 |
« Odpowiedz #45 : 2010-01-05, 18:32:19 » |
|
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2010-01-06, 17:00:55 wysłane przez sałron »
|
Zapisane
|
Cała materia jest tylko bryłą stabilnego światła [Sri Aurobindo] Jest tyle do oświecenia [sałron]
|
|
|
 |
« Odpowiedz #46 : 2010-01-05, 22:50:03 » |
|
Ja bym tam zawału dostał jakby mi coś tak walneło w domu z zaskoczenia, dodatkowo płomienie i ten lit palący się po mieszkaniu  .
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #47 : 2010-01-06, 06:56:06 » |
|
Echhh a ja tyle kasy wywaliłem w tym roku na sylwestrowe fajerwerki. Nie pomyślałem że towar w znacznej ilości jest pod ręką 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #48 : 2010-01-29, 21:54:05 » |
|
No i stało się - pierwsze dla mnie ,,namacalne" walnięcie Li-Ionów.  Sprawcy to dwie sztuki 16340 UF, a ofiarą SolarForce L2. Body trzyma się twardo, ale szybka, sterownik i włącznik to już elementy przeszłości. Podobnie zresztą ref, bo osadziły się na nim resztki syfu. Co do samego wybuchu - efektem było poparzenie ręki mojego wujka i rzekomo 0,5m słup ognia.  Wiem tylko, że wybuch nastąpił w czasie pracy latarki. Co się z nią wcześniej działo - postaram się jeszcze dowiedzieć. Zdjęcia:  BEZPIECZEŃSTWO najważniejsze  BEZPIECZEŃSTWO najważniejsze  BEZPIECZEŃSTWO najważniejsze  BEZPIECZEŃSTWO najważniejsze  BEZPIECZEŃSTWO najważniejsze  BEZPIECZEŃSTWO najważniejsze
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NaŁoCzA  
|
|
|
 |
« Odpowiedz #49 : 2010-01-29, 22:32:29 » |
|
Allleeee numer!  Ogniwa protected?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Cała materia jest tylko bryłą stabilnego światła [Sri Aurobindo] Jest tyle do oświecenia [sałron]
|
|
|
 |
« Odpowiedz #50 : 2010-01-30, 12:00:31 » |
|
Unprotected nawet nie dotykam..
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NaŁoCzA  
|
|
|
 |
« Odpowiedz #51 : 2010-01-30, 12:08:10 » |
|
Dzięki za tę wiadomość ! Nie będę miał głupich pokus , żeby kupować K90 Intimidator  Czy producent da jakieś odszkodowanie? Swoją drogą piszę to na netbooku trzmanym w strategicznym miejscu... Ale taki wybuch wymaga chyba jakiegos przegięcia? Z drugiej strony netbook ma na obudowie pobór mocy 40 W...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #52 : 2010-01-30, 13:03:41 » |
|
Czy producent da jakieś odszkodowanie?
Tja, już to widzę - napiszę do DXa i przyślą mi kasę...  Jak dla mnie z góry przegrana sprawa. Lapka bym się nie bał - jest w nich dużo więcej elektroniki, balancery i inne cuda, które powinny ograniczyć ryzyko do minimum. Z drugiej strony ogniwa te nie mają chyba ,,bezpiecznika ciśnieniowego" (nie wiem, jak się to dokładnie nazywa), a to jest ostatnia deska ratunku przed wybuchem.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
NaŁoCzA  
|
|
|
 |
« Odpowiedz #53 : 2010-01-30, 13:57:56 » |
|
Tak maleńkie ogniwa mają cieższe życie z taka latarką niż laptop z swoimi 18650 , często połączonymi równolegle.
Z innej beczki. Dawniej komputery jak Atari , C64 itd. były na takim poziomie że nie mogły się zawieszać bo było by to hańbą dla firmy i natychmiast by straciła klientów, nawet pracujac na nich 5 lat bez przerwy nie mogło się zdarzyć zawieszenie - co za wysoki standard !, dziś normalnym jest że komputery się zawieszają, nawet te przemysłowe czego dawniej by rynek cywilny konsumencji by nie zakceptował. Dawniej stosowano do latarek ni-cd bo nie zakceptowano by nawet jednego wybuchu akku na 10 lat, teraz to jest normalne że li-ion wybuchają i każdy się musi z tym liczyć , jest to akceptowane bo inaczej by nie zdobyły rynku.
