 |
« : 2007-05-17, 12:00:56 » |
|
Zabawa z latarkami, podobnie jak inne gałęzie modelarstwa, wiąże się z pracą z ogniwami litowymi. Te paskudztwa nęcą wysoką koncentracją energii, z drugiej jednak strony potrafią być złośliwe. Podejrzewam, że każdy wyjmował "rozlane" baterie z radia czy starej latarki. Poza koniecznością dokładnego wyczyszczenia nic złego się nie dzieje. Z ogniwami litowymi tak słodko nie jest, o czym przekonuje na przykład ta strona:http://klaudius.free.fr/lipo.htmTo są efekty (a) niewłaściwego ładowana - za dużym prądem, niewłaściwego zbilansowania pakietów, (b) niewłaściwej eksploatacji - nadmiernego rozładowania, używania ogniw uszkodzonych, czy (c) braku zdrowego rozsądku - pomijania zabezpieczeń, żeby ująć kilka gramów masy.
Najważniejsze zasady, o jakich trzeba pamiętać:
- Nie wolno przechowywać ogniw litowych ani urządzeń zasilanych takimi ogniwami (latarki, aparaty, telefony komórkowe) w miejscach, które mogą się bardzo nagrzać, na przykład wnętrze samochodu latem. Granicą bezpieczeństwa jest 60 stopni.
- Należy unikać szeregowego łączenia ogniw litowych, które nie mają modułu zabezpieczającego.
- Nie wolno nadmiernie rozładowywać akumulatorów litowych. Napięcie graniczne zależy od zastosowanej chemii.
- NIE WOLNO rozszczelniać ogniw, by zobaczyć "skąd nóżki rosną".
- Nie wolno korzystać z ogniw, które mają ślady uszkodzenia: wgniecenia, plamy rdzy, wybrzuszenia. Takie ogniwa trzeba jak najszybciej usunąć.
- Nie należy w latarkach korzystać z magnesów do łączenia ogniw. Uderzenie może spowodować przesunięcie się magnesu i zwarcie do obudowy, jeśli tuba latarki nie jest od wewnętrz zabezpieczona. Zabezpieczeniem może być gruba anodyzacja lub tuleja z tworzywa. Warto na to zwrócic uwagę.
- Nie wolno lutować do styków na obudowie ogniw litowych. Lutowanie jest dopuszczalne wyłącznie do wyprowadzeń (na przykład blaszek w ogniwach li-poli).
- Trzeba uważać, by ogniwa nie zgnieść, nie przedziurawić, nie przewiercić, nie stuknąć, czy nie skręcić za mocno. Każde rozszczelnienie jest potencjalnie bardzo niebezpieczne.
- Trzeba korzystać z ładowarki zaprojektowanej specjalnie do ładowania ogniw litowych. Profil czasowy napięcia/prądu ładowania musi być zgodny ze specyfikacją ogniw litowych. Nie można korzystać z ładowarek przeznaczonych do innych ogniw.
- Warto ładować ogniwa w takim miejscu, gdzie ewentualna awaria spowoduje jak najmniej szkód.
-- M.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2007-11-12, 17:08:15 wysłane przez Mel »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #1 : 2007-05-17, 12:06:14 » |
|
Dobry artykulik Mel, dzięki Ci za niego.
P.S. I dlatego nie zasilam mojego SureFire A2 akumulatorkami. Nie ufam jakoś szeregowym połączeniom Litówek.
P.S. Due Mel co to za układy zabezpieczające o których mówisz do chronienia połączeń szeregowych ?
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2007-05-17, 12:16:35 wysłane przez Esthan »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #2 : 2007-05-17, 13:10:41 » |
|
Mel - czy ogniwa protecd maja zabezpieczenie przed zwarciem ? chodzi mi o typowe 18650
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #3 : 2007-05-17, 13:12:52 » |
|
Mel - czy ogniwa protecd maja zabezpieczenie przed zwarciem ? chodzi mi o typowe 18650
Tak. Zadziała, jeśli płynie za duży prąd. To nie musi być zwarcie, wystarczy za duże obciążenie.
-- M.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #4 : 2007-05-17, 13:17:18 » |
|
Tak. Zadziała, jeśli płynie za duży prąd. To nie musi być zwarcie, wystarczy za duże obciążenie.
