Witalski
Naoglądałem się kilku odcinków Jericho i nasunęło mi się sporo pytań technicznych na temat takiego sporadycznie obecnie używanego wynalazku ludzkości a mianowicie
EMP - impuls elektro-magnetyczny 
I tu pytanie do kolegów co jakieś pojęcie o tym mają.
Przykładowo no zaistniał sobie taki EMP.
I co wtedy z naszym sprzętem od tego standardowego po typowo awaryjny. Same świeczki nam zostaną ?
Czy latarki zwykłe, żarówkowe będą działały ?
A więc jak EMP znosi żarnik ?
Czy takie z diodami ale bez elektroniki ? A więc jak to zniesie sama dioda LED lub Luxeon ... Cree ... ?
Latarki wypasione z regulacją mocy, czasu pracy ?
Latarki awaryjne (na korbkę, na indukcję elektromagnetyczną (potrząsane) ?
No i jak cały osprzęt dość przydatny

:
ładowarki ? Zwykłe ? Mikroprocesorowe ? Może jednak ładowarki bez mikroprocka przeżyją ?
Akumulatorki Ni-MH, Li-Ion ?
Ogniwa alkaliczne ?
Ogniwa litowe ?
Jakieś ładowarki solarne ? na korbkę ?
a zegarki ? Radio małe ? komórka ?
Smaży się elektronika tylko włączona czy wszystko jak popadnie ?
Temat może lekko katastroficzny ale jak już lubię wiedzieć czy latarka po upadku z drabiny z 2 piętra na stertę cegieł będzie świeciła to chętnie poznam odporność na inne, rzadziej spotykane czynniki
Profilaktyka ?Przykładowo mówią, że leci takie gófno atomowe a ja dość daleko od epicentrum (ale EMP mnie raczej dopadnie) i zanim walnie a potem włosy wypadną to chciałbym się latarkami nacieszyć, odbyć pielgrzymkę w góry itp.
Da się je jakoś zabezpieczyć w kilka minut latarki i drobną elektronikę ?
Klatka faradaya ? Można odrutować pojemnik plastikowy ? to pod napięciem musi być ?
Wiadro z wodą, słoik ? Ponoć w wodzie EMP nie dopadnie więc wrzucona latarka albo sprzęt w woreczkach strunowych powinien przeżyć.
Jakieś inne wynalazki typu guma ? Na przykład zapakować wszystko w dętkę ?

Będę zobowiązany za pomoc w poszerzeniu mojej wiedzy na ten ciekawy temat

Dziękuję