejszy żarnik -> częściej się psuje -> częściej kupujesz nowy -> producent zarabia na sprzedanej latarce</Teorie spiskowe>  <defence mode on> układ miękkiego startu w A2 -> rzadziej psujący się żarnik -> producent mniej zarabia na sprzedanej latarce <defence mode off> 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NaŁoCzA  
|
|
|
|