 |
« : 2008-02-22, 21:29:30 » |
|
Witam, otrzymałem latarkę z naładowanymi ogniwami 18650. Czy muszę użytkując latarkę rozładować ogniwa do "zera" (rozumiem że nie powinno się rozładowywać poniżej krytycznych wartości) i dopiero ładować na maxa? Czyli formatując je? Czy też w stosunku do ogniw Li-Ion nie stosuje się takich zabiegów? Z tego co się orientuję telefony komórkowe mają ogniwa Li-Ion i producenci zalecają formatowanie? Proszę o pomoc. Pozdrawiam RR 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 2008-02-22, 21:35:36 » |
|
formowanie to się chyba fachowo nazywa i z tego co czytałem to wszystkim baterią to napewno nie szkodzi więc może warto 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
L2D, X1, D10, Zeberka 
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 2008-02-22, 21:45:37 » |
|
Odpada chyba, gdy ogniwo ma PCB. Zresztą nawet z tym jest to dość niebezpieczne. Ja bym tak nisko z V nie zszedł.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-02-22, 21:47:11 wysłane przez C++ »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 2008-03-02, 20:28:09 » |
|
Li-Ion Nie wymagają uruchamiania. "Producenci" Zalecają "formatowanie" Bo jak sie czegoś nie jest pewnym to najlepiej krakać jak reszta wron.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 2008-03-02, 20:37:57 » |
|
"Producenci" Zalecają "formatowanie" Bo jak sie czegoś nie jest pewnym to najlepiej krakać jak reszta wron.
Najbardziej to widać np. kupując komórkę  zawsze miły pan/pani opowiada że należy rozładować a następnie ładować przez 12 godzin baterię hehe i tak ze 3 razy - zawsze się z nich nabijam że te zalecenia straciły ważność jak weszły ogniwa li-ion
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 2008-03-02, 21:05:48 » |
|
Obowiązkowo rozładować bo jak pan tego nie zrobi to bateria nie będzie "trzymymać" i ładowac, ładowac 14h  Najlepiej za każdym razem rozładowywać do zera. Bosheee Jak sie jakieś zachowanie utrwali w społeczeństwie to spychaczem nie wyrwiesz... A przecież Ni-Mh były w telefonach tylko jakieś 2-3 lata... Na Szczęscie Sporadyczne rozładowywanie li-ion do wyłączenia telefonu nie jest katastroficzne...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 2008-03-02, 23:50:42 » |
|
zapewne wiecie lepiej o lion, ale nie zgodzę się z Wami , koledzy  Nie wnikam w chemikalia, wiem, że nowa nokiawka z lion dopiero po paru cyklach zaczęła znośnie działać czasowo- nie dzień i padaka, ale 2-3dni, i to nie tylko u mnie, ale u paru kumpli też- te same telefony, a raczej 2 modele. Znaczy teoria swoje, praktyka swoje, zresztą co zaszkodzi dla spokoju ducha tego akusa rozładować do wyłączenia telefonu- ma zabezpieczenia- jego sprawą jest przeżycie 
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2008-03-02, 23:52:36 wysłane przez pawelsz »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 2008-03-02, 23:54:09 » |
|
Skoro się wątek zrobił komórkowy, to się jeszcze spytam jak wygląda formatowanie/formowanie Li-Poly?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NaŁoCzA  
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 2008-03-03, 13:36:32 » |
|
Bardzo podobnie. Mam SE W580i i dopiero po trzecim ładowaniu czas pracy wydłużył się znacznie (z 2 do 4-5 dni).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 2008-03-03, 14:11:17 » |
|
 Ja sobie właśnie kupiłem nową baterię do komórki i po rozładowaniu (do wyłączenia), naładowaniu przez 12 godzin (i tak ze trzy razy) mam teraz 6 dni czuwania/używania, do wyłączenia komórki. Nie zauważyłem jakiegoś zasadniczego wzrostu czasu czuwania. Owszem, względem starej baterii jak najbardziej wzrost jest dwukrotny. Baterie takie same, oryginalne do mojego telefonu. Ja jestem za "formatowaniem" ale z głową. Czyli jak rozładowujemy baterię to nie do 'zera' tylko do minimalnego dopuszczalnego napięcia. I ładujemy do pełna dedykowaną ładowarką, nie dwie godziny tylko 8 - 10 godzin.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Pozdrawiam Wojtek Lux Perpetua - Światłość Wiekuista