-- M.
Czyli kropla cyny na blaszkę plusową (specjalna cyna do ogniw) może być grozna?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #5 : 2007-05-17, 13:19:53 » |
|
Mel - bardzo fajny artykuł, ale troszkę za bardzo demonizujesz - ile czasu większość z nas ma takie ogniwa w tel.kom lub w lapach ? Ile z nich się zapaliło, wybuchło (pomijamy wymianę baterii w lapach niedawno- mało przypadków zapłonu było...) ? Może warto napisać,żeby używać protected i dobrych ładowarek ( niekoniecznie takich DSD za 3USD...) pozdro
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #6 : 2007-05-17, 13:21:53 » |
|
Czyli kropla cyny na blaszkę plusową (specjalna cyna do ogniw) może być grozna?
Kropla nie jest groźna, groźniejszy jest użyszkodnik, który nie umie jej fachowo nanieść na korpus i zacznie smażyć ogniwo lutownicą.
-- M.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #7 : 2007-05-17, 13:29:56 » |
|
Kropla nie jest groźna, groźniejszy jest użyszkodnik, który nie umie jej fachowo nanieść na korpus i zacznie smażyć ogniwo lutownicą.
-- M.
si wszystko jasne  dzięki !
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #8 : 2007-05-17, 13:34:32 » |
|
Mel - bardzo fajny artykuł, ale troszkę za bardzo demonizujesz - ile czasu większość z nas ma takie ogniwa w tel.kom lub w lapach ? Ile z nich się zapaliło, wybuchło (pomijamy wymianę baterii w lapach niedawno- mało przypadków zapłonu było...) ? W tych urządzeniach są podwójne zabezpieczenia : elektronika w ogniwie i czujnik w urządzeniu. Dlatego zagrożenie jest zminimalizowane. Mimo to zdarza się zapłon komórki w kieszeni.Może warto napisać,żeby używać protected i dobrych ładowarek ( niekoniecznie takich DSD za 3USD...) pozdro
Masz rację, ale różnica cen (protected - unprotected) może powodować zupełnie naturalne dążenie do wydania jak najmniejszej kasy, czyli kupowania szmelcu. Ogniwa masowo produkowane przez braci Chińczyków mają nieco inne standardy jakości niż dużo droższe wyroby dostępne u uznanych dystrybutorów, co jakiś czas ktoś pisze w CPF o eksplozji baterii i pokazuje zdjęcia uroczo zniszczonej lampki na przykład Surefire za ciężkie pieniądze. Ważny jest zdrowy rozsądek, a to oznacza zarówno ostrożność, jak i wiedzę, co wolno.
-- M.Edit: zorientowałem się, że w zasadzie wszystkie ogniwa są produkowane przez Chińczyków, ale inne są na rynek masowy, a inne na zamówienie znanych firm lub dystrybutorów. Stąd mała poprawka w tekście.
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2007-05-17, 13:41:34 wysłane przez Mel »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #9 : 2007-05-17, 13:53:17 » |
|
Mel - bardzo fajny artykuł, ale troszkę za bardzo demonizujesz - ile czasu większość z nas ma takie ogniwa w tel.kom lub w lapach ? Ile z nich się zapaliło, wybuchło (pomijamy wymianę baterii w lapach niedawno- mało przypadków zapłonu było...) ? Może warto napisać,żeby używać protected i dobrych ładowarek ( niekoniecznie takich DSD za 3USD...) pozdro
Niby tak Pawle, ale sam wiesz, że w komórkach dostajesz 1 ogniwo ! Nie dostajesz na przykład dwóch ogniw, które wsadza się do komórki jak zwykłe paluszki i wszystko jest ok.
Kolejny fakt to ten, że producentów komórek jest na rynku naszym mało, na palcach policzyć można, a oni dobrze wiedzą, że jedna informacja o wybuchu w tej komórce oznacza skandal i niemałe straty, więc badziewia nie wsadzają do swoich telefonów. Dlatego na przykład na Litówkach Nokii są hologramy potwierdzające ich oryginalność. Dla przykładu, w Niemczech nie kupisz baterii litowych które nie mają atestu (byłem ostatnio w sklepie z akku i bateriami w Reutlingen i tak mi tam powiedzieli).
