No i doszedł. W "klasycznym" pudełeczku owinięty folią bąbelkową (jak oni to wcisnęli).
Latarka jest sporawa, wygląda nieprzeciętnie (nie jest to prosta kopia markowego sprzętu). Brak jakichkolwiek oznaczeń. Zdziwiła mnie nie najgorsza powłoka.

KD Super Beam 5 Mode P7

KD Super Beam 5 Mode P7
Krótkie porównanie do Ultrafire C8 P7.

KD Super Beam 5 Mode P7

KD Super Beam 5 Mode P7
Jak widać ref w C8 jest dużo większy, dioda w KD jest bardzo nierówno osadzona. Odbłyśnik miał być gładki dla lepszego zasięgu. Jaki jest każdy widzi. Docisk szybki i reflektora realizowany jest za pomocą pierścienia stosowanego między innymi przez Jetbeam w latarkach serii Pro (oraz Jet-II bez 'Pro). Jego wykręcenie jest trudne, użycie narzędzi równe jest natychmiastowemu zdarciu powłoki po przyłożeniu siły. Tradycyjny nakręcany bezel jest wg mnie dużo bardziej poręczny. Przełącznik to tradycyjny "reverse", działa z wyraźnym oporem ale zaskakująco precyzyjnie.
Latarka przyjechała mając na sobie kilka wad. Oto one:
-wgięcie bez powłoki (od uderzenia?)

KD Super Beam 5 Mode P7
-wgięcie, powłoka się uchowała

KD Super Beam 5 Mode P7
-zdarte krawędzie

KD Super Beam 5 Mode P7