Orba, A2 biorę do drugiej ręki i nie zmieniając chwytu szybko przełączam tryby.*
W LxT muszę włączyć tyłek, zmienić chwyt, zmienić tryb, zmienić chwyt i mam to co chcę.
dodatkowo, nie zawsze wiem na jakim trybie jest teraz latarka 
W LxD/Jetbeam muszę się przeklikiwać - takie zabawy przerabiałem w High-Endowym
HDS B42 i tak mnie to wkurzało, że w końcu go sprzedałem.
* W orbie jest to trochę irytujące i trwa, ale nadal mam ten sam chwyt.
A2 jest taktyczne więc trwa to milisekundy 
No i co poradzę na fakt, że łatwość obsługi gra dla mnie rolę :]Jednak pozwole sobie nie zgodzic sie z toba , jak juz tak wytykasz zmiany chwytu zmiany trybow LxT to wyjasnie czemu dla mnie jest lepszy i prostszy i szybszy niz orb .
Zalozmy ze trzymamy latarki w kieszeni spodni badz pokrowcu ,
zalozmy ze mamy wolna tylko jedna reke , wiec siegajac po latarke i tak musisz zmienic chwyt a tu sie uwidacznia zaleta LxT bo ja zawsze wyciagam ja za smycz a kciuk samoczynnie uklada sie na dupce i na wlaczniku , pstryk pali sie zmienam chwyt i mam mocne swiatlo ktore potrzebuje i zawsze tak ustawiona mam latarke wiec wiem jaki tryb sie wlaczy ,ewentualnie raz przekrece nie zmieniajac chwytu jak potrzebuje swiatlo slabsze (nawet ja wylacze przekracajac mocniej)
A teraz orb jedna reka zajeta wyciagam z kieszeni , pokrowca a tu ciemnosc szukam ukladam w reku krece hm slabe swiatlo znowu bylo potrzebne mocne , krece dalej -wreszcie jest .
Pewnie mozemy tak dlugo dyskutowac , twoje zdanie twoja racja, ale nie da rady zeby orb byl bardziej przewidywalny i latwiejszy dla mnie niz l2t, mniej krecenia, mniej zmieniania i ukladania ,kazdy tryb dostepny.