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 2008-03-03, 16:31:30 » |
|
Nie da się rozładować aku od komórki do zera (przecież elektronika odcina i wyłączy kom kiedy trzeba) i tak samo z tym ładowaniem 12 - 14 godzin - co to da skoro i tak po 3-5 godzinach aku jest naładowane
Ja tak samo nie widzę wzrostu po iluś tam cyklach nowego aku li-ion
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 2008-03-03, 16:57:57 » |
|
Nowy telefon, trzeba pomacać, podłaczam, ale nie daje mi spokoju, wezme do ręki, klikne, odłoże, za chwile żona pomaca, kliknie, to dziecko napisze SMS. Znacie kierowce który kupi bryczke i postawi pod blokiem w spokoju? Bo ja nie  A Potem... sie nudzi. Owszem, Czasem teoria idzie w lewo a praktyka prosto. Ale w przypadku telefonow tak zazwyczaj jest że nie dają nam spokoju a nie każdy zdaje sobie sprawe z tego że telefon w STB pobiera 5-10 mA ( Wyżej - Starsze ) zaś tylko podświetlony ponad 120 zatem każda minuta świecenia to kilkanaście w STB. Jest faktem że rozładowanie telefonu do wyłączenia nie czyni Mu szkody. Niektóre wyłączają sie przy 3.1V niektóre już przy 3.4V. Zatem jeśli ktoś lubi kultywować mity i bez tego spać nie może niech sobie formatuje, formuje, robi co chce. Li-Ion, Li-Pol, NIE Wymagają uruchamiania.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 2008-03-03, 21:02:27 » |
|
Zapewne masz rację Azjatos, ale jestem zdeczko staroświecki i skoro parę cykli : naładowanie full na maxa i rozładowanie do wyłączenia komóry nie przeszkadza - to czemu tego nie zrobić ? A nuż wewnętrzne rezystancje ogniw nie są takie idealne i tak super poukładane, jak nam wmawiają ? Ja ino wiem po sobie (z ogniwami BL-5B 890mAH li-ion - tak pisze Nokia), że bym tak zrobił- ja widzę różnicę- dlaczego- nie wiem i nie rozumiem, stwierdzam fakt (zawsze można dyskutować-czemu jabłko spada na łeb a nie odwrotnie, ale ponoć tak jest)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 2008-03-03, 22:26:49 » |
|
bateria bl-5c już chyba szósta u mnie z czego jedna był ładowana tak jak mnie zapewniono, że można czyli byle jak - trzymała krócej niż wszystkie inne które formowałem/formatowałem zgodnie z zaleceniami sztuki czyli 3x do zera później normalnie jak leci i co jakiś czas do zera mam te baterie w e50, 1600 i gps (gps'a czasem używam jako podstawki do ładowania baterii więc mam gdzie je ładować nie bawiąc się nimi  ). Wiem że teoretycznie litowe i polimerowe baterie nie mają efektu pamięci i ponoć nawet ni-mh'y w pewnym momencie były już na tyle sprawne że nie trzeba było przejmować się tym, ale... ale mam też kilku znajomych sprzedających i naprawiających komórki i mimo mojego ciągłego pytania nie potrafili mi powiedzieć po co formować litówki, choć twierdzili że lepiej to zrobić. Więc to robię - może dla spokoju sumienia - ale przede wszystkim dlatego że widzę różnicę. Na forach komórkowych też widywałem dywagacje że wprawdzie nie trzeba ale to nie szkodzi, więc do dziś staram się nowe baterie formować bo skoro nie szkodzi to może jakoś pomaga.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
L2D, X1, D10, Zeberka 
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 2008-03-03, 23:58:06 » |
|
Nie no, Ja Nie zaprzeczam, Jeśli tak Twierdzicie to tak jest. A że nijak to sie nie ma do teorii... Bywa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|