A jak jest z latarkami ?
Renomowani producenci tacy jak SureFire od razu mówią, ze tracisz gwarancję, jak wsadzić akku do ich latarek. A ich ogniwa w latarkach ładowalnych są Ni-Cad, i jest tak nie bez powodu. Paul Kim, ichniejszy szef inżynierów stwierdził że nie bawią sie w Li-Ion bo to zbyt niebezpieczne. Zauważyłeś że GP, Duracell, Energizer czy inni nie mają w ofercie takich akku*, i że to co jest na rynku z "latarkowych" akku pochodzi z chin ? Mnie to już od dawna dziwiło. I wydaje mi się, że jest to powiązane z odpowiedzialnością za wypadki, być może popyt/podaż też swoje robią 
To co mamy na rynku, Akku od AW, Ultrafire, Lighthounda nie przechodzą jakichś rygorystycznych atestów i pochodnych w naszych urzędach. Mamy tylko słowo producenta, a ja producentowi nie ufam.
O ile używanie pojedynczego ogniwa CR2, RCR123, 18650 itp jest w miarę bezpieczne to nie mozna zaprzeczyć, że większość udokumentowanych "eksplozji" latarkowych ma miejsce w latarkach 2x bateryjnych. A przy możliwości wystąpienia różnic napięciowych na naładowanych ogniwach (wynikającej często z niewiedzy ludzi) może dojść do nieprzyjemnych wypadków. I nie dziwię się, ze SF daje specjalne wkładki aby nikt nie akumulatorkował ichniejszych latarek :]
Temu też myślę, ze Mel nie przesadza z ostrzeżeniami.
*mogę się mylić, w każdym razie mi osobiście nic o tym nie wiadomo
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: 2007-05-17, 13:55:40 wysłane przez Esthan »
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #10 : 2007-05-17, 14:23:26 » |
|
Święta racja, trzeba uważać- kto wie co się może zdarzyć Ni-Cad hmm- chyba Ni-Cd, ale to raczej z uwagi na ilość prądu który możesz dostać, więcej niż przy Ni-Mh (modelarze takich używaja- krótko ,ale z wygarem) I nie wiem jak to jest z markowymi ogniwami- na pewno są baterie Litowe-pomijając ładowanie, pewnie też groźne. A teraz będę brać ino protected- różnica w cenie nie taka duża raptem 1,5USD 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #11 : 2007-05-17, 14:44:21 » |
|
Protected do LED'ów jak najbardziej ok ! W żarówkowych już nie :]
Nieważne, to co się liczy to fakt, że w praktyce pojedyncze ogniwo Li-Ion jest bezpieczniejsze od połączonej szeregowo pary.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #12 : 2007-05-17, 15:04:26 » |
|
...
To co mamy na rynku, Akku od AW, Ultrafire, Lighthounda nie przechodzą jakichś rygorystycznych atestów i pochodnych w naszych urzędach. Mamy tylko słowo producenta, a ja producentowi nie ufam
....
Dobre produkty litowe robi Saft (te ogniwa latają na przykład na promach kosmicznych)http://www.saftbatteries.com/120-Techno/20-10_Lithium_system.aspTu ceny są zaporowe, poniżej $30 za akumulator nie schodzą (i to przy zakupie 1000 sztuk).Inne źródło ciekawych bateryjek:http://www.lithiumtech.com/StandardCells.htmlz atestami do prądów rzędu 500 A i więcej - też robią dla NASA.
No, ale to bardzo górna półka. Zwykłe powszechnie lubiane i miłe w kształcie 18650 delikatnie traktowane będą nieraz źródłem świetlistej radości w ciemną noc  -- M.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #13 : 2007-05-17, 15:08:03 » |
|
Mel, a jak jest z tymi PILA, przedmuchane cenowo są, czy mozna powiedzieć, że są warte swej ceny ?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
 |
« Odpowiedz #14 : 2007-05-17, 15:27:30 » |
|
Mel, a jak jest z tymi PILA, przedmuchane cenowo są, czy mozna powiedzieć, że są warte swej ceny ?
Pojęcia nie mam ...
-- M.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|