Elektronika Monitoruje napięcie ogniwa - jest wprost podłączona do biegunów ogniwa i dokąd napięcie jest wyższe niz ~ 3V dotąd podaje napięcie na bramke tranzystora mosfet ten zaś jest wpięty w szereg - jest kluczem.
Gdy napięcie spadnie poniżej 3V elektronika w sposób skokowy odcina napięcie bramki i Mosfet przerywa obwód.
Zatem juz tylko monitoring napięcia wystarcza do zabezpieczenia.
Gdy zewrzesz ogniwo to spadnie na nim napięcie poniżej dopuszczalnego.
Do tego dochodzi logika która nie pozwala na natychmiastowe załączenie klucza gdyż napiecie od razu sie podniesie po ustaniu zwarcia, zwłoka czasowa dla przeciążeń - np gdy napięcie spadnie do 1.5V uznawane jest to jako przeciązenie i układ czeka np 60 ms po czym odcina obciążenie. Gdy spadnie poniżej 1V uznaje to za zwarcie
+ NTC do pomiaru temperatury.
Mosfet jest tranzystorem sterowanym napięciowo więc cały układ pobiera prąd w granicach kilku uA
Tak w Telegraficznym skrócie
Edit.
Podane wartości są orientacyjne. Nie wiem dokładnie jakie są napięcia progowe dla zwłoki przeciążenia, Jakie są czasy. Nigdy mnie to aż tak nie interesowało żeby dociekać.
Ogniwa "Luzem" żadko mają zabezpieczenie napięciowe przed przeładowaniem.
Mają tylko jeden klucz który przerywa obwód niejako w jedną strone.
Po Prostu każdy mosfet ma "W Sobie" Diodę która jest diodą pasożytniczą ( wynika to z technologii ) Ta dioda jest spolaryzowana przeciwnie czyli płynie przez nią prąd ładowania i nie da sie tego prądu inaczej odciąć jak drugim kluczem.
Z Drugiej strony Jest to pożądane. Nadzorem ładowania zajmuje sie elektronika ładowarki która w końcowym okresie ładuje impulsami. Te impulsy byłyby odcinane przez elektronike ogniwa.
Daje tez możliwosć podniesienia ogniwa gdy ktoś dopuści do nadmiernego rozładowania
Pełne zabezpieczenie ( W Obie strony ) Stosuje sie raczej tylko w pakietach. Tzw Balansery.
W pakiecie gdy zdaży sie słabsze ogniwo które z racji miejszej pojemności wcześniej sie naładuje jest Pomijane aby nie doszło do jego przeładowania.
Ten Post jest jednoczesnie odpowiedzia na pytanie Diabełka. Juz bez mojej zbędnej Filozofii

Elektroniki akusa Nie można oszukać. Jakiekolwiek działanie z zewnątrz które doprowadzi do zaniżenia napięcia na celi ponizej normy skutkuje Przerwaniem obwodu.
Pod warunkiem ze elektronika jest sprawna. Jeśli okaże sie że ogniwo ma mniej niz 2.5-3V bez obciążenia należy traktować je jako niezabezpieczone.