Wyszło, wyszło i to całkiem nieźle
W ostatnim czasie chodziło za mną dobre i mocne światełko dalekiego zasięgu. Wybór padł na WF-400.
Tak więc zakupy w DX tydzień czekania i .... jestem w szoku jak to świeci. Ale cóż, tylko dwie wartości jasności to jak dla mnie za mało, aże latareczka nie klejona i wszystko idzie rozkręcić to wziąłem sie do roboty. Miałem w starej latareczce driverek taki polski made by Df&Cali więc nie zastanawiając się długo łapłem za lutownicę i poprawiłem Polsko - Chińskie stosunki

.W planie była jeszcze R2 ale zostałem przy oryginale, gdyż na moje oko oryginał świeci jaśniej (chyba jakieś trefne R2). Latarka ssie z akusa 18650 0,8A w trybie high, natomiast w diodę idzie 0,73A :grin: Przy R2 ssała z akusa 0,6 i dawała na diodę 0,5A. ale wróciłem do oryginału. Diodę osadziłem na paście termo i po już jakichś 5 minutach świecenia czuć że latarka jest ciepła. Jej zasięg jest baaaardzo duży(duży i głęboki ref).Poniżej kilka fotek z etapów modyfikacji:
Zdjęcia z pleneru dodam po wczasach.
Zapomniałem dopisać, że wyłącznik został oryginalny (dwu-klik), ale w niczym mi to nie przeszkadza.
Najgorsze jest to zę spadło mi ogniwo 18650 i lipa. nie działa. dopiero po usunięciu płytki PCB z akusa ruszyło, tylko trochę ryzykownie bo nie jest już protected

Nowe akusy z DX już są redy i czekają na wysyłkę.