ps. 30 lat temu jak komputer w ciagu swojego całego życia się raz zawiesił to szedł na kasacje jako uszkodzony i nie zdolny do pracy.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #54 : 2010-01-30, 15:33:17 » |
|
Defender: Chyba nieco przesadzasz - Atarynki, C64 czy Timex'y też się zawieszały. 8-bitowce były wszak bardzo proste i prosty soft na nich hulał, więc statystycznie zdolność do zwisów mniejsza.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Cała materia jest tylko bryłą stabilnego światła [Sri Aurobindo] Jest tyle do oświecenia [sałron]
|
|
|
 |
« Odpowiedz #55 : 2010-01-30, 18:53:22 » |
|
Kazik, dowiedz się o okoliczności tego zdarzenia
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #56 : 2010-01-30, 21:38:26 » |
|
Sałron, dawniej w fabrykach do sterowania maszynami stosowali Atari, C64 no i spectrum, te atari jak jeden pracownik mówił przepracowało 18 lat i nie było ani jedengo zacięcia. W C64 była ta wada że nie było "musowej" kontroli błedów i jak coś się źle wgrało to komputer mógł uruchomić pragram z błędem , a wredne atari odrazu wywalało boot error i koniec ładowania. Na swoje czasy były to bardziej skomplikowane maszyny niż obece PC-ty na dzień dziesiejszy.
A pamięta ktoś akumulatory z firmy CLAiO ? te paluszki R6 z 450mAh pojemności ?, były jeszcze R14 z 1800mAh i R20 z 3500mAh. Wtedy to albo milicja albo wojsko miało do tego dostęp, bardzo długo i wiernie pracowały, czasem po 10-15 lat, ładowarki standardowo 24 godziny, choć dało się je ładować znacznie szybciej to odgórnie zawodowcowi nie wypadało doprowadzać do szybkiego zużycia i wyższej awaryjności bo nigdy nie wiadomo czy akumulator nie bedzie potrzebny aby nam uratować życie. A dziś akumulatory i ładowarki mają zarabiać głównie kasę. CLAiO nadal istnieje ale olewają temat zarabiania pieniedzy , nie chcą produkować ogniw AA ani żadnych innych miniaturowych a to dziś się sprzedaje, za to produkują małoseryjnie duże akku ni-cd zalewane elektrolitem. Chcą się wykończyć a mogli by robić li-ion'y do laptopów i ogniwa konkurencyjne do eneloopów.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #57 : 2010-01-30, 23:59:58 » |
|
A ciągle są tacy co potrafią wciskać odstrzelone zabezpieczenie ciśnieniowe i "reanimować" padnięte Li-Iony. A że odstrzeliło UF? Większe prawdopodobieństwo niż AW ale wszystkim się wpadki zdarzają. Kiedyś widziałem Małego fenixa po wybuchu bateryjki O.o . Kazik teraz wujostwo nie będzie podbierać Ci latarek
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #58 : 2010-01-31, 01:49:00 » |
|
Pół roku temu kumpel ładował baterię jednorazową energizer AA w zwykłej standardowej ładowarce 100mA, po około 30 minutach bateria wybuchła a teraz się trzęsie jak zbliża się do ładowarki bo nie wie czy łapy będzie mieć całe i boi się o rodzinę czy będzie cała jak wróci z pracy. Dodam że przed wybuchem smiał się ze mnie że nie radzę mu ładować bateri jednorazowych bo podobno wszyscy tak robią i po to są te ładowarki produkowane. Jego i mój inny znajomy z 5 lat remu ładował prądem 1A akumulator li-ion z komórki(wyjęty z tel.), robił to od lat z różnymi akumulatorami i zawsze zdążył przed przeładowaniem odłaczyć ładowanie, tym razem jednak nie udało się, był straszny huk i ogień, mieszkanie nie zapaliło się bo wybuch jakby zdmuchnoł ognień - tak on to opisuje jednak po tym incydnecie nie ładuje akumulatorów dużymi prądami bez kontroli, nawet jak ładuje komórkę dedykowanym zasilaczem to kładzie ją z dala od siebie , piwa i telewizora bo jakoś nie ufa.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #59 : 2010-01-31, 10:39:59 » |
|
Lol  "Stara szkoła" mówi, że wszelkiego typu akumulatory powinny być ładowane prądem 0.1C, czyli 1/10 pojemności. Dla przykładu akumulator 2000mAh ładujemy prądem 200mA przez 10 godzin. Ja tak zawsze ładuję i wszystko jest ok, choć regulację prądu w zasilaczu DIY niezbyt dokładną mam. W nowszych akumulatorach prąd ten można zwiększać, i jednocześnie skracać czas ładowania. Na niektórych akumulatorach jest nawet podany maksymalny prąd ładownia. Jedyny wybuch jaki pamiętam, to gdy ładowałem prądem chyba 500mA, bo się śpieszyłem dość mocno 5 letni(nie ważne, stary po prostu był) akumulator rozładowany do 0... Gdy tylko wyczułem smród odłączyłem ładowanie, choć po chwili akumulator sam się otworzył. Ognia na szczęście nie było.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2010-01-31, 10:42:43 wysłane przez AxM »
|
Zapisane
|
Można do mnie śmiało walić na GG 
|
|
|
|