No więc w piątek przyszedł do mnie Fenix L2D Premium 100 na diodzie Rebel - tu ukłon w stronę
Dobrej Duszy, która pomogła w sprowadzeniu

Od dosyć dawna jestem miłośnikiem latarek tej firmy. Nie zawiodły mnie jeszcze, w zupełności mi wystarczają, są tanie i nie są bazarową szmirą... coż można więcej chcieć? Miałem i eksploatowałem L2T, L2D CE (kumpel wyjeżdżający za Wielką Wodę sobie ją przywłaszczył widząc, że mam nową) i teraz P100. Moje wrażenia odnośnie wcześniejszych dwóch już opisywałem i szkoda to powtarzać, bo jest w archiwum.
Najnowszy twór Fenixa różni się wyłącznikiem, ochraniającą go gumką, reflektorem OP no i oczywiście diodą. I to koniec różnic. W zestawie otrzymujemy to samo: holster, sznurek na łapę, zapasowa gumka na włącznik i dwa oringi. Sposób uszczelnienia jest taki sam, a standard wodoszczelności IPX-8 otrzymano chyba tylko przez wstępne nasmarowanie gwintów i gumek smarem silikonowym. Nie pamiętam by we wcześniejszych wersjach już to było, przynajmniej nie w tak widocznej ilości. (A właściwie to IPX-8, to co to jest? Źródła podają, że ma wytrzymać przez 30 minut na 3m, inne na 1m, spotyka się też wartość 1.5m. Jeszcze inne podają dłuższe czasy i większe głębokości).
Obudowa latarki jest taka sama, na głowicy napis L2D Premium 100. Dla mnie najbardziej znaczącą zmianą jest włącznik i gumka. Włącznik z wyraźnym klikiem - czuć, że jest lepszy, bardziej wytrzymały. Całości dopełnia guma, która w tym modelu nie jest gładka, tylko "kratkowana" z antypoślizgową fakturą. Bardzo przyjemnie się tym klika.
Reflektor OP - ma swoje wady i zalety. Silny promień malutkiego Rebela odbija się od OP i tworzy ładną wiązkę światła. Spot nie jest może "perfekcyjnie idealnie" okrągły, ale nie można się do niego przyczepić. Jednak z zasięgiem jest już gorzej, tu rzeczywiście L2D CE i L2D P100 mają te parametry podobne, coś kosztem czegoś. Przy większej jasności diody i zastosowaniu lustra OP dostajemy ten sam throw, ale ładniejszy beam. Po tych wszystkich modyfikacjach latarka zrobiła się bardziej EDC, teraz w zamkniętych pomieszczeniach jest jeszcze jaśniej, bez rażącego ciemnego pierścienia najczęśniej widocznego na ścianach. Z bliska widać różnicę - te 175lm swoje robi i bardziej oślepia niż w L2D CE. W rękawicach ładnie się nią operuje, włącznik aż się klei do palucha. W weekend testowałem ją trochę w zamknietych pomieszczeniach, tu wypadła wyśmienicie i najlepiej. Byłem też w lesie i z kolei tu było gorzej, bo spodziewałem się cudów z tych lumenów, cały czas pamiętając o parametrach i możliwościach L2T. Wyszło mniej ciekawie i na daleko to nią wiele nie zdziała. Jednak nie ma się co martwić, bo za pół roku bedzie nowa dioda z nowym lustrem i być może ta na każdej odległości będzie idealna

Krótko podsumowując: jeśli nie masz latarki bierz P100. Jeśli masz już Fenixa, to zastanów się pięć razy, czy warto Ci go zamieniać na ten model.
Sorry za chaotyczny tekst, ale ostatnio mało spałem, a chciałem podzielić się z Wami wrażeniami z użytkowania sprzętu.
P.S.
W moim modelu, po podgrzaniu się głowicy w trybie turbo, można ją rozkręcić. Nie bardzo mi się to podoba, klej powinien trzymać lepiej. W L2D CE nawet jak chciałem, to nie mogłem tego odkręcić. Tu poszło za łatwo

Nie wiedziałem gdzie się podczepić z postem, więc wrzucam tu. Jeśli Mod uzna, że tu to nie pasuje, to proszę przenieść. Dzięki.